starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 1 głos | średnia głosów: 6

Polska woj. małopolskie Kraków Dzielnica I Stare Miasto ul. Podwale Planty

październik 1926 , Ekspedycja harcerzy biwakująca na Plantach, przed wyjazdem do Czechosłowacji. Przy samochodzie Ford T widoczny Jerzy Jeliński (z lewej) i Bruno Brettschneider (obok kamery filmowej na statywie).

Skomentuj zdjęcie
Woj11
+1 głosów:1
Wyprawa zakończyła się w 1928 roku. Z trójki uczestników do końca dojechał Jeliński. Gwoli prawdy z Forda T było jedynie podwozie. Resztę pojazdu na potrzeby wyprawy wykonano w zakładach CWS
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka
2023-12-29 08:44:25 (2 lata temu)
4elza
Na stronie od 2019 luty
7 lat 2 miesiące 8 dni
Dodane: 29 grudnia 2023, godz. 6:09:52
Rozmiar: 3500px x 2424px
0 pobrań
565 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia 4elza
Obiekty widoczne na zdjęciu
Planty
więcej zdjęć (181)
Zbudowano: 1830
Planty powstały na miejscu fortyfikacji otaczających miasto: murów obronnych oraz położonej na ich przedpolu fosy i wałów ziemnych. Był to grząski, zaniedbany teren pełniący rolę śmietniska i ujścia ścieków. W 1820 podjęto decyzję o utworzeniu "ogrodów miejskich" na miejscu wyburzonych na początku XIX w. murów (stąd nazwa Planty – od splantowania, czyli wyrównania rumowisk, bardzo długo jednak krakowianie używali nazwy Plantacye[1] lub Plantacje[2]). Głównym inicjatorem tej idei, twórcą pomiarów i planów był Feliks Radwański. Po jego śmierci w 1826 r. kierownictwo robót objął Florian Straszewski, który w 1830 r. założył fundację z przeznaczeniem na utrzymanie Plant.

Początkowe prace polegały na niwelacji terenu, zasypaniu fosy nawiezioną ziemią itp. W obrębie tworzonego parku pozostał Barbakan. W kolejnym etapie przystąpiono do obsadzania terenu drzewami (głównie kasztanowce, także klony, lipy, jesiony, topole, pojedyncze egzemplarze drzew egzotycznych) i krzewami, zakładania trawników i kwietników oraz wyznaczania alejek i placów zabaw. W późniejszych latach powstawały kioski, pawilon koncertowy i in. Prowadzono zwykłe prace pielęgnacyjne, zajmowali się nimi ogrodnicy zwani plantowymi. Planty stały się miejscem spacerów, spotkań towarzyskich, a nawet uroczystości narodowych. W 1880 r. zdecydowano o upiększeniu Plant pomnikami wybitnych Polaków.

Podczas II wojny światowej doszło do znacznej dewastacji parku – wycięto krzewy i zdemontowano ogrodzenie. W okresie powojennym ograniczano się tylko do zapobiegania dalszej degradacji Plant. Decyzję o ich rewitalizacji, według projektu prof. Janusza Bogdanowskiego, podjęto w 1989 r. W ciągu kilkunastu lat renowacji Plant przywrócono małą architekturę – stylowe lampy, ogrodzenia, ławki; za pomocą kamiennych murków zarysowano dawny przebieg murów obronnych oraz rozmieszczenie baszt i bram miejskich.

Źródło: Licencja:

30 maja 1926 z Warszawy wyruszyło czterech mężczyzn: Jan Łada, Bruno Bredschneider, Jerzy Jeliński i Eugeniusz Smosarski. Pierwszy z wyprawy odpadł już w Rzymie. Drugi zrezygnował po przepłynięciu do Afryki. Eugeniusz Smosarski powrócił do Europy po dopłynięciu do Stanów Zjednoczonych. Przez USA i Japonię. Wtedy to Jerzy Jeliński podróżował już sam.



Wyprawę, w książce "Ekspedycja pierwszego Polaka automobilem dookoła świata 1926-1928" opisują Danuta i Dariusz Grochalowie.

Pamiątki z podróży przechowuje Marek Szukalski, wnuk Jerzego Jelińskiego. Wśród cennych zdobyczy jest kronika wyprawy, a w niej podpisy osób, z którymi Jeliński spotkał się podczas tej niezwykłej wyprawy – m.in. prezydenta Ignacego Mościckiego, marszałka Józefa Piłsudskiego, prezydenta USA - Johna Calvina Coolidge'a, aktora Hollywood - Lona Chaneya, prezydenta Czechosłowacji - Tomasa Masaryka, regenta Węgier - Miklosa Horthyego, prezydenta Austrii - Mihaela Hainisha. W Rzymie spotkali się z Benitem Mussolinim i na prywatnej audiencji z papieżem Piusem XI.



Jedną z cenniejszych pamiatek pozostał Buick - samochód, który Jeliński otrzymał od General Motors w Stanach Zjednoczonych, by móc kontynuować podróż.



Celem wyprawy była „Wielka światowa propaganda na rzecz naszej ojczyzny” - jak czytamy w książce autorstwa Jelińskiego „Pod polską flagą samochodem naokoło świata”, i dalej: "Po 123 latach zaborów okazało się, że na świecie Polska została niemal zapomniana"/.../ Nie jestem turystą ani globtroterem, którego ambicja polega na tym, żeby postawić stopę na wszystkich lądach świata. Moim zadaniem było prowadzić jak najskuteczniejszą propagandę na rzecz naszej Ojczyzny, przedstawiając ją korzystnie w oczach cudzoziemców...".



Przez kolejne miesiące domem podróżników miał być samochód Ford T, ozdobiony polską flagą. Auto zostało specjalnie przerobione przez państwowe Centralne Warsztaty Samochodowe na pojazd wyprawowy. 



Przed wyjazdem podróżnicy odwiedzili m.in.: Lublin,  Lwów,  Kraków,  Katowice.



Spotykali się tam z młodzieżą, harcerzami i osobami zainteresowanymi ich wyprawą. Z Górnego Śląska przez Cieszyn ruszyli do Czechosłowacji, Austrii, Węgier, Jugosławii i Włoch, skąd przedostali się do Afryki. Cała podróż zajęła Jelińskiemu 28 miesięcy, w ciągu których przejechał 78 tys. km. Witany był z największymi honorami.



Dwa lata po powrocie do Warszawy wyjechał do Stanów Zjednoczonych, aby w Hollywood nauczyć się obsługi nowoczesnych kamer filmowych. Wkrótce stał się profesjonalnym operatorem. Po powrocie do Polski, w połowie lat 30., założył firmę oferującą kręcenie filmów do różnych celów, a po wojnie - firmę zajmującą się produkcją zabawek edukacyjnych.



Kilka lat temu wnuk Jelińskiego - p. Marek Szukalski, odnalazł za granicą Buicka, którym podróżował dziadek. Kupił go i odrestaurował. Dziś samochód stoi   w tym samym miejscu, do którego przyjechał w 1928 r. 


Wydarzenia historyczne
więcej zdjęć (5)
ul. Podwale
więcej zdjęć (437)