starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 12 głosy | średnia głosów: 5.61

Polska woj. lubuskie powiat międzyrzecki Templewo Radziecki magazyn bojowych ładunków jądrowych- obiekt 3003

wrzesień 2009 , Przeznaczenie tej, zresztą nie jedynej tego typu budowli na terenie obiektu 3003, nie jest zbyt jasne. Podobne widywałem przy radzieckich lotniskach. Podziemnej części nie ma, jedynie boczne przybudówki. Wiele jest różnych instalacji na zewnętrznej, naziemnej części tunelu. Całość dość solidnie zbudowana, choć daleka jakością od znanych mi niemieckich budowli fortyfikacyjnych, których zresztą pełno na tym terenie.

Skomentuj zdjęcie
W filmie \"Mała Moskwa\" W. Krzystka, którego akcja osadzona jest w realiach roku 1968 e bazie wojsk lotniczych w Legnicy. Są kadry, na których widać podobny tunel. To hangar dla samolotów. Z zewnątrz zamykany potężnymi, stalowymi wrotami. Może tu też tak to wyglądało.
2010-01-24 13:03:02 (16 lat temu)
Jesteś pewny że w obiekcie 3003 widziałeś więcej takich schronów? To uniwersalny schron betonowy typu \"Granit\". Konstrukcje tego typu budowano w latach 70. i 80. XX wieku. Przeznaczenie zależało od wyposażenia. W Polsce stoi ich kilkanaście. Z tego co wiem w obiektach 3001, 3002 i 3003 stoi po jednym Granicie zbudowanym w połowie lat 70. Prawdopodobnie pełniły rolę dodatkowych magazynów ładunków jądrowych uzupełniając starsze magazyny typu Monolit.
2010-01-24 13:26:27 (16 lat temu)
do Danuta B.: Te hangary o których wspominasz były na lotnisku w Krzywej pod Legnicą. Trochę większe niż te tutaj
2010-01-24 14:09:00 (16 lat temu)
do mamik: Łatwo taki schronohangar łatwo odróżnić od Granita po kształci . Pierwszy ma kształt półkola, drugi ma z tego koła tylko kawałek odcięty. Zresztą Granity także spotyka się na lotniskach. Pełniły na nich rolę podręcznych magazynów broni, także atomowej.
2010-01-24 15:41:08 (16 lat temu)
do Tomasz Górny (Nemo5576): Szczerze mówiąc obskoczyłem dwa podziemne zespoły magazynowe, jakiś tam tunel i omawiany silos. O drugim, opowiadał mi napotkany policjant z patrolu drogowego. Planuję powrót w najbliższym sezonie do tego miejsca, i gruntowne jego przebadanie.Teren jest niemały z rozległą plątaniną dróg.
2010-01-24 20:45:38 (16 lat temu)
do † Festung: Te dwa podziemne magazyny są typu T-7 (nie wiem czemu mi się z Monolitem pożabkowało, w Polsce jeden jest, ale koło Szpotawy) i to one zostały wzniesione w latach 1967-1970.
2010-01-24 20:52:59 (16 lat temu)
Chłopaki taką wiedzę nabywają już w łonie ojca, my dziewczyny musimy wkuwać całe życie:). Piszesz Festungu w opisie do obiektu, że stał tam batalion wojska + różni spece. Pytam - ile to luda, ten batalion? Zastanawiam się ile ludzi żyło w tym lesie? I jak to możliwe, że mieszkańcy okolicy nic o tym nie wiedzieli? Mogli mieć na miejscu piekarnię, ale kartofle, mięso musieli dowozić. Stałe, niemałe transporty nie przejechały niezauważone. Wracając do obsady - do tego bataliona i speców dodam kucharzy - 10 osób? Jakieś ambulatorium - może 12 osób, w tym różni doktorzy. Fryzjer, oczywiście pralnia. Kto jeszcze? Macie wyobrażenie o liczebności tej załogi?
2010-01-24 21:17:21 (16 lat temu)
do Danuta B.: Batalion ok. 600 luda, myślę. A wkoło były \"zaprietnyje zony\"- strefy zakazane i wartownik mógł strzelać bez ostrzeżenia (w moim pułku żołnierz przekręcił formułkę prawa użycia broni i wyrecytował: :stój, bo będę strzelał bez opamiętania\" , Kto był w wojsku ten wie, co się wtedy działo na odprawie warty ! :))) Szweje leżeli ze śmiechu. Trzy lata mieli służby, nie pamiętam ile z tego w Polszy.
2010-01-24 21:46:47 (16 lat temu)
Z tym batalionem to przesada. W każdym z obiektów stacjonowało 60 oficerów i 120 żołnierzy. Obsługa magazynów zajmowali się wyłącznie oficerowie, żołnierze niżsi stopniem pełnili służbę wartowniczą i ochraniali obiekt. Całość załogi była podporządkowana bezpośrednio 12. GUMO - zarządowi Ministerstwa Obrony ZSRR odpowiadającemu z a broń nuklearną. Jak ktoś zainteresowany bronią jądrową na terenie Polski polecam Poligon 3/2007, jest fajny artykuł.
2010-01-25 16:41:02 (16 lat temu)
† Festung
Na stronie od 2003 listopad
22 lat 4 miesiące 28 dni
Dodane: 23 stycznia 2010, godz. 21:07:28
Autor zdjęcia: † Festung
Rozmiar: 1100px x 759px
Licencja: CC-BY-SA 3.0
0 pobrań
5313 odsłon
5.61 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia † Festung
Obiekty widoczne na zdjęciu
Zbudowano: 1970
Zlikwidowano: 2000

