starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 5 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. podkarpackie powiat jasielski Folusz

kwiecień 1992 , Na wprost budynek Folusz 55. Patrzymy na południowy zachód. Wzgórze po prawej to Dzielik (470,5 m npm.), w dali po lewej Kamienna (562,9 m npm.). Na pierwszym planie po lewej ogrodzenie identyczne jak na zdjęciach współczesnych: Na linii narożnego słupka ogrodzenia po lewej czarny, okrągły właz.

Skomentuj zdjęcie
blaggio.
+1 głosów:1
Do Polskup: Zdjęcie w tył z tej samej trasy z A do B (a może odwrotnie) z miejsca . Drewniany dom widoczny najbliżej to ten tu . Tu widac ten sam dekiel . A tu budynek gospodarczy stojący najdalej widoczny jako pierwszy na prawo od zbiornika . ;-)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: ostatni link
2025-06-19 20:07:55 (10 miesięcy temu)
polskup
+1 głosów:1
do blaggio.: Niebywałe. Czyli trzy zdjęcia na przestrzeni ~100 metrów. A jakże różne. Serdecznie Ci dziękuję.
2025-06-19 20:21:40 (10 miesięcy temu)
blaggio.
+1 głosów:1
do blaggio.: Może w tym przypadku przydałoby sie dodanie jeszcze linka do GSV dla uwiarygodnienia, na którym widać byłoby kawałek tego ogrodzenia wokół jakiegoś budynku infrastruktury z lewej.
2025-06-19 20:27:48 (10 miesięcy temu)
do blaggio.: Tzn. do opisu dodać ten pierwszy Twój link, może krok do tyłu?
2025-06-19 20:33:08 (10 miesięcy temu)
blaggio.
+2 głosów:2
do blaggio.: Tak, na bazie tego pierwszego. Ale ustaw go, tak jak uznasz, i możesz przy tym wskazać na ten dekiel zlokalizowany za bramką.
W sumie to radocha, że mi się udało dopomóc Ci. Ku chwale Fotopolski. ;-)
2025-06-19 20:42:55 (10 miesięcy temu)
polskup
+4 głosów:4
do blaggio.: Bardzo się cieszę. Mój casus niech będzie przestrogą dla potomnych: Leżą sobie negatywy w szafie przez 30-40 lat, a ja żyje w przeświadczeniu, że wiem, gdzie byłem i co robiłem. Niestety. Po takim czasie to kilka lat w te czy we w te kompletnie się w głowie miesza. I owszem. Są takie daty i obrazy, że obudzony w środku nocy powiem poprawnie. Pytanie, jak długo jeszcze...
Tak, dekiel jest ten sam. Jakby w ogóle nie ruszany.
Jeszcze raz dziękuję. Może komuś się te widoczki na coś przydadzą.
2025-06-19 20:48:32 (10 miesięcy temu)
blaggio.
+2 głosów:2
do polskup: Wszystko, co tu robimy, robimy z taką nadzieją.
Na pewno, jeśli robisz jakieś zdjęcia ze szczerym zainteresowaniem, choć chwilowym, i chęcią utrwalenia czegoś konkretnego, mocniej się to pamięta. Ale nie przesadzajmy, 30-40 lat to tak dużo czasu, że nawet gdy zapytasz czterdziestolatka, co pamięta z okresu, gdy miał 4 lata, może mniej pamiętać, niż Ty teraz walcząc z tymi zdjęciami.
