starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 11 głos | średnia głosów: 5.61

Polska woj. lubuskie powiat międzyrzecki Templewo Radziecki magazyn bojowych ładunków jądrowych- obiekt 3003

wrzesień 2009 , To jest bodaj najważniejsza część podziemnych magazynów obiektu 3003: komora magazynowa. Takich komór jest wiele, w podłogach są stalowe wnęki, prawdopodobnie do stabilnego ryglowania magazynowanych ładunków. Każda komora zamykana była stalowymi drzwiami. Zastanawiał mnie solidny system uziomów właściwie w każdym pomieszczeniu.

Skomentuj zdjęcie
Pamiętam z armii: Wędrzyn -poligon, Sulęcin-makieta miasteczka do ćwiczeń w terenie zurbanizowanym, Żagań, Kliczków. Niedaleko MRU.Podobno od Wrocławia lasami na północ ciągną się poligony. Gorad Wiendrien :)
2010-01-23 22:50:18 (16 lat temu)
do wito,: Mam trochę zdjęć współczesnych z Wędrzyna, w tym klubu krasnoarmiejskiego. Może kiedyś wrzucę na stronę. Za Niemca: Wandern. Za służbę tam masz duży browar u mnie!.
2010-01-23 23:59:00 (16 lat temu)
No to po doppelcie :( Ja tam ino walczył na poligonie z Jutlandzką Dywizją.
2010-01-24 14:17:15 (16 lat temu)
† Festung
Na stronie od 2003 listopad
22 lat 4 miesiące 22 dni
Dodane: 23 stycznia 2010, godz. 22:30:36
Autor zdjęcia: † Festung
Rozmiar: 900px x 632px
Licencja: CC-BY-SA 3.0
1 pobranie
4161 odsłon
5.61 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia † Festung
Obiekty widoczne na zdjęciu
Zbudowano: 1970
Zlikwidowano: 2000

Dnia 26 lutego 1965 r. na terenie poligonu wojskowego w Drawsku (dokładnie w miejscowości Karwica) odbył się pokaz odpalania rakiet, nazywanych wówczas operacyjno - taktycznymi, mającymi z założenia przenosić głowice z bronią nuklearną. Ćwiczenia odbywały się w obecności wysokich oficerów Układu Warszawskiego (całością dowodził szef Sztabu Generalnego AR gen. armii Paweł Batow, zaś stronę polską reprezentował gen. brygady Tadeusz Hupałowski, z-ca Głównego Inspektora Obrony Terytorialnej). Akcja poprzedzona była dużym przygotowaniem: zaangażowana była radziecka marynarka wojenna i lotnictwo, które przetransportowały głowice, a same rakiety dostarczono z ZSRR specjalnym transportem kolejowym.

Całość wypadła fatalnie, zawiodło właściwie wszystko, najdosadniej ujął to jeden z radzieckich oficerów: ”wakrug sławiańskij bardak”. Postanowiono zatem, że rakiety z bronią jądrową muszą się znajdować na terenie Polski. W 1967 r. podpisano stosowne porozumienie międzyrządowe, choć przygotowania (np. znalezienie lokalizacji dla przyszłych jednostek) trwały już od roku. W podpisanym przez ministrów obrony Polski i ZSRR - Spychalskiego i Greczkę dokumencie, ustalono trzy lokalizacje, w których postanowiono wybudować magazyny amunicji jądrowej (głowic rakietowych i bomb lotniczych). Amunicją tą planowano uzbrajać polskie jednostki lotnictwa i artylerii rakietowej, położone w różnych częściach Polski, co było wyrazem pewnej nieufności wobec polskiego sojusznika i formą radzieckiego monopolu na broń atomową.

Jedną z wybranych lokalizacji na magazyn nuklearny było odludne miejsce, położone wśród pojezierza Łagowsko- Lubuskiego, w pobliżu miejscowości Templewo, a najdokładniej mówiąc, koło niewielkiej osady o nazwie Templewko, sąsiadującej z pobliskimi jednostkami Północnej Grupy Wojsk Radzieckich w Wędzrzynie i Kęszycy Leśnej. Budowę magazynu rozpoczęto w 1967 r. wg projektu i wyposażenia technicznego dostarczonych z ZSRR. Obiekty budowane przez polskie, wojskowe bataliony budowlane, przekazano wojskom radzieckim 30 stycznia 1970 r.

Na temat magazynu koło Templewa rozmawiałem w 2009 r. z poznanym na Ziemi Lubuskiej historykiem wojskowości, Januszem Molke z Warszawy, który barwnie przekazał mi interesujące informacje o obiekcie i jego ochronie: w kompleksie strzeżonym trzema rzędami ogrodzenia (zwanymi z rosyjska- zonami), transzejami i stanowiskami strzeleckimi, stacjonowała jednostka wojska w sile mniej więcej batalionu, a w samym obiekcie, obok dwóch podziemnych zespołów magazynowych, były budynki koszarowe, administracyjne, garaże i zaplecze aprowizacyjne. Całość strzeżona była przez specjalną jednostkę Specnazu, także penetrującą okolicę poprzez siatkę informatorów. Utajnienie było tak dalekie, że najbliżsi mieszkańcy o istnieniu magazynów dowiedzieli się dopiero w latach 90. (po odejściu wojsk Federacji Rosyjskiej w 1993 r. obiekt przejęło Wojsko Polskie, trzymając go do 2000 r.). W templewskim magazynie znajdowało się z zasady 60 nuklearnych ładunków bojowych (44 rakietowe głowice i 16 bomb lotniczych, o różnej sile rażenia- łączna moc zgromadzonej broni wynosiła przeszło 57 tys. kT (dla porównania, bomba zrzucona na Hiroszimę miała moc 15 kT).

Z zespołu magazynowego pozostało niewiele, wszystkie obiekty naziemne zostały zburzone, a gruz rozkruszony, podziemne- ogołocone ze wszystkiego, co tylko można było wyszabrować. Na zachowanych zdjęciach z końca lat 90. , vide----->   www.miejsca.com/sulecin-baza widać   jeszcze ogromne wrota stalowe zamykane siłownikami, bogate wyposażenie wnętrz, ciągnące się kilometrami rzędy ogrodzeń itd. Za parę lat z magazynów prawdopodobnie nie pozostanie nic i zakryje je wszędobylska przyroda. Dojazd jest możliwy z dwóch miejsc: w samym Templewie, jadąc w kierunku Sulęcina, należy jechać w lewo, w kierunku osady Templewko i dalej na „niucha” kierując się leśnymi brukówkami do betonówek, które doprowadzą pod obiekt. Drugim sposobem jest skręcenie w miejscowości Grochowo, za kościołem (na tej samej, sulęcińskiej trasie, za Templewem) w lewo, w kierunku miejscowości Wielowieś, i po przejechaniu ok. 5 km, należy skręcić w lewo, brukówką w las. Kto ma nosa, trafi łatwo.


Festung, 22 stycznia 2010 r.