starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 0 głosów | średnia głosów: 0
Skomentuj zdjęcie
2025-07-14 22:10:46 (9 miesięcy temu)
damianpltd
Na stronie od 2025 marzec
1 rok 1 miesiąc 9 dni
Dodane: 3 lipca 2025, godz. 16:37:05
Źródło: www.zabytek.pl
Rozmiar: 2000px x 1454px
0 pobrań
288 odsłon
0 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia damianpltd
Obiekty widoczne na zdjęciu
Ogrodzenie pałacu
więcej zdjęć (19)
Zbudowano: XVIII w
Atrakcja turystyczna
Zbudowano: 1722
Dawniej: Schloss Löwen, Gimnazjum im. Polskich Olimpijczyków
Zabytek: 772/64 z 08.09.1964

Pałac zbudowany został przez Ottona Leopolda von Bees w 1722 roku, na miejscu poprzedniego, spalonego w 1666 roku. Jest to budowla barokowa, trójskrzydłowa. Od frontu znajduje się portal z XVIII wieku oraz balkon z kamienną balustradą. W pałacu obecnie mieści się gimnazjum.

Pałac w Lewinie Brzeskim, który był rezydencją właścicieli miasta, spłonął w 1666 r.

Odbudowy podjął się w 1722 r. hrabia Otto Leopold von Beess. Podobno kamień, z wykutą na tę okoliczność inskrypcją, został umieszczony w jednym ze skrzydeł budowli.

Gmach został wzniesiony w barokowym stylu. Jednopiętrowy budynek ma kształt podkowy. Na środku znajduje się wejście z kamiennym portalem, a nad nim półkolisty balkon.

Do XVIII-wiecznej budowli przylega murowane ogrodzenie z tego samego okresu. Na zamknięty w ten sposób dziedziniec można dostać się trzema bramami. Nad każdą z nich znajduje się panoplia, czyli rzeźba w kształcie zbroi.

Kiedy z czasem ród Beessów wymarł, pieczę nad posiadłością przejęło miasto. W pałacu mieszkał jeszcze zięć ostatniego hrabiego. Później pałac co rusz przechodził w inne ręce. W 1843 r. za 225 tys. talarów lewińskie dobra kupiła rodzina Eckardsteinów. Dzięki ich nakładom 17 lat później pałac został gruntownie odnowiony.

Na rycinach z końca XIX wieku widać budynek z podwójnym dachem i bez szczytu nad głównym wejściem, jednak zmieniło się to po przebudowie.

Ostatnim niemieckim gospodarzem był Friedrich Bilzer, który nabył pałac w 1918 r. Był on także właścicielem znajdującego się nieopodal młyna. W pałacu zamieszkiwał wraz ze swoimi najbliższymi, a także z kilkoma rodzinami swoich pracowników.

Z pałacem związane są opowieści, które rozpalały wyobraźnię przedwojennych mieszkańców Lewina. Rzekomo pod rezydencją istnieją podziemne korytarze. Jeden z nich, biegnący na wschód, miał służyć do ewentualnej ucieczki z pałacu w razie zagrożenia. Drugi miał łączyć pałac z pobliskim kościołem, a wyjście z niego miało się znajdować za ołtarzem.

Podobno w podziemiach ukryty był też skarb, którego poszukiwał berliński naukowiec. Jednak bezskutecznie gdyż nie udało mu się wedrzeć do tajemnych korytarzy.

W czasie II wojny światowej w pałacu mieścił się frontowy szpital.

Po zdobyciu miasta przez wojska radzieckie żołnierze wkroczyli także do pałacu, a przy tym go splądrowali.

Tragiczne w dziejach lewińskiego pałacu były lata 50. XX wieku. Pewnej zimowej nocy 1952 r. w gmachu, w którym wówczas mieściła się Cukrownicza Szkoła Zawodowa, wybuchł pożar.

Ogień zniszczył sale lekcyjne, internat oraz laboratorium, w którym zaczęły eksplodować butle z chemikaliami. Po pożarze budynek stał pusty, a jego wyposażenie - jak wspominają świadkowie - rozkradano.

Szkoła cukrownicza została przeniesiona do Ziębic, a po remoncie w budynku urządzono mieszkania dla pracowników cukrowni Wróblin. Kolejny pożar nawiedził pałac w 1955 r.

Tym razem odbudowano go jedynie do stanu surowego i przeznaczono na magazyny, w których przechowywane były m.in. zeszyty i rowery.

W latach 70. gospodarzem obiektu było przedsiębiorstwo farmaceutyczne „Cefarm”, które w pałacowych salach magazynowało leki i opatrunki.

W połowie lat 80. pałac znów był niczyj i zaczął popadać w ruinę.

Ratunkiem dla barokowego pałacu miało być utworzenie w nim zaplecza badawczego i magazynów Muzeum Śląska Opolskiego. Niestety, plany te nie ziściły się.

W 1998 r. dawną rezydencję von Beessów kupił prywatny właściciel, który zapowiadał, że przekształci ją w hotel z restauracją i centrum konferencyjne. Niestety plany te nie ziściły się.

Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku zrujnowaną budowlę ujrzał berliński naukowiec Friedrich Bilzer. Jest on emocjonalnie z nią związany, ponieważ właśnie w lewińskim pałacu przyszedł na świat. A jego ojciec, również noszący to samo imię i nazwisko, był ostatnim niemieckim właścicielem pałacu. Widok był zasmucający.

Na szczęście w 2000 r. pałac odkupiła od prywatnego właściciela gmina Lewin Brzeski i postanowiła umieścić w nim gimnazjum.

Rozpoczęła się odbudowa. Najpierw do użytku oddano piwnice i parter. Rok później gotowe było już piętro, a w 2002 r. odnowiono elewację i uporządkowano otoczenie pałacu.

Po 5 latach do szkolnego kompleksu dołączyła także sala gimnastyczna, która powstała w dawnym spichlerzu, znajdującym się nieopodal pałacu.



za :

/p>
ul. Zamkowa
więcej zdjęć (212)