starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 5 głosów | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
verbensis
Na stronie od 2021 marzec
5 lat 0 miesięcy 28 dni
Dodane: 23 grudnia 2022, godz. 10:53:40
Rozmiar: 740px x 1033px
4 pobrania
445 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia verbensis
Obiekty widoczne na zdjęciu
kościoły, katedry, kaplice
Atrakcja turystyczna
Zbudowano: 1603-1639
Zabytek: 149 z 01.07.1965

Zbudowany został w latach 1603–1639 z fundacji mieszczan warszawskich w stylu barokowym z elementami postgotyku, prawdopodobnie według projektu Giovanniego Battisty Trevana, a budowniczym był murator Jan Włoch.

W 1603 r. podczas kapituły prowincjalnej w Poznaniu oo. dominikanie postanowili zbudować kościół i klasztor w Warszawie. Wykonanie zadania zlecono o. Abrahamowi Bzowskiemu a ten jadąc do stolicy, w Łowiczu, kupił od ks. Wincentego Oczki – dr medycyny i jego brata Szymona zabudowania z podwórzem i ogrodem owocowym na Nowem-Mieście w Warszawie od uliczki Zatylnej położonych. Oczkowie w dwóch ratach dwa tysiące złp. dostali[2]. Chcąc zakupioną posiadłość poszerzyć do ul. Freta zakupił także od Szymona Wituńskiego – pisarza miejskiego, dom nazywany Kukiełczyńskim z przyległościami i trzy inne domy (od F. Główki i A. Grudzkiej). Biskup poznański Wawrzyniec Goślicki 4 sierpnia 1603 r. wydał pozwolenie na budowę kościoła i klasztoru, zaś król (Zygmunt III Waza) zwolnił dominikanów od ciężarów publicznych. O. Bzowski zbudował drewniane: kaplicę, dom i dzwonnicę. Od 8 listopada 1603 r. nabożeństwa odbywały się przy przenośnym ołtarzu. Cytowany w przypisach J. Bartoszewicz tak opisuje pierwsze nabożeństwa:



Nazajutrz ksiądz Fryderyk Danigieł officyjał warszawski śpiewał tutaj pierwszą mszę o Duchu świętym, a kazanie miał ksiądz Maryjan Postękalski ex-prowincyjał bernardyński z tematu: „wprowadzisz ich i umieścisz na górze dziedzictwa” (exod. 15); na nieszporach sam Bzowski mówił na temat: „jedenasty fundament, Jacek” (Apokal. 21), z zastosowaniem do życia ś-go patryjarchy, którego przed dziewięcią dopiero laty kanonizowano w Rzymie. Nabożeństwo trwało ośm dni w nowym kościółku, a lud pobożny gromadził się i radował, potrzeby zakonników hojnie opatrując.



Na gruncie podarowanym przez Macieja Prackiego (nad Wisłą) dominikanie uruchomili cegielnię, która nie tylko wytwarzała materiał na własne potrzeby, ale także przynosiła dochody. Kierował cegielnią mularz Jan Włoch, który plany kościoła wziął ze św. Jana i rzecz posuwał tak prędko, że już 22 września (1605) mógł położyć Goślicki kamień węgielny na kościół[2]. Prace przy budowie postępowały bardzo szybko i o. Bzowski pierwszą mszę w nowym kościele odprawił 22 października 1606 r. W tym czasie przywieziono do Warszawy relikwie św. Jacka. O. Bzowskiego, który był dwukrotnie przeorem klasztoru (1606-1607 i 1609-1610), powinno się uznawać za jego założyciela. Fundatorem ołtarza św. Jacka był Wojciech Baryczka – kuchmistrz królewski.

Budowa kościoła zakończona została w 1638 r., choć kościół i klasztor wymagały jeszcze wielu prac wykończeniowych. Przeor Jacek Baryczka zaczął budować klasztor murowany w kształcie litery „Z”, w czym pomagała cała rodzina Baryczków. Zasługą O. Baryczki (czterokrotnie był wybierany na stanowisko przeora) jest także utworzenie studium formale (na jego cześć nazywane Baricianum), które zatrudniało w owym czasie dwóch profesorów teologii i jednego filozofii oraz dokończenie budowy kościoła i klasztoru (1647 r.). Szkołę tę podniesiono w 1700 r. do rangi studium generale i zrównano w przywilejach z uniwersytetem krakowskim. Pierwszym jego rejensem (rektorem) był o. Albert Siekielewicz a bakałarzem ks. Jan Alan Bardziński – tłumacz Lukana.

