Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
Willa „Krakowiak” wybudowana została w latach 1865-1868, w stylu szwajcarskim, z charakterystyczną trójprzęsłową werandą, bogatą w finezyjną stolarkę. Był to czas, kiedy Uzdrowiskiem zarządzał hr. Iwo Załuski, syn Karola Załuskiego – twórcy Uzdrowiska.
Na przestrzeni lat Krakowiak dzielił losy całego Uzdrowiska, które po szybkim okresie rozwoju w XIX w. zostało częściowo zniszczone w wyniku działań zbrojnych I wojny światowej oraz ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego lat 20-tych.
W latach 30-tych XX w. nastąpiła znacząca poprawa sytuacji materialnej i gospodarczej Uzdrowiska. Krakowiak znów tętnił życiem towarzyskim, a z jego wnętrz dochodziły odgłosy znakomitej zabawy.
Po II wojnie światowej lokal z czasem odzyskał dawną pozycję i uznanie, stając się na powrót głównym miejscem rozrywki licznie przybywających tu kuracjuszy.
Z upływem czasu zmieniał się nieco zewnętrzny wygląd budynku, zabudowano m.in. okazałą werandę, ale ogólna bryła pozostawała wciąż nienaruszona, stanowiąc charakterystyczny element zabudowy Uzdrowiska.
Krakowiak przez lata traktowany był jako centrum życia towarzyskiego kurortu. Tu odbywały się słynne niegdyś "fajfy” czyli taneczne wieczorki. Tu odbywały się spotkania z poetami, prozaikami, malarzami... słowem – był jednym z najpopularniejszych lokali dancingowych w regionie.
Na początku lat 90. Krakowiaka od spółki Uzdrowisko Iwonicz wykupiła gmina. Na piętrze nad kawiarnią ulokowano Dom Kultury i reprezentacyjną salę narad.
Radość Samorządu z nowego nabytku trwała jednak krótko. Niespełna trzy lata później drewnianą willę strawił pożar, który wybuchł w nocy z 12 na 13 grudnia 2004 roku. Ogień doszczętnie wypalił wnętrze modrzewiowej willi. Wydawało się wówczas, że zabytek został bezpowrotnie stracony.
Na szczęście szybko podjęto decyzję o odbudowie. Prace trwały trzy lata i zakończyły się sukcesem. Precyzyjnie odtworzono bryłę budynku, uwzględniając jednocześnie historyczny wygląd detali stolarki.
Dziś znów możemy cieszyć się, że to legendarne miejsce jak dawniej tętni życiem, a z przytulnych wnętrz jak niegdyś rozlegają się dźwięki muzyki i gwar rozmów bawiących tu Gości.