starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 4 głosy | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
Desperado
+1 głosów:1
Plan to Podgórzyn, czy zdjęcia też ?
2022-11-03 08:00:22 (3 lata temu)
fantom
+1 głosów:1
do Desperado: Na zdjęciach są widoki z mostu w obie strony, zaznaczone na planie.
2022-11-03 08:04:59 (3 lata temu)
do fantom: Czyli tak jak podejrzewałem.
2022-11-03 08:07:19 (3 lata temu)
Desperado
Na stronie od 2015 lipiec
10 lat 8 miesięcy 27 dni
Dodane: 3 listopada 2022, godz. 7:58:01
Rozmiar: 3256px x 2592px
1 pobranie
607 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Desperado
Obiekty widoczne na zdjęciu
rzeki
Potok Podgórna (Podgórzyn)
więcej zdjęć (23)
Dawniej: Giersdorf Wasser
Mapy i plany
więcej zdjęć (5)
Zbudowano: 1874
18 sierpnia 1874 roku z koscioła w Podgórzynie wyruszył wóz konny, w którym wracał do domu m.in. nowo ochrzczony osesek z dawnego przesieckiego domu nr 51, zamieszkanego do 1946 r. przez rodzinę Patzke. Powoził natomiast niejaki Mischer z Podgórzyna. Wedle relacji, miejscem zdarzenia był stary most „pomiędzy Schneekoppe a Hoher Stein”. Jeśli przyjąć, że trochę przekręcono jedną nazwę, to musiał być to most na Podgórnej między dawnymi gospodami „Zur Schneekoppe” (późniejsza „ŒŚnieżką) a „Zur hohlen Stein” (dziś dom przy Rozpadlisku). Wody rzeki były bardzo wzburzone, więc miejscowi ostrzegali Mischera, by lepiej przez stary most się nie wybierał. „Dwa razy już przejechałem, to i trzeci przejadę”, odrzekł woźnica.
Konie były już po drugiej stronie rzeki, gdy nagle potężne głazy niesione przez rzekę okazały się silniejsze od drewnianych podpór mostu. Most runął, a wóz pociągnął do tyłu konie wprost do szalejącej rzeki. Dopiero po kilku dniach, gdy poziom wody opadł, znaleziono ciała, częściowo pogrzebane w rumowisku i krzakach. Martwe konie znaleziono na łące poniżej Podgórzyna. Po 25 latach, podczas prac przy regulacji rzeki, znaleziono natomiast zegarek nieszczęsnego woźnicy.
Całą historię Paul Patzke z Przesieki słyszał nie jeden raz z ust swojej matki, która w czasie wypadku pracowała u swojego ojca w gospodzie „Lindenschänke” (potem „Pod Lipami”). Pierwsza zaś żona jego ojca była matką chrzestną dziecka i razem z nim utonęła w tym wypadku.

Źródło: www.wimawabu.de (oryginalny tekst z Schlesiche Bergwacht SB57/N28/S499).
ul. Żołnierska
więcej zdjęć (368)