starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 1 głos | średnia głosów: 6

Polska woj. pomorskie Gdańsk Dzielnica Oliwa ul. Stary Rynek Oliwski Dom Bramny (Dom Zarazy)

Lata 1788-1800 , Widok Oliwy ze wzgórzem Pachołek. Rysunek w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie, bez daty i opisu, być może wykonany w czasie pobytu malarza w Gdańsku przed II rozbiorem. Identyfikacji z Oliwą dokonał Marcin Osiński w 2014, wcześniej rysunek opisywano jako "motyw z nieznanego miasteczka ze wzgórzem w tle".

Skomentuj zdjęcie
BocieK
+1 głosów:1
Podmiana, zmiana źródła.
2022-12-16 10:15:40 (3 lata temu)
Pomuchelskopp
+1 głosów:1
do BocieK: Rewelacja!
2022-12-16 10:17:55 (3 lata temu)
Pomuchelskopp
Na stronie od 2014 maj
11 lat 11 miesięcy 26 dni
Dodane: 17 sierpnia 2022, godz. 10:42:08
Autor: Zygmunt Vogel ... więcej (182)
Rozmiar: 2500px x 1893px
Licencja: Public Domain
12 pobrań
959 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Pomuchelskopp
Obiekty widoczne na zdjęciu
wzgórza
Dom Bramny (Dom Zarazy)
więcej zdjęć (26)
Zabytek: 327/27.02.1967 obecnie nr 64
Dom Bramny - dawna główna brama klasztoru oliwskiego i siedziba klasztornego wójta.

Budynek z gotyckiej cegły zbudowany pewnie w XIV wieku. Ucierpiał podczas napadu gdańszczan na opactwo w 1577 r. Odbudowany dwa lata później (kaplica św. Bernarda na piętrze domu odbudowana w 1607 r.). Przez zachodnią część budynku prowadzi przejazd na teren cysterskiego opactwa zamknięty półokrągłym łukiem. We wschodnim, zwieńczonym schodkowo szczycie zachowały się gotyckie wnęki. Widoczne zamurowane fragmenty łuków pozostałe po dawnych przebudowach. Na ścianach domu znajdują się dwa zegary słoneczne, pochodzące być może z XVIII wieku.
Z Domem Bramnym wiąże się półlegendarna tradycja, według której podczas wielkiej epidemii szalejącej w 1709 roku w Gdańsku i okolicach zmarło w nim dziewięciu cystersów - brama opactwa zwana jest także Domem Zarazy.
W 1804 r., dom wyznaczono na siedzibę sołtysa oliwskiego. Po kasacie klasztoru wnętrze przebudowano na potrzeby administracji (w 1836) oraz utworzono w budynku areszt. Gdy w 1910 roku przeniesiono administrację Oliwy do nowego lokalu, Dom Bramny został zaadaptowany na pomieszczenia mieszkalne. W 1945 roku budynek częściowo spłonął. Po wojnie przez jakiś czas był wykorzystywany przez administrację. Obecnie znajdują się w nim pomieszczenia mieszkalne oraz siedziba Stowarzyszenia "Stara Oliwa".

za:
Pachołek (101 m n.p.m.)
więcej zdjęć (47)
Dawniej: Karlsberg
Habent sua fata libelli - mają swoje losy książki, mawiali Rzymianie. Mają je i wzgórza. Oto jedno z nich. Ma 101 m, wznosi się 70 m nad Oliwą.

