starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 9 głosów | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
Krzysiek99
+2 głosów:2
Warto też dopisać do tramwajów - typ P10:

Dość ciekawe zdjecie - wagon zapewne tuż po dostarczeniu do Warszawy po odbudowie w Poznaniu, w trakcie transportu do zajezdni(?) (domyślam się, że pewnie torowisko nie było jeszcze przekute na obecny rozstaw stąd ta platforma).
2025-01-01 18:02:27 (rok temu)
yani
+1 głosów:1
Ciekawe, co oni kombinują z tymi podnośnikami? I zastanawia mnie to uszkodzenie górnej części wagonu.
2025-01-01 18:44:57 (rok temu)
do yani: Podnieśli wagon i podjechali pod niego platformą, i opuścili na nią.
2025-01-01 19:08:16 (rok temu)
do blaggio.:
Świeżo wyremontowany wagon i już miałby awarię? Nie ma nawet tablicy z numerem linii.
2025-01-01 19:20:04 (rok temu)
do yani: Jeżeli ze stacji holowali go, tak jak teraz, to może zawadzili o sieć trakcyjną i zsunął się z klocków, i musieli porawić go na platformie za pomocą podnośników. Ale to może trochę naiwne wytłumaczenie, dlaczego akurat takie uszkodzenie.
2025-01-01 19:36:24 (rok temu)
yani
+1 głosów:1
do blaggio.:
Też właśnie o tym myślałem. Może nie tyle poprawiają położenie, co raczej zmieniają na niższe klocki między platformą, a wagonem?
2025-01-01 20:19:23 (rok temu)
W '47 nakręcono "Zakazane Piosenki". Może to wagon na potrzeby filmu ?
2025-01-02 11:31:05 (rok temu)
polskup
+2 głosów:2
W sumie znamy także autora zdjęcia. Jest nim Alfred Funkiewicz.
2025-01-02 11:49:27 (rok temu)
Woj11
+1 głosów:1
do yani: Tu jest dyskusja, możliwe, że z wyjaśnieniem
2025-01-02 13:28:53 (rok temu)
yani
+2 głosów:2
do Woj11:
W świetle dyskusji z linku, jedyne logiczne wytłumaczenie to rozładunek tego wagonu z platformy. W tym miejscu musiał być podwójny tor. Ale moim zdaniem trzeba skorygować datowanie w dół - 1948 odpada, ponieważ w drugiej połowie 1947 przekuto torowisko na Nowowiejskiej na normalny rozstaw.
Przy okazji dowiedziałem się, co to za intrygujący ciągnik. :)
2025-01-02 14:44:03 (rok temu)
verbensis
+2 głosów:2
Przed czerwcem 1946 - Marszałkowska 35 wciąż jest nierozebrana.
2025-06-18 10:57:51 (10 miesięcy temu)
do verbensis:
Zmieniłem na tylko 1946.
Ale ciekawe, że w dyskusji z linku, który podał Woj11 stwierdzają, iż te wagony przyjechały z Poznania w sierpniu 1946...
2025-06-18 13:44:28 (10 miesięcy temu)
verbensis
+1 głosów:1
do yani: Kolaudacja dokumentacji rozbiórkowej została dokonana 26 czerwca. W lipcu przedstawiciel właścicielki skarżył się na nieostrożną rozbiórkę murów (w czerwcu), przez którą uszkodzeniu uległy stropy działających w przyziemiu sklepów. Datacja rozbiórki jest więc pewna...
2025-06-18 13:51:37 (10 miesięcy temu)
yani
+1 głosów:1
do verbensis:
Mam wrażenie, że tu tak w ogóle, to zimę mamy. Ewentualnie wczesna wiosna.
2025-06-18 13:59:09 (10 miesięcy temu)
verbensis
+2 głosów:2
do yani: Monografia Walczaka, na którą powołuje się Lipton w zalinkowanej dyskusji, mówi tylko tyle, że Cegielski przekazał Warszawie kilka wyremontowanych wagonów, po czym - nie otrzymawszy zapłaty - zablokował wysyłkę reszty. I to ta reszta dotarła w lipcu lub sierpniu 1946, po paru bodaj miesiącach listownych przepychanek. Wagon na zdjęciu - ze względu na napisy na szybach - może być pierwszym z dostarczonych przez Cegielskiego. W monografii nie ma jednak informacji, kiedy dostawy się rozpoczęły...
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: popr.
2025-06-18 14:18:06 (10 miesięcy temu)
Desperado
Na stronie od 2015 lipiec
10 lat 9 miesięcy 16 dni
Dodane: 1 stycznia 2025, godz. 13:28:29
Źródło: Muzeum Warszawy
Autor: Alfred Funkiewicz ... więcej (63)
Rozmiar: 1400px x 916px
5 pobrań
1235 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Desperado
Obiekty widoczne na zdjęciu
Marszałkowska 35
więcej zdjęć (8)
Zbudowano: 1926
Zlikwidowano: 1962
Tramwaje w Warszawie
więcej zdjęć (300)
Zbudowano: 1866/1908

Wszystko o komunukacji miejskiej w Warszawie.



