|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 2 głosy | średnia głosów: 6
Lata 1995-1996 , Korytarz w muzeum. Na ścianie autograf Franciszka StarowiejskiegoSkomentuj zdjęcie |
0 pobrań 460 odsłon 6 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia Mariusz Brzeziński Obiekty widoczne na zdjęciu Wnętrza muzeum więcej zdjęć (5) Muzeum Historii Przemysłu więcej zdjęć (5) Zbudowano: 1826 Dawniej: Fabryka sukiennicza Fiedlera Zabytek: - Muzeum mieści się w klasycystycznej, starej fabryce sukienniczej z 1824 r. Budynek ten jest zabytkiem techniki z zachowaną na pięciu kondygnacjach wewnętrzną konstrukcją drewnianą i żeliwnymi schodami. Produkowano tutaj wysokiej jakości sukno od 1826 roku do okresu wielkiego kryzysu gospodarczego w XX wieku. W dawnych wnętrzach fabrycznych prezentowanych jest osiem stałych ekspozycji oraz jedna czasowa. Historia fabryki Fiedlera Bracia Adolf Gotlieb i Edward Fiedlerowie przybyli z Saksonii do Opatówka w 1824 r. z miejscowości Sohland. Byli tam współwłaścicielami Domu Handlowego. Po podpisaniu kontraktu otrzymali od Rządu Polskiego pierwszą pożyczkę w wysokości 180 000 złp. W latach 1824 - 1826 wybudowali kompleks "gmachów fabrycznych", uruchamiając przędzalnię o 10-ciu asortymentach maszyn, postrzygalnię o 100 maszynach nożycowych i 2 maszynach cylindrowych transwersalnych, folusz niderlandzki, pralnię sukna, tkalnię i farbiarnię. Zatrudnili w 1826 r. 477 robotników. Tkalnia, w początkowej fazie posiadała 40 warsztatów ręcznych i 5 eksperymentalnie wprowadzonych krosien mechanicznych. Wszystkie działy były zmechanizowane, a to za sprawą zainstalowania sprowadzonej przez Cocerxilla z Searing w Belgii, maszyny parowej o mocy 40 KM. Fabryka ta była, jak wynika ze sprawozdań rządowych, największą i pierwszą w kraju fabryka sukna. Fiedlerowie od momentu uruchomienia produkcji, poziom wyrobów mieli znakomity. Profesor Politechnicznej Szkoły Przygotowawczej Antoni Hann, oceniając osiągnięcia przemysłu wełnianego w województwach kaliskim i mazowieckim, mówił: "... dostarczają, ale i sprowadzają kilka milionów kapitału zarobkowego z Chin i Rosji. Już nawet liczymy fabryki tak w Warszawie jak i też w Kaliszu, Sieradzu, Wieluniu, Tomaszowie, Przedborzu i Zgierzu, które w pewnych gatunkach sukien współubiegać się o pierwszeństwo mogą z niderlandzkimi, francuskimi, angielskimi, a szczególniej też Fabryka p.p. Fiedler w Opatówku, wszędzie nadto wzór znajomości fabrykacji i wewnętrznego porządku posłużyć by mogła". Minister wojny, hr. Maurycy Hauke, znany ze skrupulatności i wysokich wymagań wszystkiego co tyczyło rozbudowy przemysłu obronnego i armii, nie miał nigdy zastrzeżeń co do jakości sukna na mundury 28-mio tysięcznego wojska, dostarczonego przez braci Fiedler. Na wystawach Przemysłu Krajowego w latach 1828 -1857 - tkactwo, folowanie, postrzyganie, budziło uznanie znawców. Już na pierwszej wystawie w roku 1828 firma Fiedlera otrzymuje "Wielki złoty medal". Feliks Miastowski w sprawozdaniu z wystawy z roku 1845, porównywał firmę "tylko z Repphanem i Zachertem, jeżeli chodzi o wyroby balizarynów, tylko z Repphanem jako najlepszego wytwórcę sukna cienkiego". Fiedlerowie posiadający kontakty z Domami Handlowymi J.K. Wohrmana w Rydze, Brandta w Petersburgu i Burchardta w Moskwie - eksportowali swoje sukna do Rosji, Mongolii, Chin. Ponadto produkcja sukna na tak wielką skalę, zaktywizowała okoliczne wsie, folwarki i dwory do rodzimej hodowli owiec. Pomimo niekorzystnie spreparowanej przez cara polityki celnej na wyroby wełniane po powstaniu listopadowym, Fiedlerowie wytrzymali okres stagnacji, by w latach 50-tych po zniesieniu bariery celnej, nadal wysyłać na wschód swoje wyroby. Dopiero po powstaniu styczniowym 1863 r., w którym miasto aktywnie uczestniczyło mając nawet swego przedstawiciela w Rządzie Narodowym ( był nim znany polityk i historyk Agaton Giller ), car położył kres rozwojowi przemysłowemu. Ukarano Opatówek dotkliwie za ten patriotyczny czyn, pozbawiając go w 1870 r. praw miejskich. Jeszcze jednak w roku 1871 "Kaliszanin" doniósł, iż "z małych zakupów poczynionych na jarmarku wełnianym w Warszawie przez dwie najznakomitsze w kraju fabryki tj. Nitzschego w Opatówku (w II połowie XIX wieku, fabryka drogą sukcesji przeszła w ręce Ferdynanda Nitzschego) i p. Repphana w Kaliszu, widzieć można, iż obie fabryki wyrabiają sukna i korty głównie z wełny produkowanej w okolicach Kalisza. Szkoda tylko, że fabryki te z małym wyjątkiem nie kupują wełny z pierwszej ręki". Z zachowanych sprawozdań z roku 1888 czytamy: "w manufakturze zatrudniono 550 robotników, posiadała ona 3 maszyny parowe o sile 50 KM każda, 2 koła wodne o 8 KM i 100 ręcznych krosien sukiennych, 40 mechanicznych, 10 maszyn przędzalniczych ( 1440 wrzecion). Roczna produkcja wyniosła 3 500 arszynów sukna, wartości 440 000 rb. W porównaniu z poprzednim okresem świetności firmy była to już pewna stagnacja, która pogłębiała się w latach 90-tych ub. stulecia. Jednak XIX wieczna piękna tradycja przemysłowa Opatówka jak i unikalna w swym projekcie budowa manufaktury, o doskonale zachowanych wnętrzach hal fabrycznych, drewnianej konstrukcji - tworzą zabytek techniki w skali europejskiej, który winien zachować swój pierwotny kształt i nie ulec zniszczeniu. Stąd po 36-letnim przypadkowym i dewastacyjnym wykorzystywaniu obiektu przez różne instytucje, na wniosek Dyrektora Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Kaliszu, przy jednoznacznym od lat stanowisku Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w sprawie ratowania ostatniego reliktu budownictwa fabrycznego z pierwszego okresu industrializacji Ziem Polskich, decyzją Naczelnika Gminy dnia 01 stycznia 1981 roku powstało w tej historycznej strukturze Muzeum Historii Przemysłu. tekst za ul. Kościelna więcej zdjęć (50) |