Jest to jedna z dwóch największych wysokości względnych na terenie całego Gdańska. W czasach przedhistorycznych miało tu być miejsce pogańskiego kultu, chociaż dotąd nie znaleziono jego śladów. U podnóża w 1186 r. powstał klasztor cystersów, który z biegiem czasu stał się jednym z najbogatszych w kraju. Pierwsza wiadomość o wzgórzu pochodzi z roku 1734, w którym Rosjanie, wspomagający Augusta III, obsadzili okolice i szykowali się do oblężenia miasta z chroniącym się w nim Stanisławem Leszczyńskim. Dnia 22 lutego wracający z objazdu klasztornych włości przeor Iwo Roweder zanotował: „Dosiadłszy konia jechałem przez góry i lasy, pola, jak ktoś, komu strach dodaje skrzydeł. We wszystkich mijanych miejscowościach widziałem jakby opustoszałe domostwa i ludzi kryjących się pod dachem jak lisy w jamie. O świcie dotarłem bez przeszkód do góry zwanej Pachołek, ale na jego szczycie natrafiłem na pierwszy posterunek Moskali, tam przesłuchawszy zaprowadzili mnie do drugiego, potem jeszcze raz, stamtąd posłali do kancelarii urządzonej w rzeźni, skąd żołnierze zaprowadzili mnie do pobliskiej szklarni, gdzie po raz drugi zostałem przesłuchany i mimo okazania listów uwierzytelniających musiałem się uwolnić od wszelkich podejrzeń.” Nazwę wzgórza - niewątpliwie dużo starszą - przeor zapisał w zabawnej niemiecko-polskiej postaci Pacholkenberg. Skąd się wzięła, możemy tylko przypuszczać. Pachołek oznacza sługę. Słudzy klasztorni wypasający trzodę w lesie mogli mieć pod szczytem jakąś budę dla ochrony przed deszczem. Mogła się tam również znajdować strażnica pożarowa. O zagrożeniu tego rodzaju świadczy notatka z roku 1739: „Dnia 28 czerwca po nieszporach około godziny 5-ej zajął się ogniem las koło góry Pachołek, mocno między górami się rozszerzywszy objawił się gęstym dymem, co widząc czcig. ojciec przeor wraz z czcig. ojcem Ambrożym, prefektem młyna, spiesznie mieszkańców Oliwy dźwiękiem dzwonów kazał zwołać i zarządziwszy, by skwapliwie wodę końmi klasztornymi dowozili, sam tam najpilniej się udał, aby temu złu zaradzić, co dzięki błyskawicznemu napływowi masy ludzi z żelaznymi wiadrami i motykami oraz dowozowi wody chwała Bogu udało się ugasić.”

W 1782 r., po śmierci opata Rybińskiego rządy w klasztorze objął Karol von Hohenzollern-Hechingen, późniejszy biskup chełmiński i warmiński, który wybrał sobie Oliwę na stałą rezydencję. Z jego polecenia sławny architekt ogrodowy Jan Saltzmann zabrał się za upiększanie wzgórza, nazwanego teraz Górą Karola (Karlsberg). W 1798 r. powstał na szczycie pawilon widokowy, który odwiedziła ciesząca się powszechną sympatią królowa Luiza, żona Fryderyka Wilhelma III. Miała wówczas 22 lata i spodziewała się trzeciego dziecka. Stanęła kwaterą w Pałacu Gubernatorskim na Długich Ogrodach (dawnym pałacu Jerzego Wandalina Mniszcha), gdzie dołączył do niej król. Na drugi dzień (31 maja) pojechała do Oliwy. Po obiedzie u księcia biskupa zawieziono Luizę w specjalnym powozie na górę Pachołek, gdzie mogła podziwiać zachwycającą panoramę Oliwy. Na sąsiednim wierzchołku opat kazał potem wznieść drewniany obelisk z cytatem z Goethego: „Miejsce, na które wstąpił człowiek dobry, jest uświęcone.” Okoliczny las nazwano Gajem Luizy. W 1882 r. na wzgórzu wyrosła murowana wieża widokowa, wysadzona w powietrze w czasie ostatniej wojny. Z kolei w 1889 r. z inicjatywy oliwsko-sopockich kombatantów na miejscu starego powstał nowy pomnik Luizy. Na szczycie monumentu z meklemburskiego granitu wzlatywał w powietrze spiżowy orzeł. Całość otoczyło metalowe ogrodzenie.

Nadeszła wojna, wymieniła się ludność, zblakły dawne "świętości". W czasach PRL-u przerobiono pomnik Luizy na monument Zygmunta III. W l. 1970-ych wybudowano nową wieżę widokową i drogę na szczyt, daleką od zasad ochrony środowiska. Wieża stoi zdewastowana, pomnik jest nieczytelny. Czy musi tak być? W niczym nie uchybiając Zygmuntowi III, można by chyba odnowić pomnik Luizy, która - czy się nam podoba czy nie - była przecież także władczynią Polaków (przyznajmy: nie antypatyczną!) z zaboru pruskiego. A na pewno można i trzeba wyremontować wieżę i uporządkować teren.

Andrzej Januszajtis
Dzielnica Oliwa
więcej zdjęć (28)
ul. Stary Rynek Oliwski
więcej zdjęć (92)
Dawniej: Am Markt , Armii Polskiej