emy, że była, i że ją po wielokroć niestety stosowano. Zaczęło się już w 1939 roku kiedy to więzienie na Kleczkowskiej zmieniło swój status z z więzienia śledczego i dla młodzieży na więzienie karne. Budynki przy Kletschkaustrasse 31 od kiedy przeszły pod „skrzydła” Gestapo nigdy nie były puste. Aż do swoich dni ostatnich maja 1945 roku pod gilotyną przy Kleczkowskiej zginęło 775 osób. Wśród nich :
- 380 Czechów i Słowaków
- 264 Polaków
- 100 Niemców
- 13 Francuzów
- 13 Rosjan
- 2 Austriaków
- 1 Włoch
- 1 Hiszpan
- 1 Jugosłowianin
Znamy te liczby a także nazwiska głównie dzięki aktom zgonów byłego niemieckiego III Obwodowego Urzędu Stanu Cywilnego w Breslau od jesieni 1939 do końca 1944 r. Najbardziej krwawym był rok 1943 i należy przyznać, że nie jest dokładnie do końca poznany jeśli chodzi o dokładną ilość ofiar co wynika z braków w dokumentacji ( podobnie ma się z zimą 1945 r).
Jeśli chodzi o dokładne dane to pierwszym obywatelem Polski ściętym przy ul. Kleczkowskiej była robotnica rolna Maria Adamska ze Skokowej. Miało to miejsce o 5.40 rano dnia 23 grudnia 1939 roku. Już 30 minut później jej miejsce zajęła kolejna Polka Waleria Mierzwa z okolic Gniezna. Wśród zgładzonych tam Polaków było 87 robotników, 50 rzemieślników, 28 robotników rolnych i leśnych, 24 urzędników, 21 ślusarzy, elektryków i mechaników, 7 górników, 6 redaktorów, drukarzy i rysowników, 4 inżynierów i techników oraz 2 nauczycieli
W większości przypadków jako powód zgonu Niemcy pisali na świadectwie różne choroby:
- Tuberkulose /gruźlica/
- Herzschwäche /osłabienie serca
- Aderverkalkung /zwapnienie żył/
bonczek/hydroforgroup/2007 na podstawie artykułu „Hitlerowskie obozy koncentracyjne i więzienia na Dolnym Śląsku” Autor Aleksander Kubisiak Rocznik Wrocławski 1961