Dnia 26 lutego 1965 r. na terenie poligonu wojskowego w Drawsku (dokładnie w miejscowości Karwica) odbył się pokaz odpalania rakiet, nazywanych wówczas operacyjno - taktycznymi, mającymi z założenia przenosić głowice z bronią nuklearną. Ćwiczenia odbywały się w obecności wysokich oficerów Układu Warszawskiego (całością dowodził szef Sztabu Generalnego AR gen. armii Paweł Batow, zaś stronę polską reprezentował gen. brygady Tadeusz Hupałowski, z-ca Głównego Inspektora Obrony Terytorialnej). Akcja poprzedzona była dużym przygotowaniem: zaangażowana była radziecka marynarka wojenna i lotnictwo, które przetransportowały głowice, a same rakiety dostarczono z ZSRR specjalnym transportem kolejowym.

Całość wypadła fatalnie, zawiodło właściwie wszystko, najdosadniej ujął to jeden z radzieckich oficerów: ”wakrug sławiańskij bardak”. Postanowiono zatem, że rakiety z bronią jądrową muszą się znajdować na terenie Polski. W 1967 r. podpisano stosowne porozumienie międzyrządowe, choć przygotowania (np. znalezienie lokalizacji dla przyszłych jednostek) trwały już od roku. W podpisanym przez ministrów obrony Polski i ZSRR - Spychalskiego i Greczkę dokumencie, ustalono trzy lokalizacje, w których postanowiono wybudować magazyny amunicji jądrowej (głowic rakietowych i bomb lotniczych). Amunicją tą planowano uzbrajać polskie jednostki lotnictwa i artylerii rakietowej, położone w różnych częściach Polski, co było wyrazem pewnej nieufności wobec polskiego sojusznika i formą radzieckiego monopolu na broń atomową.

Jedną z wybranych lokalizacji na magazyn nuklearny było odludne miejsce, położone wśród pojezierza Łagowsko- Lubuskiego, w pobliżu miejscowości Templewo, a najdokładniej mówiąc, koło niewielkiej osady o nazwie Templewko, sąsiadującej z pobliskimi jednostkami Północnej Grupy Wojsk Radzieckich w Wędzrzynie i Kęszycy Leśnej. Budowę magazynu rozpoczęto w 1967 r. wg projektu i wyposażenia technicznego dostarczonych z ZSRR. Obiekty budowane przez polskie, wojskowe bataliony budowlane, przekazano wojskom radzieckim 30 stycznia 1970 r.

Na temat magazynu koło Templewa rozmawiałem w 2009 r. z poznanym na Ziemi Lubuskiej historykiem wojskowości, Januszem Molke z Warszawy, który barwnie przekazał mi interesujące informacje o obiekcie i jego ochronie: w kompleksie strzeżonym trzema rzędami ogrodzenia (zwanymi z rosyjska- zonami), transzejami i stanowiskami strzeleckimi, stacjonowała jednostka wojska w sile mniej więcej batalionu, a w samym obiekcie, obok dwóch podziemnych zespołów magazynowych, były budynki koszarowe, administracyjne, garaże i zaplecze aprowizacyjne. Całość strzeżona była przez specjalną jednostkę Specnazu, także penetrującą okolicę poprzez siatkę informatorów. Utajnienie było tak dalekie, że najbliżsi mieszkańcy o istnieniu magazynów dowiedzieli się dopiero w latach 90. (po odejściu wojsk Federacji Rosyjskiej w 1993 r. obiekt przejęło Wojsko Polskie, trzymając go do 2000 r.). W templewskim magazynie znajdowało się z zasady 60 nuklearnych ładunków bojowych (44 rakietowe głowice i 16 bomb lotniczych, o różnej sile rażenia- łączna moc zgromadzonej broni wynosiła przeszło 57 tys. kT (dla porównania, bomba zrzucona na Hiroszimę miała moc 15 kT).

Z zespołu magazynowego pozostało niewiele, wszystkie obiekty naziemne zostały zburzone, a gruz rozkruszony, podziemne- ogołocone ze wszystkiego, co tylko można było wyszabrować. Na zachowanych zdjęciach z końca lat 90. , vide----->   www.miejsca.com/sulecin-baza widać   jeszcze ogromne wrota stalowe zamykane siłownikami, bogate wyposażenie wnętrz, ciągnące się kilometrami rzędy ogrodzeń itd. Za parę lat z magazynów prawdopodobnie nie pozostanie nic i zakryje je wszędobylska przyroda. Dojazd jest możliwy z dwóch miejsc: w samym Templewie, jadąc w kierunku Sulęcina, należy jechać w lewo, w kierunku osady Templewko i dalej na „niucha” kierując się leśnymi brukówkami do betonówek, które doprowadzą pod obiekt. Drugim sposobem jest skręcenie w miejscowości Grochowo, za kościołem (na tej samej, sulęcińskiej trasie, za Templewem) w lewo, w kierunku miejscowości Wielowieś, i po przejechaniu ok. 5 km, należy skręcić w lewo, brukówką w las. Kto ma nosa, trafi łatwo.


Festung, 22 stycznia 2010 r.