starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 9 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. dolnośląskie Wrocław Przedmieście Oławskie ul. Worcella Stanisława Worcella 10

26 kwietnia 2009 , Ul. Worcella. Kamienice od nr 10 do nr 2. Widok od podwórza.

Skomentuj zdjęcie
Czy ten dom ma w środku windę ? Jeśli nie, to serdecznie współczuję jego mieszkańcom. Najwyższe czyli piąte piętro znajduje się na wysokości ponad 20 m nad ziemią.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dodano
2023-02-27 11:23:51 (3 lata temu)
do Tofek: W okolicy chyba żadna kamienica nie ma windy - najwyżej ta która została "wypruta" w środku i od nowa wypełniona.
2023-02-27 13:23:58 (3 lata temu)
do Neo[EZN]: Wydaje mi się, że we Wrocławiu nie ma przedwojennego budynku mieszkalnego z windą.
2023-02-27 13:36:41 (3 lata temu)
Anneob
+1 głosów:1
do Tofek: Pięciokondygnacyjna kamienica nr 10 nie jest czymś wyjątkowym w tym rejonie. Optyka ‘’wyolbrzymiła być może, jej wysokość’’. Windy, nie ma. W tamtej epoce, dźwigi osobowe instalowano jedynie w ważniejszych gmachach instytucji. Przykładem może być np. budynek przy pl. Solidarności 1-5 (dawniej Czerwonym). Zadziwia jednak, dbałość o bogaty wystrój fasad tych w końcu, czynszowych kamienic.
2023-02-27 13:50:20 (3 lata temu)
do Anneob: Ta kamienica ma sześć kondygnacji plus suterynę (piwnica z oknami nad ziemią ).
2023-02-27 17:51:50 (3 lata temu)
do mamik: Winda była w domu handlowym "Łada" na Oławskiej.Nad sklepem były mieszkania.
2023-02-27 18:14:16 (3 lata temu)
mamik
+1 głosów:1
do Dürgoy Marcin : No ale to nie był jednak budynek mieszkalny z założenia.
2023-02-27 19:12:27 (3 lata temu)
Anneob
+2 głosów:2
do Tofek: Kamienica została prawdopodobnie nadbudowana. Jak wiele innych w mieście. O ile dobrze pamiętam, po wojnie obowiązywały przepisy zobowiązujące projektantów do stosowania dźwigów osobowych (w tzw. budownictwie mieszkaniowym) powyżej 5 kondygnacji. Wspomniany budynek przy pl. Czerwonym posiada zabytkową, piękną, ażurową windę typu francuskiego. W rdzeniu klatki schodowej.
2023-02-27 21:50:43 (3 lata temu)
do mamik: Czy to możliwe że w Wrocławiu międzywojennym nie było budynków z windami? Podczas wycieczek w Pradze, Wiedniu, Budapeszcie z napotkałem budynki z windami z okresu międzywojennego. Trafiłem nawet na windę tzw "paternoster".
2023-02-27 22:00:24 (3 lata temu)
do cracusiac: Były pewnie i mieszkalne z windami ale zostały zniszczone. Na obecnej ulicy Powstańców albo placu Grunwaldzkim były kamienice w których mogły być windy
2023-02-27 22:15:28 (3 lata temu)
do cracusiac: Były ale nie wiem nic o budynkach mieszkalnych z windami. A gdzie na pewno były? M.in. w domach handlowych - tu się chyba nawet ostała , w Renomie, w budynku poczty na Krasińskiego, w szpitalu przy ulicy Weigla, pewnie też w wielu budynkach fabrycznych. A "paternoster" jest w biurowcu na Rynku - kiedyś jak napisali z banku w sprawie użycia zdjęć to zapytałem czy nas wpuszczą żebyśmy zrobili zdjęcia to nie chcieli (tak często jest - jak ktoś od nas coś chce to fajnie ale jak my coś chcemy w tym samym czasie to już jest problem).
2023-02-27 22:43:51 (3 lata temu)
Ismena
+2 głosów:2
do mamik: W kamienicach na zalinkowanym zdjęciu też nie było wind. Jest tam rzut jednej z kamienic. Same schody. A nie było prawdopodobnie dlatego, że w czasie, gdy wznoszono te budynki zakorzeniona była zasada tzw. "bel etage", czyli najlepsze, najdroższe, najbardziej okazałe było pierwsze piętro kamienicy i mieszkanie od frontu. Zauważ, że im wyżej, tym kondygnacje są niższe. Wyższe piętra były po prostu przeznaczone dla mniej zasobnych najemców. Tu jest artykuł na ten temat dotyczący wprawdzie Berlina, ale we Wrocławiu było podobnie . W latach międzywojennych natomiast, jako rozwiązanie problemu przeludnionych dzielnic, propagowano szeroko w całych Niemczech koncepcję "miast-ogrodów" z niskim budownictwem w zieleni, gdzie windy po prostu nie były potrzebne. Wysokie budynki z owych czasów to w zasadzie tylko budynki użyteczności publicznej i tam windy już są. W Berlinie w starych dzielnicach raczej też nie ma wind. Teraz tam, gdzie jest to możliwe, są masowo instalowane - najczęściej od strony podwórka - aby uatrakcyjnić mieszkania na wyższych piętrach.