Kościół poświecił biskup poznański Wojciech Tolibowski 26 czerwca 1661. Kościół był pierwszą świątynią na świecie, której nadano wezwanie polskiego świętego Jacka Odrowąża[3].

W latach 1662 i 1677 z powodu epidemii cholery kościół i klasztor opustoszały, w tym drugim przypadku prawie na dwa lata.

Dwaj dominikanie, którzy byli przeorami w klasztorze zostali biskupami: Stefan Antoni Mdzewski (12 marca 1690) został sufraganem łuckim, a potem gnieźnieńskim i Jan Damascen Lubieniecki (7 czerwca 1710) został biskupem bakowskim.

W czasie potopu szwedzkiego 8 września 1655 r. w wielkim refektarzu klasztoru odbyły się rokowania pomiędzy wysłannikami Karola Gustawa a magistratem Warszawy w sprawie poddania miasta. Szwedzi zajęli klasztor na kwatery. Podanie głosi, że żołnierz szwedzki strzelił z pistoletu do obrazu Najświętszej Panny Łaskawej (poświęconego przez nuncjusza apostolskiego de Torres w lutym 1651 r.), kula odbiła się od obrazu i śmiertelnie ugodziła świętokradcę. Szwedzi okupowali klasztor do 1 lipca 1656 r. pozostawiając po sobie ogromne zniszczenia. Przed drugim wejściem wojsk szwedzkich do Warszawy (podczas III wojny północnej w 1702 r.) zakonnicy zdążyli wywieźć do Gdańska wszystkie cenne przedmioty, które powróciły do Warszawy dopiero w 1713 r.

W 1944 r. kościół został zburzony przez Niemców i odbudowany w latach 1947–1959 pod nadzorem Haliny Kosmólskiej w szacie wczesnobarokowej (zburzono wówczas ocalałą w wojnie neogotycką galerię fasady świątyni).

/p>
ul. Freta
więcej zdjęć (592)
Ulica Freta, Frecka – ulica w Warszawie, wzdłuż której ciągnie się Nowe Miasto. Biegnie od ulicy Nowomiejskiej (przy zbiegu z ulicą Mostową i Długą) do połączenia ulic: Zakroczymskiej, Franciszkańskiej i Kościelnej. Jest zamknięta dla samochodów.

W średniowiecznej łacinie jej nazwa oznaczała błotniste bezdroże (Fretha Novae Civitatis – ugór nowomiejski). Inne źródło stwierdza, że nazwa wywodzi się ze średniowiecznej formy niemieckiego terminu Freiheit (wolna przestrzeń przed bramą, miejsce targów).
Historia
Ulice: Freta, Nowomiejska i Zakroczymska były odcinkiem drogi biegnącej wzdłuż Wisły na północ, częścią dawnego traktu wiodącego ze Starej Warszawy do Zakroczymia.

W XIV wieku przed północną bramą obronną powstał wydłużony plac. Pod koniec XIV wieku wokół placu zaczęły powstawać budynki. Miejsce nazwano Freta. Na początku XV wieku weszło ono w skład lokowanego miasta Nowa Warszawa, na odcinku pomiędzy Świętojerską, a Rynkiem Nowomiejskim jako ulica lokacyjna.

Nazwa ulicy po raz pierwszy wzmiankowana była w 1427 r. Zabudowana była drewnianymi chatami. W 1510 r. wzdłuż ulicy znajdowało się 13 zabudowanych działek. Dom wójta Nowej Warszawy znajdował się na terenie, gdzie teraz stoi kamienica nr 31. W 1564 r. zabudowania były już zwarte i miały maksymalnie dwie kondygnacje. Znajdowały się w nich głównie kramy, browary, pracownie i warsztaty malarskie, złotnicze, sukiennicze, tkackie, budynki gospodarcze i mieszkalne.

