starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 13 głosy | średnia głosów: 5.62

Polska woj. łódzkie powiat brzeziński Jeżów al. 3 Maja 3 Maja 8

14 października 2007 , Jeżów. Dom przy głównej ulicy. Takie zdjęcie pokazują jaka przepaść dzieliła zabór rosyjski od niemieckiego.

Skomentuj zdjęcie
Czy i dziś dzieli te regiony?
2011-12-29 11:20:57 (14 lat temu)
WW
+1 głosów:1
do Andrzej G: Dziś Andrzeju wszystko zostało zrównane do najniższego mianownika, niestety.
2011-12-29 12:05:39 (14 lat temu)
Może źle się wyraziłem. Chciałbym poznać Wasze zdanie, czy dziś też występują tak drastyczne podziały w różnych regionach kraju.
2011-12-29 12:30:52 (14 lat temu)
WW
do Andrzej G: Właśnie o tym mówię - nie występują, chyba że na linii miasto-wieś.
2011-12-29 12:41:52 (14 lat temu)
Bałuciorz
+2 głosów:2
do Andrzej G: Są są. Wielkopolskie (poznańskie, nie kaliskie) miasteczka wyglądają o niebo lepiej. Natomiast na tzw. ziemiach odzyskanych, gdzie pojawiła się ludność ze wschodu, mieszkająca w jeszcze gorszych mianownikach, przeważnie zdewastowano poniemieckie budynki. A jak nie zdewastowano to je zaniedbany już się prawie rozleciały do dziś.
2011-12-29 12:45:25 (14 lat temu)
WW
do Bałuciorz: Bałuciorz, współczesne różnice kulturowe między pruską Wielkopolską a np. Mazowszem oczywiście są wyraźnie zauważalne, ale mam poważne wątpliwości, czy można je nazwać "drastycznymi", a już na pewno nie dorównują one podziałom sprzed 1918 r. Taki wrażeń dostarcza obecnie za to "die Oder-Neiße Linie".
2011-12-29 13:27:15 (14 lat temu)
Bałuciorz
+1 głosów:1
do WW: Wierz mi, że w mentalności chłopa spod Gniezna a spod Radomia są ogromne różnice. Wystarczy nawet popatrzeć na wyniki głosowania, wielkość spożycie alkoholu czy liczbę firm na tysiąc mieszkańców
2011-12-29 15:07:15 (14 lat temu)
Władysław Ruszkowski
+1 głosów:1
Urodziłem się przed wojną. Po wojnie dorastałem we Wrocławiu. Zrządzeniem losu znalazłem się w Kutnie (był to zabór rosyjski). Różnice występują w mentalności ludzi. Nie ma to znaczenia, czy jest to człowiek pracujący w fabryce, czy też przedstawiciel zawodów tzw „inteligenckich” np. lekarze, inżynierowie. Jest przepaść w świadomości i mentalności ludzi. Mieszkając i pracując we Wrocławiu nie spotykałem się z takimi różnicami. Ja odbieram to, jako dziedzictwo zaborowe.
2011-12-29 15:18:27 (14 lat temu)
WW
+1 głosów:1
do Władysław Ruszkowski: We Wrocławiu to jaki zabór?
2011-12-29 15:55:33 (14 lat temu)
To nie zabór. To były „ziemie odzyskane”. Dorastałem wśród lwowiaków, poznaniaków, dzieci z innych regionów, którzy znaleźli się we Wrocławiu.
Moja myśl sprowadza się do tego jak wielkie różnice w mentalności istnieją pomiędzy tymi zasiedziałymi od pokoleń, tu w Kutnie a ludźmi z innych regionów.
2011-12-29 16:08:14 (14 lat temu)
WW
do Władysław Ruszkowski: Po prostu nie rozumiem przesłania. Skoro we Wrocławiu byli ludzie z różnych zaborów, to kulturowo powinni być bardzo niejednorodni.
2011-12-29 16:16:46 (14 lat temu)
do WW: Ale poznaniaki i lwowiaki pewnie stanowili większość lub przynajmniej elitę i reszta musiała się do nich dostosować. We Wrocławiu jakoś mniej jest rozjeżdżonych i rozdeptanych trawników, obszczanych bram, pijaków na ulicach. U nas zlikwidowano jakiś czas temu uliczne biletomaty bo je ciągle zapychano i psuto - a we Wrocławiu widzę ich z roku na rok coraz więcej. Wiele rozwiązań, które wchodzą we Wrocławiu w Łodzi pojawiają się po kilku latach. I tak można wymieniać przykłady w nieskończoność.
2011-12-29 19:26:12 (14 lat temu)
WW
do Bałuciorz: To nie kwestia zaborów, tylko przekroju społecznego. Wg Twojej hipotezy w Warszawie obszczanych bram i pijaków powinno być jeszcze więcej niż w Łodzi, za to kwitnąć i pachnieć powinien Wałbrzych.
2011-12-29 19:30:32 (14 lat temu)
Danuta B.
+1 głosów:1
do Bałuciorz: A wiesz, niedawno pod innym zdjęciem pisałam, że kiedy tego roku wyjątkowo dużo kręciłam się po kraju - to mając w krótkim czasie porównanie różnych regionów - Wrocław jawi mi się jako najbardziej zbezczeszczone miasto. Zapewne przez swoich mieszkańców. Ale w Łodzi nie byłam:).
2011-12-29 19:31:06 (14 lat temu)
WW
+1 głosów:1
do Bałuciorz: Dziedzictwo zaborów owszem widać, ale przede wszystkim na prowincji - na wsiach i małych miasteczkach, gdzie zachowały się tradycyjne struktury społeczne. Ziemie "odzyskane" wypadają na tym tle akurat bardzo źle, nieraz gorzej niż Kongresówka.
2011-12-29 19:33:10 (14 lat temu)
stoik
+1 głosów:1
ja myślę, że to już pewien aksjomat, że "lepiej" jest tam, gdzie ludzie są od pokoleń u siebie, istnieje jakaś ciągłość, tradycja etc. poza tym - msz. różnice w mentalności w zależności od regionu, miasta itd. są nadal widoczne gołym okiem. u siebie mogę podać za przykład typ cieszyńskiego autochtona-ewangelika - to się przejawia na wielu różnych płaszczyznach, nieraz ciężkich do wytłumaczenia.
2011-12-29 19:48:26 (14 lat temu)
do WW: Jest takie obiegowe powiedzenie, że granica pomiędzy Europą a Azją przebiega na Wiśle.
Jest też takie obiegowe powiedzenie, że jeśli chcesz odnaleźć portrety swoich przodków, które zaginęły w czasie wojny musisz przekroczyć linię Nysy i Odry

2011-12-29 20:47:30 (14 lat temu)
WW
do Władysław Ruszkowski: Tą linię należy również przekroczyć, by odnaleźć swój skradziony samochód, aczkolwiek w drugą stronę.
2011-12-29 21:56:33 (14 lat temu)
Bałuciorz
Na stronie od 2009 październik
16 lat 6 miesięcy 25 dni
Dodane: 29 grudnia 2011, godz. 11:03:32
Autor zdjęcia: Bałuciorz
Rozmiar: 1200px x 900px
1 pobranie
2036 odsłon
5.62 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Bałuciorz
Obiekty widoczne na zdjęciu
3 Maja 8
więcej zdjęć (2)
al. 3 Maja
więcej zdjęć (69)