Cenne źródło: 

https://sh-tras...asywlatach.htm"
target="_blank">
https://sh-tras...asywlatach.htm<
/a>


ul. Marszałkowska
więcej zdjęć (6891)
Nazwa ulicy pochodzi od nazwy urzędu marszałka wielkiego koronnego Franciszka Bielińskiego[1], który bardzo zasłużył się osiemnastowiecznej Warszawie, a którego pałac stał przy historycznym początku ulicy, skrzyżowaniu z ul. Królewską. Fragment przy Ogrodzie Saskim przeprowadzono dopiero w okresie międzywojennym. Towarzyszyły temu duże protesty mieszkańców przeciwnych zmniejszaniu powierzchni parku, m.in. dlatego Marszałkowska w tym miejscu jest wygięta w łuk. Wytyczenie ulicy związane jest z powstaniem w latach 1766–1779 Osi Stanisławowskiej, wielkiego założenia urbanistyczno-ogrodowego Warszawy autorstwa króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, Jana Chrystiana Szucha i Fryderyka Augusta Moszyńskiego. Centrum miasta przeniosło się w okolice Marszałkowskiej z dwóch ważnych przyczyn, przede wszystkim z powodu budowy w latach 1844-1845 Dworca Wiedeńskiego przy skrzyżowaniu z Al. Jerozolimskimi. Drugą ważną kwestią była też budowa Cytadeli, po północnej stronie ówczesnego centrum, co wymusiło rozwój miasta w kierunku południowo-zachodnim. W drugiej połowie dziewiętnastego wieku, i początku dwudziestego ulica została prawie w całości zabudowana kilkupiętrowymi kamienicami, często bardzo okazałymi. Mieściło się tu wiele sklepów, restauracji, i innych punktów usługowych (w latach 30. XX wieku kilkanaście kin), ulica była bardzo ruchliwa.

W latach 1938-1939 pod numerem 134 przy skrzyżowaniu z ul. Świętokrzyską wybudowano modernistyczny gmach Centrali PKO, zniszczony w 1944 podczas powstania warszawskiego.
Straty wojenne

W czasie drugiej wojny światowej, zabudowa ta została przez Niemców w dużej mierze zniszczona.

Dewastacja rozpoczęła się we wrześniu 1939. Szczególnie ucierpiały w wyniku ostrzału artyleryjskiego i bombardowań lotniczych budynki Dworca Kolei Wiedeńskiej i znajdujące się naprzeciwko niego niewielkie kamieniczki Marszałkowska 104 i 106. Zbombardowana została też północna część ulicy, np. kamienica Marszałkowska 149, znajdująca się na rogu Próżnej, czy 153 – na rogu Królewskiej. Ruiny dworca i kilku zbombardowanych kamienic rozebrano jeszcze w czasie okupacji.

Największe zniszczenia przyniosło jednak powstanie warszawskie i zniszczenia, a zwłaszcza podpalenia dokonane po nim. Niektóre kamienice, m.in. Pinkusa Lothego (Marszałkowska 100, na rogu Al. Jerozolimskich) i Marszałkowska 50 uległy zniszczeniu w trakcie walk lub bombardowań. Pozostałe gmachy podpalono w trakcie metodycznej dewastacji miasta.

Ponadto wojna uniemożliwiła zabudowę narożnika Marszałkowskiej 135 i Świętokrzyskiej 46. Przed wojną mieścił się tam 1-piętrowy domek, który między 1938 a 1939 rozebrano pod nową – nigdy niezrealizowaną – inwestycję.

W 1945 straty ulicy szacowano – być może zawyżając je – na 80% substancji. Według serwisu warszawa1939.pl ocalały przede wszystkim najwytrzymalsze kamienice budowane tuż przed wojną: Marszałkowska 8, 18, 56. Ponadto Niemcy nie zniszczyli budynków na południowym krańcu ulicy: 1, 2, 4, 6. Obronną ręką lub z niewielkimi uszkodzeniami wyszły z wojny kamienice Marszałkowska 17, 28/30, 41, 43, 45, 58, 62, 66 i 101 (tzw. willa Marconiego). Pożar zniszczył fasady kamienic 81 i 81a. Dewastacji i wypaleniu uległy gmachy Marszałkowska 47, 69 i 71 (do drugiego piętra), 81b i 83 (do pierwszego piętra), 85 (do drugiego piętra), 95 (do piątego piętra), 124/128 (do drugiego piętra) oraz willa pod nr 141. Ciężko uszkodzony został budynek nr 19 i Kościół Zbawiciela. Stał też całkowicie zrujnowany szkielet Centrali PKO (Marszałkowska 134).