W 1603 r. działkę przy ulicy (nr 8/10) kupili dominikanie, by zbudować klasztor i kościół. Początkowo postawili drewnianą kaplicę i skromny klasztor. W latach 1606-1638 wznosili kościół św. Jacka charakteryzujący się wczesnobarokową fasadą. Zbudowano go wg projektu Jana Włocha. W latach 1638-1649 w sąsiedztwie kościoła powstał największy w Warszawie klasztor. Do połowy XVIII wieku część ulicy Freta była nazywana Dominikańską. Nazwa ta wiązała się z kościołem dominikanów. W 1656 r. część zabudowań spłonęła. Pierwsze murowane kamienice powstały podczas odbudowy w drugiej połowie XVII wieku. Ulica miała przede wszystkim charakter handlowy (sklepy, szynki i winiarnie). W latach 1741-1772 funkcjonowały "czarne jatki", w których swoje produkty sprzedawali szewcy.


Warszawski Omnibus Konny, róg Długiej i FretaW połowie XVIII wieku Freta została wybrukowana. Przed 1770 r. wzdłuż ulicy było już ok. 30 kamienic, przeważnie dwukondygnacyjnych o zwartej zabudowie, w stylu barokowym z elementami klasycystycznymi.

W 1823 r. powstała, wg projektu Hilarego Szpilowskiego, neogotycka galeria sklepów (przed kościołem dominikanów). W połowie XIX wieku wyremontowano część kamienic. Pozbawiono je wówczas fasad i w niektórych przypadkach cech zabytkowych. Przy ulicy Freta znajdowały się sklepy modystek, wytwórnie sztucznych kwiatów i słomianych kapeluszy (funkcjonowało ich wówczas 21). Mieszkali tu prawnicy, sędziowie, adwokaci i rejenci. Pracowali oni w sądach na placu Krasińskich oraz przy ulicy Zakroczymskiej. Przy ulicy Freta znajdowało się również kilka fabryk, m.in. wyrobów mosiężnych (nr 41).

Od ok. 1865 r. zaczęto nadbudowywać kamienice. Większość budynków nie miała urządzeń sanitarnych. W dawnym klasztorze dominikanów zostały ulokowane instytucje charytatywne Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności (m.in. czytelnie, szkoła i dom sierot).

Pod koniec XIX wieku do niektórych kamienic (m.in. pod nr 33, 35, 44, 45, 46, 47 i 55) dobudowano dwie kondygnacje, a do nr 27 cztery. Budynek nr 16, nadbudowany w 1910 r., w 1935 r. zawalił się.

Na początku XX wieku wśród mieszkańców ulicy przeważali Żydzi. Nastąpiła również jej pauperyzacja. Zamożniejsi mieszkańcy przeprowadzili się do nowych dzielnic, a magazyny mody zamknięto.

W czasie powstania warszawskiego w kapitularzu kościoła św. Jacka miało siedzibę dowództwo grupy "Północ". W pomieszczeniach klasztoru urządzono szpital powstańczy. W kamienicy Łyszkiewicza mieścił się sztab warszawskiej AL; po uderzeniu niemieckiej bomby wszyscy zginęli. Po zajęciu ulicy Freta oddziały SS wymordowały wszystkich rannych powstańców, większość budynków uległa zniszczeniu.

Obecna zabudowa ulicy pochodzi z lat 1950-1955. Jest rekonstrukcją kamienic z XVIII wieku, które zostały zniszczone w 1944 r. Po II wojnie światowej ocalały jedynie mury niektórych budynków. Kamienicy pod nr 31 nie dobudowano trzeciego i czwartego piętra. Budynkom znajdującym się pod nr 5 i 25, mającym dłuższe fasady, nadano dawny, na wpół pałacowy styl. Odbudowę ulicy przeprowadzano stopniowo. Szeroka część ulicy w 1951 r. była w stanie surowym, a większość kamienic była oddana do użytku w 1955 r.

Ulica przybrała wygląd jaki miała za czasów stanisławowskich. Kontrowersje co do rekonstrukcji wzbudziło, m.in. usunięcie arkady w pobliżu kościoła dominikanów, ustawienie latarń-pastorałów zamiast lamp gazowych na wysięgnikach przyściennych oraz kolor fasad. Jarosław Zieliński, badacz architektury Warszawy, stwierdził, iż kamienica znajdująca się pod nr 39, pochodząca z ok. 1734 r., odrestaurowana w stylu saskiego baroku stanowi "przykład bezsensownego zniszczenia zachowanej dekoracji klasycystycznej w celu stworzenia pseudobarokowej atrapy". Nie zostały także odtworzone oficyny i budynki na tyłach posesji. Oryginalny jest bruk z kostek, z czerwonego granitu i chodniki z granitowymi krawężnikami.
Źródło: CC-BY-SA 3.0 Polska