|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 4 głosy | średnia głosów: 6
2020 , Odrestaurowany przez p. Marka Szukalskiego - Buick Jelińskiego - w garażu budynku na posesji Trakt Brzeski 30. |
Mamy zidentyfikować prywatny garaż czy jak? Sorry za sarkazm, ale nie mogłem się powstrzymać. BTW masz zgodę na publikację? Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: uszczeg. 2024-01-03 20:37:41 (2 lata temu)
do ylooC: Po pierwsze: zdjęcie jest jednym z serii należącej do kategorii "Wydarzenie" (które kieruje się nieco innymi prawami) i w tym wypadku stanowi pewnego rodzaju posumowanie podróży Jelińskiego, choćby z tego powodu, że człowieka już nie ma, a Buick istnieje, po drugie: garaż (jakkolwiek nie patrzeć) to jednak element architektury i jego lokalizacja jest możliwa do ustalenia. Rodzina Jelińskich mieszkała przed wojną w Starej Miłośnie (ob. dzielnica Wesoła), gdzie do dzisiaj mieszka również wnuk Jerzego Jelińskiego - p. Marek Szukalski, który to przez lata poszukiwał samochodu dziadka, na szczęście - z sukcesem. Można zatem przypuszczać z dużym prawdopodobieństwem, że fotografia została wykonana na posesji dawnego domu Jelińskich po trzecie: nie wydaje mi się, żeby w przypadku tego źródła potrzebna była zgoda na publikację, ale jeżeli uważacie inaczej, to spróbuję się skontaktować z autorem zdjęcia, po czwarte: każdy komentarz dodany pod zdjęciem, które umieszczam jest dla mnie cenny, nawet srkastyczny, aczkolwiek (imho) pownniśmy takich unikać, zwłaszcza kiedy nie do końca mają uzasadnienie. Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: link wgrany dwukrotnie 2024-01-04 06:32:14 (2 lata temu)
do 4elza: Niewidze problem w podobnych komentarzach. yelooC ma racjie. Podobne zdjięcia raczej do przedmiotów... Wtedy by niepowstawali "sarkastyczne" komentarze ☺ Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: czeski błąd ☺ 2024-01-04 08:44:25 (2 lata temu)
Okazuje się, że identyfikacja miejsca wcale nie była taka trudna - to Trakt Brzeski 30. 2024-01-05 13:27:56 (2 lata temu)
|
|
Na stronie od 2019 luty
7 lat 2 miesiące 13 dni |
30 maja 1926 z Warszawy wyruszyło czterech mężczyzn: Jan Łada, Bruno Bredschneider, Jerzy Jeliński i Eugeniusz Smosarski. Pierwszy z wyprawy odpadł już w Rzymie. Drugi zrezygnował po przepłynięciu do Afryki. Eugeniusz Smosarski powrócił do Europy po dopłynięciu do Stanów Zjednoczonych. Przez USA i Japonię. Wtedy to Jerzy Jeliński podróżował już sam.
Wyprawę, w książce "Ekspedycja pierwszego Polaka automobilem dookoła świata 1926-1928" opisują Danuta i Dariusz Grochalowie.
Pamiątki z podróży przechowuje Marek Szukalski, wnuk Jerzego Jelińskiego. Wśród cennych zdobyczy jest kronika wyprawy, a w niej podpisy osób, z którymi Jeliński spotkał się podczas tej niezwykłej wyprawy – m.in. prezydenta Ignacego Mościckiego, marszałka Józefa Piłsudskiego, prezydenta USA - Johna Calvina Coolidge'a, aktora Hollywood - Lona Chaneya, prezydenta Czechosłowacji - Tomasa Masaryka, regenta Węgier - Miklosa Horthyego, prezydenta Austrii - Mihaela Hainisha. W Rzymie spotkali się z Benitem Mussolinim i na prywatnej audiencji z papieżem Piusem XI.
Jedną z cenniejszych pamiatek pozostał Buick - samochód, który Jeliński otrzymał od General Motors w Stanach Zjednoczonych, by móc kontynuować podróż.
Celem wyprawy była „Wielka światowa propaganda na rzecz naszej ojczyzny” - jak czytamy w książce autorstwa Jelińskiego „Pod polską flagą samochodem naokoło świata”, i dalej: "Po 123 latach zaborów okazało się, że na świecie Polska została niemal zapomniana"/.../ Nie jestem turystą ani globtroterem, którego ambicja polega na tym, żeby postawić stopę na wszystkich lądach świata. Moim zadaniem było prowadzić jak najskuteczniejszą propagandę na rzecz naszej Ojczyzny, przedstawiając ją korzystnie w oczach cudzoziemców...".
Przez kolejne miesiące domem podróżników miał być samochód Ford T, ozdobiony polską flagą. Auto zostało specjalnie przerobione przez państwowe Centralne Warsztaty Samochodowe na pojazd wyprawowy.
Przed wyjazdem podróżnicy odwiedzili m.in.: Lublin, Lwów, Kraków, Katowice.
Spotykali się tam z młodzieżą, harcerzami i osobami zainteresowanymi ich wyprawą. Z Górnego Śląska przez Cieszyn ruszyli do Czechosłowacji, Austrii, Węgier, Jugosławii i Włoch, skąd przedostali się do Afryki. Cała podróż zajęła Jelińskiemu 28 miesięcy, w ciągu których przejechał 78 tys. km. Witany był z największymi honorami.
Dwa lata po powrocie do Warszawy wyjechał do Stanów Zjednoczonych, aby w Hollywood nauczyć się obsługi nowoczesnych kamer filmowych. Wkrótce stał się profesjonalnym operatorem. Po powrocie do Polski, w połowie lat 30., założył firmę oferującą kręcenie filmów do różnych celów, a po wojnie - firmę zajmującą się produkcją zabawek edukacyjnych.
Kilka lat temu wnuk Jelińskiego - p. Marek Szukalski, odnalazł za granicą Buicka, którym podróżował dziadek. Kupił go i odrestaurował. Dziś samochód stoi w tym samym miejscu, do którego przyjechał w 1928 r.