Podczas okupacji niemieckiej nazwę zmieniono na "Marschallstrasse".

W 1941 niemiecki fotograf Hans Joachim Flessing wykonał w okupowanej ale nie zniszczonej jeszcze całkowicie Warszawie dużą ilość kolorowych fotografii Agfa, które znajdują się aktualnie w niemieckich archiwach państwowych. Znaczna ilość fotografii została wykonana na ul. Marszałkowskiej i stanowi unikalną dokumentację nieistniejących już luksusowych kamienic.
Odbudowa

Po wojnie w zachowanych parterach zniszczonych budynków uruchomiono liczne sklepy i punkty handlowe m.in. w budynku nr 119 mieściła się kawiarnia Cafe Fogg prowadzona przez Mieczysława Fogga. Ulica zyskała wówczas przydomek „parterowej Marszałkowskiej”. Dużą część fasad wypalonych budynków rozebrano z nakazu Biura Odbudowy Stolicy, nie licząc się z ich rzeczywistym stanem zachowania[2].

Parterowa Marszałkowska powstała głównie dzięki prywatnym funduszom. Jednak dla władz komunistycznych ulica w przedwojennej formie była głównie symbolem kapitalizmu. Ponadto, postanowiono poszerzyć ulicę z przedwojennych 26 do 60 metrów na odcinku między Piękną a Alejami Jerozolimskimi i aż do 140 metrów między Alejami Jerozolimskimi a Królewską. Oznaczało to rozbiórkę wszystkich obiektów pod adresami nieparzystymi wyższymi niż 65, włącznie z zabytkową willą Marconiego.
W latach 1952–1954 poczyniono przygotowania pod budowę Pałacu Kultury i Nauki całkowicie zmieniając tym samym charakter tej części miasta. W 1954 poszerzono z kolei odcinek między pl. Konstytucji a Al. Jerozolimskimi. Jedynym przedwojennym budynkiem na tym odcinku ulicy po stronie nieparzystej została oficyna kamienicy nr 81, która dzięki rozbiórce frontu "wysunęła się do przodu".
W południowej części wybudowano nowy plac otoczony przez socrealistyczne budynki zwane Marszałkowską Dzielnicą Mieszkaniową. Wymagało to dalszych wyburzeń. Rozebrano zdatny do naprawy gmach nr 47, a cofnięta w głąb posesji kamienica nr 45 została zasłonięta nowym gmachem. Z budynków 43, 60 i 62 skuto część detalu. Adaptowano na potrzeby MDM kamienice 56, 58, 60 i 62, wyrównując ich wysokość (58 nadbudowano o 3 piętra, 62 obniżono o 1 piętro).
Władze czyniły utrudnienia przy odbudowie wysokich wież Kościoła Najświętszego Zbawiciela, odbudowano je dopiero w 1955.
Pierwszym nowym budynkiem zrealizowanym po wojnie był gmach Ministerstwa Hutnictwa (obecnie siedziba sądów rejonowych), zwany "żyletkowcem" architekta Marka Leykama (Marszałkowska 82). W latach 1950–1953 zabudowano socrealistycznymi kamienicami południowy odcinek Marszałkowskiej (od placu Unii Lubelskiej do Wilczej). Pod koniec lat 1950. i w latach 1960. podejmowano też próby zabudowy odcinka Marszałkowskiej między Wilczą a Alejami Jerozolimskimi architekturą nowoczesną. Wschodnia pierzeja między Świętokrzyską a Królewską powstała w latach 1954–61 według projektu „Tygrysów” (Marszałkowska 136–40).
W latach 1960–1969 zbudowano Ścianę Wschodnią – wschodnią zabudowę ulicy na odcinku od Alei Jerozolimskich do ul. Świętokrzyskiej. Wreszcie w 1972–1973 szwedzka firma Skanska zbudowała w narożniku Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej modernistyczny hotel Forum.
W 1970 pod Marszałkowską na osi ulicy Złotej (w tamtym czasie – Kniewskiego) przebito tunel o długości 80 m do placu Defilad oraz przejście podziemne o długości 43 m[4].
W latach 90. przy ulicy powstały dwie stacje metra – A13 Centrum i A14 Świętokrzyska. W 2006 przeprowadzono rewitalizację na odcinku od pl. Unii Lubelskiej do pl. Zbawiciela. Obecnie planowana jest budowa Muzeum Sztuki Nowoczesnej w pobliżu Pałacu Kultury i Nauki.
Do dziś niezabudowane są zachodnie (nieparzyste) odcinki ulicy między Al. Jerozolimskimi a ul. Królewską.