I jeszcze mała ciekawostka w temacie wind: w jednej z willi na Krzykach zachowała się coś takiego jak winda kuchenna dowożąca jedzenie wprost z kuchni do jadalni.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka
2023-02-28 02:06:36 (3 lata temu)
cracusiac
+1 głosów:1
do Neo[EZN]: Windy były prawdopodobnie w budynkach wybudowanych na potrzeby pewnej grupy mieszkańców. Windy wyglądały jak małe przedpokoje, lustra, ławeczka do odpoczynku podczas jazdy. Widziałem windy które można było uruchomić specjalnym kluczem i wtedy jechała tylko na dane piętro. Spotkalem windy która jechała tylko po wrzuceniu monety lub specjalnego żetonu. Zaczynało się to od mezzanin, później hochpartere i dopiero I piętro itd. Tzw "plebs" musiał drapować na piechotę i to nawet na wysokie piętra.
2023-02-28 09:09:52 (3 lata temu)
do cracusiac: Co pewien czas mam okazję jeździć taką oryginalną windą, z lustrem i ławeczką, w stuletniej kamienicy w Sztokholmie. Kamienica ma pięć kondygnacji, 10-12 lokali, jest niższa od tej wrocławskiej, i ma nieporównywalnie wyższy standard. Mimo upływu lat urządzenie prawie się nie psuje, choć jest pewien mankament - po wyjściu, przed zamknięciem drzwi szybu, koniecznie trzeba zasunąć ozdobną kratę klatki windowej. Jeśli się tego nie uczyni, następny chętny do przejazdu nie pojedzie chyba, że z tego samego miejsca (dokładnie zasunąwszy tę kratę od środka). Tak to prawda, kamienica nie była nigdy przeznaczona dla plebsu, ale co powiemy o tysiącach bloków wznoszonych w okresie PRL i nie tylko (norma dopuszczała brak dźwigów osobowych do IV piętra włącznie). Mała dygresja - na takim własnie czwartym mieszkał m.in. znany artysta grafik, z niedowładem nóg, ale czynny zawodowo (w czasach przed internetowych) .
2023-03-01 11:25:42 (3 lata temu)
Już w tamtych czasach, dźwigi osobowe i powolne- otwarte, stosowane były w wysoce zurbanizowanych rejonach USA i na Zachodzie. Przed wielu laty ‘’woziliśmy się windami’’ bodaj w Przychodni na Dobrzyńskiej. Winda typu francuskiego (ażurowa, w rdzeniu klatki) jest (była?) np. w gmachu dawnej wytwórni wyrobów tytoniowych przy pl. Solidarności. Widywałem ją w latach 70 będąc w budynku w sprawach służbowych a o robieniu zdjęć (wtedy), nie mogło być mowy. Może Ktoś - Wrocławianin, jest w stanie to zrobić.
2023-03-01 15:10:08 (3 lata temu)
Ismena
+1 głosów:1
do Tofek: Do takiej windy pasowałby windziarz w czerwonej liberii ;) A już tak na poważnie, w tych najstarszych windach konieczna była obsługa, chociażby do zamykania tej ozdobnej kraty i zatrzymywania na żądanym piętrze, ponieważ te najstarsze windy nie miały jeszcze automatycznie otwieranych drzwi, a czasem nawet przycisków wyboru piętra.
2023-03-04 01:51:15 (3 lata temu)
Anneob
Na stronie od 2020 maj
6 lat 0 miesięcy 5 dni
Dodane: 17 lutego 2023, godz. 23:45:55
Autor zdjęcia: Anneob
Rozmiar: 1023px x 1500px
Aparat: Canon EOS 350D DIGITAL
1 / 125sƒ / 6.3ISO 10018mm
0 pobrań
474 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Anneob
Obiekty widoczne na zdjęciu
Worcella 10
więcej zdjęć (16)
ul. Worcella Stanisława
więcej zdjęć (512)
Dawniej: Paradies Strasse
Informacje o drodze biegnącej mniej więcej w miejscu obecnej ulicy pochodzą już z XVI w. jednak dopiero w połowie XVIII w. pojawia się nazwa - Droga Rajska. Zabudowa ulicy rozpoczęła się około 1840 r. jednak dopiero w 1857 r. ostatecznie poszerzono i wybrukowano Paradiesstr. Do ważniejszych budowli znajdujących się przy tej ulicy należą: dawna kaplica Kościoła Staroreformowanego pod nr 28 (obecnie kaplica Metodystów), gmach Gimnazjum św. Jana pod nr 3 (Zespół Szkół Ekonomiczno-Administracyjnych) czy budynek Miejskiego Muzeum Szkolnictwa pod nr 25-27 (dziś stoi pusty).

Działania wojenne w 1945 r. sprawiły, że w gruz obróciły się kamienice od nr 1, 20-26, 23 oraz 32-36. Wtedy też jej patronem został Stanisław Worcell (1799-1857), działacz polityczny, uczestnik powstania w 1830 r. choć przez parę miesięcy nazywano ją ul. Rajską. W latach 90. pod nr 1 wybudowano narożną plombę z ul. Krasińskiego oraz wybudowano halę sportową na tyłach przy zespołu szkół przy ul. Hauke-Bosaka. W latach 2000-2002 wyburzone zostały kamienice po obu stronach skrzyżowania z ul. Pułaskiego.