Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
"Żydowska jefejfijo (piękność) Szwarcówna z Leska, nie chciała umierać. Dla kobiet nie było miejsca w Judenracie lub policji żydowskiej. Cóż zatem mogła uczynić, by przeżyć dłużej niż inni? Za każdy darowany jej dzień życia płaciła swoim pięknym i młodym ciałem komendantowi Grenschutzu. Może za bardzo ufała swojej wyjątkowej pozycji w obozie, a może szef sanockiego gestapo Scheuringer nie lubił komendanta Grenschutzu lub zazdrościł mu Żydówki. Któregoś dnia na placu apelowym wyciągnął pistolet z kabury i wycelował w Szwarcówną. Mógł być to tylko żart, ale ona skoczyła do niego jak tygrysica i rozdrapała mu twarz. Jej rozstrzelane, bezużyteczne ciało leżało na placu apelowym jeszcze przez następny dzień. Inna kobieta rzuciła się z nożem do obierania ziemniaków na komendanta obozu Millera, kalecząc go. Zginęła na miejscu, a wraz z nią około trzydzieścioro żydowskich dzieci, które Miller zastrzelił, by uspokoić swoje wzburzone nerwy. Strzelanie do dzieci miało miejsce już wcześniej. Pierwszy komendant obozu Johan Vogt i komendant Banchschutzu z Zagórza Fley, który był tu częstym gościem, wielokrotnie urządzali „polowania” na żydowskie dzieci."