starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 2 głosy | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
cm
+2 głosów:2
Krzywa wieża?
2023-04-28 14:21:01 (3 lata temu)
do cm: Dokładnie tak , Baszta Białogłówka jest coraz bardziej pochylona i jest to nawet widoczne .
2023-05-12 14:29:34 (2 lata temu)
Na stronie od 2021 listopad
4 lata 5 miesięcy 13 dni
Dodane: 28 kwietnia 2023, godz. 13:24:58
Autor: Antoni Piotr Korzeniewski ... więcej (107)
Rozmiar: 2048px x 1365px
2 pobrania
520 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Antoni Piotr Korzeniewski
Obiekty widoczne na zdjęciu
baszty
Baszta Białogłówka
więcej zdjęć (41)
Atrakcja turystyczna
Dawniej: Der Weisskopf

Idziemy dalej, aby obejrzeć trzecią zachowaną do dziś Basztę „Białogłówkę” [„Weisskopf”], która wyrasta z gęstych zarośli po drugiej stronie Iny. Stoi w rogu, który rzeka Ina pierwotnie utworzyła w północno­wschodniej części miasta, gdzie podobno w przeszłości stał książęcy gród. Baszta zbudowana została prawdopodobnie w XV w. Ma mniej skomplikowaną formę, ponieważ część cylindryczna bezpośrednio podtrzymuje masywny stożek jej zwieńczenia. - z przewodnika Otto Zucka (1900 r.) wyd MAH Stargard (W.S)



/p>
Park Zamkowy
więcej zdjęć (20)
Dawniej: Laurins Wiese
ul. Spichrzowa
więcej zdjęć (124)
Dawniej: Nordmauerstr / Speicherstr
ul. Spichrzowa (Speicherstr.) [oryg. "ul. Spichrzowa"] fragment od spichrza do ul. Chrobrego.

ul. Spichrzowa północ (Nordmauerstr.) [oryg. "ul. Przy Północnym Murze"] Odcinek który obecnie ciągnie się wzdłuż murów.

Speicherstrasse przeszła podobną zmianę. Pierwotnie nazywała się Küterstraße, od rzeźników i masarzy w przeciwieństwie do rzeźników kości, następnie stała się Kickenstraße, a w końcu Küdenstraße, aż ta mniej zrozumiała nazwa została porzucona, a ulica została nazwana Speicherstraße po dawnym książęcym magazynie soli, który znajduje się tam do dziś.

Eine ähnliche Veränderung hat die Spei- cherstraße durchgemacht. Sie hieß ursprüng- lich Küterstraße, nach den Schlächtern und Garbrätern im Gegensatz zu den Knochen- hauern, und wurde dann zur Kicken- und schließlich Küdenstraße, bis man diesen wenig verständlichen Namen aufgab und die Straße nach dem in ihr noch heute belegenen ehemals furfürstlichen Salzspeicher als Spei- cherstraße bezeichnete.

,De leiwen Pommern"
von Lieselotte Clemens Gudrun Massaeus
Ueber Stargarder
Straßen- und Flurnamen.
Von Dr. Martin Hasenjaeger.

(W.S)
ul. Bolesława Chrobrego
więcej zdjęć (553)
Dawniej: Grosser Wall (od ul. Portowej do mostu na ul Gdańskiej), Johannisstrasse (od pl. Wolności do ul. Portowej)
Zabudowę ulicy stanowiły 2 lub 3 kondygnacyjne kamienice z lokalami usługowymi na parterze, o czym informowały liczne szyldy lub napisy na elewacjach budynków. Reprezentacyjny charakter ulicy widoczny jest w detalach architektonicznych. Uwagę widza zwracają drzwi widoczne po lewej, a także balkon i secesyjne kandelabry gazowe. Po prawej stronie dostrzec można skrzynkę na listy. Przy tej ulicy pod numerami 28/29 mieszkał Carl Rasch, właściciel fabryki likieru (niewielki fragment tej kamienicy widoczny jest na skraju pocztówki po lewej), kupiec Gustaw Luhde, mistrz rzeźnicki August Garbrecht. Po drugiej zaś stronie ulicy pod nr 8 mieścił się „Zajazd pod gwiazdą” Hermanna Fritza. Przy ulicy Wielkiego Wału były także nieruchomości będące własnością firmy F. J. Mampe. Do najbardziej znanych mieszkańców Grosser Wall należał właściciel fabryki sody i mydła Hermann Bumcke oraz nadburmistrz Hermann Pehlemann.

---------
Ze wspomnień Ingrid Schwichtenberg z domu Ziemer Zam. Stargard, Grosser Wall 17 (ul.Chrobrego)
"W czasie bombardowanie trzęsła się piwnica. Nagle ogromny huk. Światło zgasło, a nas rzuciło na ziemię. W świetke latarek kieszonkowych niewiele można było zobaczyć, wszystko spowijał gęsty pył.
Dopiero następnego dnia zobaczyliśmy, że siedzieliśmy przy kominie, do którego wpadła bomba, która nie eksplodowała.
Pomiędzy poszczególnymi falami nalotów mężczyźni chodzili na górę aby ugasić ewentualne pożary. Przymocowywali zasłony osłaniając nimi zniszczone wybuchami okna. Niektóre zdejmowali, aby nie zajęły się płomieniami od iskier i nie podpaliły mieszkań.
Kiedy od czterdziestu pięciu minut nie słychać było samolotów, wyszliśmy z piwnicy na zewnątrz. Nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom, wszędzie pożary, dym zapierał nam oddech. Nasz dom wprawdzie jeszcze stał, ale wciąż słychać było eksplozje i dzwięki przypominające serie z karabinów maszynowych. Czy to były tylko odgłosy płomieni, czy jednak zapach nas nie mylił i wybuchały pancerfausty składowane w pobliżu szkoły oraz amunicja w spichlerzu Goldfarba?
Z powodu ogromnego żaru oraz coraz większego zadymienia musieliśmy się wydostać ze starego miasta. Mieliśmy nadzieję, że na zewnątrz, wśród ostałych budynków znajdziemy jakieś schronienie. Wzieliśmy nasz zapakowany wózek z szopy i ruszylismy w stronę osiedla, do mojego wujka mieszkającego przy Bismarckweg (ul.Wielkopolska). Wspinając się Johanisstrasse (ul.Chrobrego) musieliśmy się zatrzymać – nie tylko przez żar i dym, ale przez powstałą burzę ogniową. Przejście było niemal niemożliwe.
Całe śródmieście stało się morzem ognia. Nie dało się rozróżnić żadnych szczegółów."

żródło FB:Stargard in Pommern (W.S)