Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
Jednonawowy kościół Świętego Marcina z XVIII wieku, przebudowywany w XIX i XX wieku. Polichromia została wykonana w 1958 przez Edmunda Budasza.
Przy kościele stoi rzeźbiony słup z 1855. Na jego szczycie umieszczono figurę św. Jana Nepomucena, a na bokach widnieje szereg płaskorzeźb o tematyce religijnej i patriotycznej. Autorem tej rzeźby jest urodzony w Kaczanowie Józef Kalasanty Jakubowski, absolwent gimnazjum w Trzemesznie, profesor gimnazjum św. Marii Magdaleny w Poznaniu.
Na cmentarzu drewnianego kościoła pw. św. Marcina w Kaczanowie znajduje się osobliwa kapliczka z 1855 r., dzieło profesora Gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu Józefa Kalasantego Jakubowskiego (1786-1877), świadectwo rozwoju łączenia wątków religijnych i narodowych w świadomości Polaków pod zaborami.
Wysoki drewniany słup pokryty płaskorzeźbami o tematyce religijnej i związanej z historią Polski (głównie herbami), zakończony jest figurą św. Jana Nepomucena. Autor tak opisał swoją pracę: ''Wypracowałem też - dla kaczanowskiego kościoła na cmentarz w trzy lata do 1855 r. Kolos Śgo Jana Nep. - z sosny - 11 łokci długi i 4 obwodu. Na wierzchu z tegoż Kolosu jest wyrobiona statua kolosalna przez anioła unoszona. Na powierzchni Kolosu jest 21 Symboli religijnych ozdobionych gzypsami, girlandami, napisami i stósownemi wyrobami'' (Jakubowski, 1859). Upływ czasu nie oszczędził wystawionej na warunki atmosferyczne rzeźby. Św. Jana Nepomucena można domyślić się jedynie po jednym z jego atrybutów, metalowej aureoli z pięcioma gwiazdami, które miały się pojawić na wodzie, wskazując szukającym położenie ciała męczennika. Nie widać unoszącego świętego anioła. Najlepiej zachowały się płaskorzeźby ze środkowej części słupa. Na trwałość dzieła ma niewątpliwie wpływ wybrane do wykonania drewno sosnowe oraz całkowity brak doświadczenia autora w przygotowywaniu drewna do obróbki rzeźbiarskiej. Asumptem stał się pomysł zastąpienia zniszczonego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w bocznym ołtarzu kościoła w rodzinnej miejscowości. Kościołem tym opiekował się Jakubowski całe życie, łożąc na jego remonty i fundując elementy wyposażenia. Był też inicjatorem i poważnym fundatorem szkoły w Kaczanowie oraz twórcą w niej biblioteki, którą założył w 1844 r., dając jej 66 książek i powiększając księgozbiór do 91 sztuk w 1855 r. Zastanawiając się nad zniszczonym obrazem powziął myśl, ''aby wyrobić go samemu w drzewie''. Efekt trzyletniej pracy wykonywanej u brata Jana Kapistrana, proboszcza w Chojnicy, u którego mieszkał na emeryturze, ukończonej w 1855 r., i skonsultowany z poznańskimi artystami, w większości z byłymi uczniami Jakubowskiego, oraz pokazany w kurii arcybiskupiej, był na tyle interesujący, że arcybiskup gnieźnieński i poznański, prymas Polski Leon Przyłuski poprosił autora o podarowanie go do niedawno powstałej w poznańskiej katedrze ''Kaplicy Patryarchów polskich Mieczysława i Bolesława Chrobrego'' (Złota Kaplica, Kaplica Królów Polskich). O niecodziennym i ciekawym dziele rozeszła się wieść w mieście za sprawą prasy polskiej oraz niemieckiej, a stancja Jakubowskiego stała się, do czasu umieszczenia obrazu w kaplicy, salą wystawową, którą odwiedziło, jak podaje sam autor, ze 2 000 osób, zarówno Polaków jak i Niemców (miasto liczyło nieco ponad 40 000 mieszkańców, z czego 43% Polaków i 40% Niemców). Spełniony i zaszczycony artysta amator opisał dokładnie okoliczności powstania swojego dzieła, objaśniając również szczegółowo poszczególne elementy i symbolikę dzieła, po części, podobnie jak Kolosa, patriotyczną i wydał kilkakrotnie po polsku i niemiecku w latach 1855-1859.