|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 1 głos | średnia głosów: 6
1956 , Brama Wałowa lipiec 1956. Źródło: Towarzystwo miłośników StargarduSkomentuj zdjęcie |
3 pobrania 260 odsłon 6 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia Wojciech Szuba Obiekty widoczne na zdjęciu
Brama Wałowa więcej zdjęć (138) Atrakcja turystyczna Dawniej: Walltor Zabytek: 231 z 6.04.1957 "Dochodzimy do trzeciej z dawniej istniejących trzech bram lądowych, przez które prowadzony był ruch do i z miasta. Brama Wałowa [Wallthor], znajdująca się po wschodniej stronie miasta, ma wiele wspólnego z Bramą Pyrzycką w swojej konstrukcji i również stanowi dość przyjemny widok. Dawniej po zwodzonym moście przechodziło się przez rzekę Inę do przedbramia, a stamtąd do istniejącej do dziś bramy głównej. Na froncie bramy we wnękach umieszczony był wizerunek i herb księcia Eryka II, co pozwala przypuszczać, że została ona zbudowana w 2. połowie XV wieku, kiedy Eryk panował i czasowo mieszkał w Stargardzie. Górne piętro wraz ze szczytami wydaje się być przebudowane w XVII wieku w stylu renesansowym. W 1884 roku brama została odnowiona, a w przejeździe zamiast starego drewnianego stropu powstało sklepienie krzyżowe. W sygnaturce bramy znajdował się zegar wybijający godziny. W murze miejskim, przy Bramie Wałowej, znajdowała się tzw. Baszta Kowalska [Schmiedeturm], którą rozebrano w 1871 roku." - z przewodnika Otto Zucka (1900 r.) wyd. MAH Stargard (W.S)
Zbudowana w północno-wschodniej części obwarowań miejskich, u wyjazdu do Maszewa. Jedna z czterech średniowiecznych bram miasta, położona przy ul. Bolesława Chrobrego w Stargardzie. ul. Bolesława Chrobrego więcej zdjęć (553) Dawniej: Grosser Wall (od ul. Portowej do mostu na ul Gdańskiej), Johannisstrasse (od pl. Wolności do ul. Portowej) Zabudowę ulicy stanowiły 2 lub 3 kondygnacyjne kamienice z lokalami usługowymi na parterze, o czym informowały liczne szyldy lub napisy na elewacjach budynków. Reprezentacyjny charakter ulicy widoczny jest w detalach architektonicznych. Uwagę widza zwracają drzwi widoczne po lewej, a także balkon i secesyjne kandelabry gazowe. Po prawej stronie dostrzec można skrzynkę na listy. Przy tej ulicy pod numerami 28/29 mieszkał Carl Rasch, właściciel fabryki likieru (niewielki fragment tej kamienicy widoczny jest na skraju pocztówki po lewej), kupiec Gustaw Luhde, mistrz rzeźnicki August Garbrecht. Po drugiej zaś stronie ulicy pod nr 8 mieścił się „Zajazd pod gwiazdą” Hermanna Fritza. Przy ulicy Wielkiego Wału były także nieruchomości będące własnością firmy F. J. Mampe. Do najbardziej znanych mieszkańców Grosser Wall należał właściciel fabryki sody i mydła Hermann Bumcke oraz nadburmistrz Hermann Pehlemann. --------- Ze wspomnień Ingrid Schwichtenberg z domu Ziemer Zam. Stargard, Grosser Wall 17 (ul.Chrobrego) "W czasie bombardowanie trzęsła się piwnica. Nagle ogromny huk. Światło zgasło, a nas rzuciło na ziemię. W świetke latarek kieszonkowych niewiele można było zobaczyć, wszystko spowijał gęsty pył. Dopiero następnego dnia zobaczyliśmy, że siedzieliśmy przy kominie, do którego wpadła bomba, która nie eksplodowała. Pomiędzy poszczególnymi falami nalotów mężczyźni chodzili na górę aby ugasić ewentualne pożary. Przymocowywali zasłony osłaniając nimi zniszczone wybuchami okna. Niektóre zdejmowali, aby nie zajęły się płomieniami od iskier i nie podpaliły mieszkań. Kiedy od czterdziestu pięciu minut nie słychać było samolotów, wyszliśmy z piwnicy na zewnątrz. Nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom, wszędzie pożary, dym zapierał nam oddech. Nasz dom wprawdzie jeszcze stał, ale wciąż słychać było eksplozje i dzwięki przypominające serie z karabinów maszynowych. Czy to były tylko odgłosy płomieni, czy jednak zapach nas nie mylił i wybuchały pancerfausty składowane w pobliżu szkoły oraz amunicja w spichlerzu Goldfarba? Z powodu ogromnego żaru oraz coraz większego zadymienia musieliśmy się wydostać ze starego miasta. Mieliśmy nadzieję, że na zewnątrz, wśród ostałych budynków znajdziemy jakieś schronienie. Wzieliśmy nasz zapakowany wózek z szopy i ruszylismy w stronę osiedla, do mojego wujka mieszkającego przy Bismarckweg (ul.Wielkopolska). Wspinając się Johanisstrasse (ul.Chrobrego) musieliśmy się zatrzymać – nie tylko przez żar i dym, ale przez powstałą burzę ogniową. Przejście było niemal niemożliwe. Całe śródmieście stało się morzem ognia. Nie dało się rozróżnić żadnych szczegółów." żródło FB:Stargard in Pommern (W.S) |