2025-06-19 21:27:43 (10 miesięcy temu)
polskup
+3 głosów:3
do blaggio.: Fotografia klasyczna, chemiczna, na płaszczyźnie psychologicznej różni się od cyfrowej jedną zasadniczą cechą. Tak jak każda fotografia jest kotwicą rzuconą w czeluść czasoprzestrzeni, którą to kotwicę osoby związane z danym zdjęciem, a zwłaszcza fotograf jako osoba zanurzona emocjonalnie w całym procesie, jest w stanie później wykorzystać jako swoistą zakładkę do przypomnienia sobie wielu okoliczności, w jakich zdjęcia powstały. Jednak zdjęcia klasyczne powstawały w mniejszej ilości, czas od zdarzenia do wywołania też był dość długi, aż wreszcie sama ich forma nie sprzyjała częstemu oglądaniu. Wrzucało się do szuflady i wyciągało coraz rzadziej. Cyfrowe zdjęcia są automatycznie datowane, co z kolei sprzyja stosowaniu ich jako swoistego timeline'u do przywoływania własnych wspomnień. No i oczywiście z wieku dziecięcego niewiele się pamięta, bo niewiele się rozumie. Tak jak aktorowi trudno się nauczyć roli gdy jej nie rozumie.
2025-06-19 21:41:51 (10 miesięcy temu)
Neo[EZN]
+2 głosów:2
do polskup: Kiedy robiłem zdjęcia w 2001 roku - pierwsze na "większą skalę" to kolega mówił mi żeby zapisywać daty robienia zdjęć a ja nie słuchałem go bo przecież pamiętałem kiedy je robiłem, po kilkuset zdjęciach i paru latach nie było możliwości żeby to pamiętać a teraz mniej-więcej wiem tylko w którym roku i miesiącu je robiłem, i tak dużo. Kilka lat później problem zniknął po przesiadce z EOSa 300 na 300D.

Pamiętam też że w tym 2001 roku z kolegą ( tym po lewej stronie na zdjęciu które robiłem Zenitem ) zastanawialiśmy się czy te samochody które teraz jeżdżą za 20 lat będą wyglądały na przestarzałe, tak jak wtedy auta z lat 80. - podejrzewaliśmy że tak ale to wydawało się takie dziwne...
2025-06-19 22:22:29 (10 miesięcy temu)
Marek Kuliński
+1 głosów:1
Ja zdjęcia mam podzielone na foldery o nazwie data plus kilka słów kluczowych opisujących co danego dnia było focone/działo się. To genialnie pomaga zapanować nad cyfrowymi zasobami. Przynajmniej dla mnie.
2025-06-19 23:00:03 (10 miesięcy temu)
blaggio.
+1 głosów:1
do Neo[EZN]: A mi teraz przyszła do głowy taka myśl: szkoda że nie ma takiego programu, który byłby w stanie powiększyć hurtowo wszystkie zdjecia zgromadzone na FP z lat np. do 2015, gdy standard był inny, do rozmiaru np. 2500 px.
2025-06-19 23:06:18 (10 miesięcy temu)
polskup
+2 głosów:2
do blaggio.: Problem z powiększaniem zdjęć jest zasadniczo jeden: i tak nie wprowadzimy na nie szczegółów, których na nich zwyczajnie nie ma. W związku z tym takie ekstrapolowane zdjęcia będą jedynie zajmować więcej miejsca i będą mniej ostre. Nic na tym nie zyskujemy, czego nie można by uzyskać już na etapie przeglądarki. A akurat przeglądarkę do zdjęć mamy w FotoPolsce genialną. Nie wiem, jak to jest możliwe, ale obrazek wyglądający w PS czy IV przeciętnie, a na powiększeniu niespecjalnie, tutaj jest czytelniejszy i bardziej przyjazny dla oka.
2025-06-20 04:00:13 (10 miesięcy temu)
polskup
+2 głosów:2
do Neo[EZN]: Bardzo długo doskonale pamiętałem daty, miejsca i osoby. Nawet jakieś kwiatki i ptaszki wiedziałem gdzie sfociłem. I tak jak zacząłem robić zdjęcia w liceum, w 1983 roku, wtedy dostałem zenita, to obrazki zrobione przez następne 10 lat znałem na śpiewająco. A było tego ze 100-150 błon. w 1994 kupiłem pierwszy aparat cyfrowy, aparatoid właściwie, bo rozdzielczość 278x376 już wtedy wydawała się nieporozumieniem, ale opcja posiadania zdjęć od razu w wersji cyfrowej, której możliwości i perspektywy się czuło, była kusząca. Na dodatek aparat zapisywał pliki w postaci MMMDD_##.bmp, co automatycznie implikowało stosowanie katalogów RRRR-MM, z którego to systemu korzystam do dziś.
