starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 6 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. mazowieckie Warszawa Śródmieście - Nowe Miasto ul. Rybaki

1974 , Kościoły Nowego Miasta widziane z ul. Rybaki - zdjęcie (skan) pochodzi z albumiku "Warszawa dzisiejsza" wyd. Arkady Warszawa 1974

Skomentuj zdjęcie
Zadziwiające! Schody przedłużające ul. Kościelną zniknęły! Albo ja mam tzw. "kurka na oczach"!
2022-03-17 22:16:59 (4 lata temu)
yani
+1 głosów:1
do † ML:
Będąc małolatem o mało się nie zabiłem na sankach o te schody... Do dziś mi się przypomina jak tam jestem...
2022-03-17 22:39:27 (4 lata temu)
do yani: Pamiętam, że mówiło się o wypadku, w którym zginął chłopak o te schody, Może był to Twój przypadek, a plotka Cię uśmierciła. To zaokrąglenie górki w kierunku schodów było/jest niebezpieczne. Po tym zdarzeniu stężenie saneczkarzy na górce znacząco zmalało. Po kilku dniach jednak wszystko wróciło do normy. W śnieżne zimy byłem częstym gościem "PMG" ponieważ leżała na drodze do szkoły (Brzozowa - Zakroczymska via Rybaki).😉
2022-03-18 11:11:56 (4 lata temu)
do † ML:
Ja miałem więcej szczęścia, niż rozumu - nic mi się nie stało, spadłem z sanek tuż przed uderzeniem w schody. Tylko sanki poszły w drzazgi...
Ale co ja się wtedy strachu najadłem, to do dziś pamiętam...
2022-03-18 12:29:32 (4 lata temu)
Balbina
Na stronie od 2012 wrzesień
13 lat 8 miesięcy 18 dni
Dodane: 17 marca 2022, godz. 20:43:05
Autor: Edmund Kupiecki ... więcej (793)
Rozmiar: 1800px x 1385px
1 pobranie
935 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Balbina
Obiekty widoczne na zdjęciu
ul. Rybaki
więcej zdjęć (141)
"Tylna ściana ogrodu (klasztornego) biegła wzdłuż ulicy Rybitwiej, czyli Rybaków, a że Wisła płynęła wtedy znacznie bliżej wzgórza warszawskiego, więc ulica ta leżała tuż nad rzeką. Po prawej stronie Rybaków stały jeno gdzieniegdzie domki drewniane, składy i szopy, podmywane i zalewane czasu powodzi. Teraz ciągnie się tam sznur kamienic, wzniesionych w XVIII i XIX wieku,
ale mur klasztorny pozostał, jakim był ongi."
(Tygodnik Ilustrowany 36/1907)