starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 1 głos | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
verbensis
Na stronie od 2021 marzec
5 lat 1 miesiąc 25 dni
Dodane: 23 marca 2023, godz. 0:12:32
Rozmiar: 1478px x 2343px
8 pobrań
679 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia verbensis
Obiekty widoczne na zdjęciu
Architekci: Jerzy Romański, Jan Galinowski
Zbudowano: 1938-39
Zlikwidowano: 1960-65

Budowę Domu Polaków z Zagranicy im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, na miejscu wcześniejszych zabudowań, przerwał wybuch II wojny św. Ceglane elewacje miały być licowane kamieniem lub wyprawione tynkami mineralnymi. Kompleks składający się z dwóch budynków rozdzielonych dziedzińcem wznosił się pomiędzy Rybakami, a Wybrzeżem Gdańskim. Zgodnie z warunkami rozpisanego konkursu, pomiędzy budynkami znajdował się prześwit z widokiem na wyrastającą ponad zieloną skarpą, fasadę Pałacu Kotowskich i kopułę Kościoła Sakramentanek przy Rynku Nowego Miasta.

W jednym z budynków (południowym) miały się znajdować biura Światowego Związku Polaków z Zagranicy, Funduszu Szkolnictwa Polskiego za Granicą, Instytutu Badań Narodowościowych i Związku Pisarzy i Publicystów Emigracyjnych, reprezentacyjny hol i duża sala konferencyjna, której strop dźwigała żelbetowa kratownica, stylizowana na kasetony. W drugim z budynków chciano umieścić internat dla stypendystów kursów "Wiedzy o Polsce", schroniska dla wycieczek Polaków z zagranicy na 150 miejsc i kilkanaście pokoi hotelowych.

Budynek otwarto i poświęcono w sierpniu 1939 r.



Obiekt został uszkodzony we wrześniu 1939, a podczas okupacji niemieckiej zamieszkiwali ruiny bezdomni i uchodźcy. Został niszczony w 1944, a całość rozebrano w latach 60. XXw. Obecnie w tym miejscu znajduje się multimedialna fontanna.


ul. Rybaki
więcej zdjęć (141)
"Tylna ściana ogrodu (klasztornego) biegła wzdłuż ulicy Rybitwiej, czyli Rybaków, a że Wisła płynęła wtedy znacznie bliżej wzgórza warszawskiego, więc ulica ta leżała tuż nad rzeką. Po prawej stronie Rybaków stały jeno gdzieniegdzie domki drewniane, składy i szopy, podmywane i zalewane czasu powodzi. Teraz ciągnie się tam sznur kamienic, wzniesionych w XVIII i XIX wieku,
ale mur klasztorny pozostał, jakim był ongi."
(Tygodnik Ilustrowany 36/1907)