|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 0 głosów | średnia głosów: 0
Lata 1920-1940 , Breite Str. - obecnie ul. Pocztowa i Złotników. Mapa pochodzi ze zbiorów Pana Mariusza JankowskiegoSkomentuj zdjęcie |
Dodane: 26 sierpnia 2022, godz. 20:00:30 Źródło: inne Autor: 'Jürgen Willbarth' ... więcej (30) Rozmiar: 1214px x 1801px
8 pobrań 1675 odsłon 0 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia Wojciech Szuba Obiekty widoczne na zdjęciu Mapy i plany więcej zdjęć (48) ul. Złotników więcej zdjęć (63) Dawniej: Breitestrasse (część północna) Breitestr. (ul. Złotników oraz ul. Pocztowa). Ulica liczyła 52 numery. Posiadała zwartą zabudowę złożoną z 2 i 3 kondygnacyjnych budynków.Mieścił się na niej Cesarski Urząd Pocztowy. Ten ostatni zajmował kilka działek budowlanych, a w jego adresie widniały numery 35-39. Jeszcze w 1893 r. mieszkali tam: radny miejski, garncarz, nauczyciele, bednarz, szewc, krawcowa, kowal i woźnica piwny. W 1911 r. znajdowała się tam już tylko poczta. Pod nr 8 mieścił się pastorat kościoła św. Jana Chrzciciela. W 1911 r. mieszkał tutaj pastor Ulrich A. Redlin, który był jednym z inicjatorów restauracji kościoła Mariackiego w latach 1902–1911. Pod nr 12 była wytwórnia mebli Alberta Hidde, a pod nr 14 siedziba redakcji „Neue Pommersche Tageblatt”. Właścicielem kamienicy nr 20 był fotograf Franz Johannesohn znany z licznych zdjęć żołnierzy stargardzkiego garnizonu. (MAH Stargard) W.S ul. Pocztowa więcej zdjęć (68) Dawniej: Breitestrasse Wspomnienia Oskara Miehle zam. Stargard, Breitestrasse 25 (ul. Pocztowa) "18 lutego 1945 roku na ulicę Hindenburga (Czarnieckiego) spadły pierwsze bomby. Następnego ranka byłem bardzo niespokojny. Chciałem poukładać worki z piaskiem na rusztach przy okienkach piwnicznych. Kiedy szukałem ich w całym domu usłyszałem hałas nadlatujących samolotów. Ale nie było alarmu bombowego. Nagle potęzna eksplozja – drzwi, obrazy, kawałki szkła i tynk z sufitu – wszystko spadło na mnie. Najpierw schowałem się pod fortepian, ale za chwilę pobiegłem schodami w dół, do piwnicy. Bombardowanie naszego kwartału trwało półtorej godziny. Obrona nie istniała. U nas, a także w sąsiednich domach zakwaterowani byli żołnierze, ich pojazdy stały na ulicy. Około trzydziestu bomb spadło w bezpośrednim pobliżu, sąsiednie domy zostały trafione. Jedna z pierwszych trafiła budynek trzy metry od mojego mieszkania. Przebiła dach, stropy i eksplodowała dopiero w piwnicy zabijając wszystkich szukających tam schronienia. Tam, gdzie planowałem ułożyć worki z piaskiem leżał teraz zabity Polak. Przechodził on tędy ze swoim wózkiem. Drugie bombardowanie przeżyliśmy około godziny 19.00, a potem jeszcze trzecie około 23.00. Lotnicy mieli dobrze oświetlone cele, większość domów płonęła. Nasza kamienica, przy Breitestrasse 25 (Złotników/Pocztowa) została trafiona od strony pierwszego piętra. Pokój przylegający do naszej jadalni zniknął wraz ze znajdującymi się poniżej pomieszczeniami mistrza ślusarskiego, pana Zastrow." Źródło: FB - Stargard in Pommern (W.S) |