starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 0 głosów | średnia głosów: 0
Skomentuj zdjęcie
Wojciech Szuba
Na stronie od 2020 styczeń
6 lat 2 miesiące 28 dni
Dodane: 6 sierpnia 2024, godz. 22:49:56
Rozmiar: 1624px x 1023px
4 pobrania
299 odsłon
0 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Wojciech Szuba
Obiekty widoczne na zdjęciu
rzeki
Rzeka Ina (Stargard)
więcej zdjęć (86)
Dawniej: Ihna, Arche

Od zarania dziejów Stargardu aż do czasów nowożytnych, pierwszorzędną rolę w funkcjonowaniu i rozwoju miasta odgrywała rzeka Ina. Potwierdzeniem tego jest umieszczenie wizerunku Iny obok gryfa w herbie Stargardu. WX wieku gród i podgrodzie, zalążek miasta, ulokowane były na wyspie w ramionach Iny. Później Ina chroniła miasto lokacyjne: południowy i wschodni odcinek murów - naturalnym korytem, a większość pozostałych obwarowań - napełniając miejskie fosy. Bogactwo swe i potęgę średniowieczny Stargard zawdzięczał głównie wykorzystaniu Iny jako szlaku wodnego. Szlak ten prowadził do stargardzkiego portu w Inoujściu - otwierającego możliwość dalekosiężnego handlu morskiego. Ponadto rzeka dawała stargardzianom wodę, ryby, poruszała młyny i folusze oraz umożliwiała funkcjonowanie różnym rzemiosłom, a później przemysłowi. Jednym słowem, Ina była życiodajna dla Stargardu. Współcześnie, po zarzuceniu w 1890 roku gospodarczego wykorzystania rzeki, Ina wraz z otoczeniem stawała się miejscem rekreacji i wypoczynku. Aby tak było, zaistnieć musiało wiele uwarunkowań. W średniowieczu na wysokości Stargardu bieg Iny był inny niż teraz - istniały wówczas liczne odnogi, zakola, wyspy, zastoiska i bagna. Koryto rzeczne było szersze, a podtopienia i powodzie znacznie częstsze. Stargard, położony tuż poniżej połączenia trzech rzek (Iny, Małej Iny i Krąpieli) o tym samym - śnieżnym - reżimie hydrologicznym, uchodzi za jedno z najbardziej zagrożonych powodzią pomorskich miast. Wysokość brzegów rzeki była nierówna. Wyższe lewobrzeże pokryte było gęstymi zabudowaniami miejskimi. Prawy - niższy brzeg Iny o luźnej zabudowie - wykorzystywany był po części na łąki i pastwiska. Królowały tam jednak zdradliwe bagna i torfowiska, na których - według legendy – grasowały wabiące ludzi niebieskie ogniki. Wciągały one w głąb topieli licznych nieszczęśników, których nikt już później nie widział. Bezpieczne były tylko urodzone w niedzielę dzieci. Pastwiska zwane „wolność" były wspólne. Wynajęci pasterze wypasali tam zwierzęta należące do różnych właścicieli. Chów zwierząt w miastach był wtedy normą (np. obecna ulica Chrobrego nazywała się kiedyś Krowią). Według podań, do I wojny istniało w Stargardzie „prawo granicznej bruzdy" (Die Heinefahre). Zezwalało ono na wypas zwierząt również na polach, ale tylko do dnia św. Jana i to w obrębie granicy wyznaczonej przez wyoraną bruzdę. Nieokiełznana Ina z jej mokradłami i powodziami stanowiła przeszkodę w rozwoju nowożytnego miasta. W dodatku, odchodząca w przeszłość rola militarna rzeki przestała hamować przemiany. Dokonywano przeto kolejnych regulacji rzeki wraz z melioracją terenów przyległych. Pierwsza miała miejsce w latach 1770-1782 i realizowana była przez słynnych architektów Davida Gilly i Franza von Brenckenhoffa (m. in. późniejszych budowniczych Kanału Bydgoskiego). Następne przedsięwzięcia zrealizowano w latach 1891-1892 oraz w 1925 roku. Główne efekty tych działań to: wyprostowanie koryta Iny, wzmocnienie jej brzegów, przekazanie pod uprawy nowych obszarów rzecznej pradoliny oraz powstanie polderów i kanałów łagodzących skutki powodzi w Stargardzie. Ina stała się bardziej przewidywalną - „oswojoną" - rzeką. Można już było aranżować jej otoczenie zgodnie z oczekiwaniami nowoczesnego społeczeństwa. Powstały w tym czasie atrakcyjne promenady na terenie tworzących się stargardzkich plantów (wg ówczesnego nazewnictwa: Blüchergarten, Bismarckplatz, Weidensteig Promenade, Volkspark). Tradycją wśród stargardzian stały się przechadzki po plantach - ulubionym miejscu wypoczynku i rekreacji. W scenerię parkową Ina była wkomponowana doskonale. Powstawały lokale gastronomiczne z ogródkami, w których odbywały się koncerty muzyczne. Część z nich posiadała przystanie dla łodzi służących rejsom spacerowym po rzece. Przykładem tego była restauracja w parku Popiela (Blüchergarten), której kontynuacją był powojenny lokal „Wenecja”. Na plantach aranżowano sportowe place, korty tenisowe, była też łaźnia (w rejonie dzisiejszej strefy rekreacji w parku Jagiellońskim). W 1843 roku założono na lewym brzegu Iny kąpielisko miejskie (okolica dzisiejszego mostu kolejowego linii do Gdańska). Jeszcze w latach 30. XX wieku rozgrywano tam zawody pływackie. Po wojnie do lat 60. w okolicy dawnego „Städtliche Badeanstalten" (ale przed mostem) istniało niestrzeżone kąpielisko, które cieszyło się dużą popularnością wśród stargardzian. Tu konieczne ostrzeżenie: według legendy młodzi mężczyźni powinni

się bezwzględnie wystrzegać kąpieli w Inie w dniu św. Jana Chrzciciela. Pewna rusałka bowiem, rozgniewana wiarołomstwem pięknego stargardzianina Johana (Jana) Hesa, który uwiódł ją i kpiąc z niej - porzucił, przeklęła go i obiecała zemstę. Urażona boginka poczęła rokrocznie na św. Jana zabierać w odmęty Iny kolejnych młodzianów. Pierwszymi ofiarami byli synowie Johana, a później on sam. Pocieszające, że od czasu, gdy św. Jan został patronem Stargardu, mściwa rusałka gdzieś przepadła. Do 1945 roku Stargard był zwrócony twarzą do rzeki". Praktycznie wszystkie nadiniańskie posesje posiadały własne przystanie. Ruch jednostek pływających po Inie był zaskakująco duży. Rozgrywano regularnie zawody wioślarskie. Rzeka naprawdę żyła. Mieszkańcy lubili Inę - kąpali się w niej, łowili ryby i piknikowali nad nią całymi rodzinami. Tak było do czasu, gdy rzeka, stając się de facto ściekiem przemysłowym, straciła swą naturalną urodę. W latach po transformacji ustrojowej jakość wody wyraźnie się poprawiła. Niezatruwana Ina uległa samooczyszczeniu (powróciły tu nawet trocie - ryby czystych wód). Ruszyły spływy Iną i Krąpielą, powstały przystanie dla kajaków. Liczne imprezy ożywiły planty. Poprawia się zagospodarowanie brzegów m.in. powstała nowoczesna, wielofunkcyjna strefa rekreacji.



(Wojtek Szuba za MAH Stargard)