starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 0 głosów | średnia głosów: 0

Polska woj. podkarpackie powiat leski Jabłonki Pomnik gen. Karola Świerczewskiego

Lata 1957-1962 , Jabłonki
Oznakowanie szlaku czarnego, tzw. szlaku wolnościowego im. Karola Świerczewskiego (odcinek Głównego Szlaku Beskidzkiego), który prowadził do Jabłonek - miejsca śmierci gen. Karola Świerczewskiego, który zginął w zasadzce zorganizowanej przez Ukraińców z UPA w 1947 r. W tym miejscu w 1957 r. postawiono obelisk upamiętniający gen. Świerczewskiego.

Skomentuj zdjęcie
marek45
Na stronie od 2019 wrzesień
6 lat 7 miesięcy 5 dni
Dodane: 9 kwietnia 2024, godz. 11:32:14
Autor: Jerzy Konrad Maciejewski ... więcej (92)
Rozmiar: 1200px x 1266px
1 pobranie
345 odsłon
0 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia marek45
Obiekty widoczne na zdjęciu
pomniki
Architekt: Franciszek Strynkiewicz
Zbudowano: 1962
Zlikwidowano: 2018
Autorem projektu pomnika postawionego w 1962 (w pobliżu miejsca śmierci generała), jest Franciszek Skrynkiewicz. Cokół symbolizuje mury Grenady w Hiszpanii (gdzie w latach 30-tych XX w. walczył "Walter"). Z kolei rzeźba orła wykonana jest z blach czołgowych. Od lat 90 usunięcia pomnika domagają się środowiska kombatanckie, m.in. krakowskie Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych co spotykało się z odmową miejscowych władz samorządowych. Ostatecznie pomnik zlikwidowano w marcu 2018 roku.

Co do samej historii śmierci "Waltera" w tym miejscu - według najnowszych badań historycznych, była ona przypadkowa, ponieważ wg zapisków dowódcy sotni, która osaczyła konwój - S. Stebelskiego "Chrina" - nie było w ogóle o tym mowy a celem oddziału UPA była "rekwizycja" broni i żywności. Sam "Chrin" po akcji nie był zadowolony, bo nic nie zdobył i musiał się wycofać a o śmierci Świerczewskiego dowiedział się dopiero później. Akcja nie mogła być też zaplanowana, bo decyzja Świerczewskiego o wyjeździe do Cisnej zapadła spontanicznie. Z kolei wykorzystanie tej śmierci propagandowo stało się faktem, choć sama decyzja co do jej przeprowadzenia już zapadła i trwały do niej przygotowania. Późniejsze zarzuty o zabójstwo postawione pułkownikowi Gerhardowi vel Bardachowi (notabene nieoficjalny współscenarzysta filmu "Ogniomistrz Kaleń", który nakręcono w oparciu o jego książkę "Łuny w Bieszczadach") miały podłoże czysto polityczne a sam proces opierał się na sfingowanych zarzutach. Niemniej faktem jest, że "Walter" zginął od strzału w plecy stąd na Gerhardzie ciążyły podejrzenia, że mógł spontanicznie wykorzystać okazję w czasie wymiany ognia i zabić "Waltera", choćby z przyczyn osobistych (do różnych spekulacji w tym zakresie przyczyniła się również gwałtowna śmierć Gerharda w 1971 r. podczas napadu rabunkowego - potem w czasie procesu zabójcy przywoływali okoliczność "zemsty za śmierć Waltera").