Gdzieś pod koniec lat 90. miałem skaner, który kosztował tylko nieco mniej niż samochód: Nikon CoolScan II. Niestety, bez przystawki automatyzującej proces. Poza tym zawiodłem się jego rozdzielczością (2700 dpi) i tempem pracy. Zeskanowanie błony negatywowej to były 3 godziny ślęczenia przy kompie i wymieniania co 5 minut kadru, ustawiania ostrości. W związku z tym przeskanowałem wówczas tylko niektóre klatki, 100 czy 200 i one były dostępne z poziomu komputera, przy którym spędzałem całe dnie. Reszta leżała w szafie. I to właśnie było największym gwoździem do trumny zapomnienia.
Też zastanawiałem się wielokrotnie, które z rzeczy nas otaczających się zestarzeją. Zresztą kiedyś miałem zupełnie inne cele w fotografii. I teraz mi zostało mnóstwo zdjęć z jakiś imprez i sesji, które już nikogo nie obchodzą, a nie można ich pokazać, bo ochrona wizerunku. Zdarza się, że na zdjęciu z osobą ciekawsze jest to, co za nią lub obok. Jakoś nie wpadłem na to, żeby dokumentować te szkaradzieństwa lat 90. czy szarość 80. Wydawało mi się, że świat niezmiennie będzie trwać tak samo i fotografowałem rzeczy ładne, np zabytki, które i tak przez te ileśdzieści lat niewiele się zmieniły, tak jak przez poprzednie ileśset :) Ale o tym nie myślałem. A rudery i urbexy fociłem dla samego artyzmu. Mam sporo rozwalonych budynków, których nie potrafię zlokalizować, i to na skalę ogólnopolską. Jakieś płoty, rury, słupy...
Też miałem podejrzenia, że pewne rozwiązania stosowane wówczas za jakiś czas okażą się dziwne. Jedną z rzeczy, na którą patrzyłem podejrzliwie od początku, choć naród się nią zachwycił, była kostka bauma. Jak wiele zabytkowych bruków zastąpiono tym szkaradzieństwem, które ma same wady.
2025-06-20 04:48:32 (10 miesięcy temu)
do Marek Kuliński: Kwestia folderów to jedno. Ale warto mieć zdjęcia skatalogowane z miniaturkami i słowami kluczowymi w kategorii miejsce i osoba. Są do tego rozmaite aplikacje, ale każda ma jakieś wady. A wada jedynej jaka mi pasuje, wyszła dopiero po skatalogowaniu kilkudziesięciu tysięcy zdjęć. Mówię o ThumbsPlus, z konfigurowalna bazą danych słów kluczowych i... ograniczeniem wielkości pliku bazy do 2,1 GB, co daje możliwość skatalogowania właśnie tych kilkudziesięciu tysięcy plików. Jest jeszcze Lightroom, teoretycznie lepszy, ale dość kosztowny, a poza tym okropnie zasobożerny, zwłaszcza, gdy baza urośnie.
2025-06-20 04:56:11 (10 miesięcy temu)
do polskup: Wiem, że takie proste powiększenie nic nie da. Tak sobie w skrócie wyraziłem nieziszczalne życzenie, bo jedynym wyjściem jest ręczne podmienianie zdjęć w postaci niepomniejszonej nieskompresowanej bez strat.
2025-06-20 13:43:01 (10 miesięcy temu)
polskup
Na stronie od 2023 czerwiec
2 lata 10 miesięcy 11 dni
Dodane: 17 czerwca 2025, godz. 19:54:58
Autor zdjęcia: polskup
Rozmiar: 4567px x 3068px
Aparat: PerfectionV350
2 pobrania
807 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia polskup