starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 3 głosy | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
jest to pewien paradoks, co tu doskonale widać, że samo centrum stolicy Beskidu Śląskiego składa się z prawie samych betonowych koszmarków.
2025-08-06 05:25:10 (8 miesięcy temu)
Neo[EZN]
+1 głosów:1
do stoik: Tak wygląda większość centrów miast w zachodniopomorskim ale zupełnie z innego powodu...
2025-08-06 10:05:42 (8 miesięcy temu)
do Neo[EZN]: nie wiem. mam rodzinę w Ustce. jest tam bardzo zadbana starówka. ładne plaże też - ale nie chcę tu robić kryptoreklamy. natomiast jak chodzi o ceny ryb, te pogłoski są chyba nieco przesadzone. mój wujek, a przy okazji Ojciec Chrzestny kupuje ryby prosto z kutra.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
2025-08-06 11:59:00 (8 miesięcy temu)
Neo[EZN]
+1 głosów:1
do stoik: W Helu ceny ryb były niskie - za obiad z ziemniakami, surówką i dorszem dwa lata temu płaciłem 30 zł. Wczoraj przyjechałem ze Świnoujścia do Szczecina i w Świnoujściu ceny są znacznie wyższe niż w Helu - za obiad dla 2 dorosłych i dziecka 6 lat płaciliśmy ok. 200 zł. Noclegi też strasznie drogie a to dlatego, że połowa turystów w Szczecinie to Niemcy (za to 5-10km od granicy z Polską w Niemczech trudno już spotkać Polaka). Jest też trochę Czechów ale to jakiś niewielki %. W Ahlbeck czy Heringsdorf za obiad płaciliśmy po 300-380 zł (!) - nic więc dziwnego, że goście zza granicy przyjeżdżają do nas na jedzenie a tam w wielu knajpach pustki. U nas nawet kobieta w Żabce gada płynnie po niemiecku a w Niemczech dwa kilometry od granicy po angielsku ciężko się z nimi dogadać... mówisz po angielsku a odpowiedź masz po niemiecku albo w ogóle nie wiedzą o co chodzi :-/ Zaskoczyła mnie tylko pani w piekarni w Wolgast, 40km od granicy, wyglądała jak taka typowa polska przekupka a po angielsku mówiła dobrze ale to niestety wyjątek.

Mają za to tańsze lody, w kawiarni w Ahlbeck za jabłecznik z kawą zapłaciliśmy 25 zł, w Polsce za to samo kilka złotych więcej. W każdym razie ceny DE - PL mocno się zbliżyły do siebie przez ostatnich 13 lat bo kiedy byłem w Goerlitz w 2012 roku to po niemieckiej stronie obiad kosztował 3-4 razy więcej niż u nas (!!!).
2025-08-06 12:32:18 (8 miesięcy temu)
do Neo[EZN]: tzn. nie było aż tak groźnych paragonów, jak podają tam i owszem ? ja ostatnio usłyszałem taki dowcip, że mieszkańcy Zakopanego mają dość turystów. no cóż. albo rybki albo akwarium. drugie moje miasto też czyli Kraków też ma dość pewnych przyjezdnych, ale jakoś nic z tym nie robią. z angielskim bywa różnie. obejrzyj -
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
2025-08-06 13:47:00 (8 miesięcy temu)
Neo[EZN]
+1 głosów:1
do stoik: Dla nas te paragony w Świnoujściu nie były groźne bo ceny były jak w prawie każdej wrocławskiej knajpie. Za to właśnie w Helu były "paragony radości" ;) Paragon grozy to miałem w Fisch-Domke w Heringsdorfie - za makaron z pesto, dwa dorsze z frytkami i surówką oraz trzy soki pomarańczowe 0,2 skasowali nas 86,13 EUR.
2025-08-06 17:13:04 (8 miesięcy temu)
do Neo[EZN]: He. To Ci powiem lepszy dowcip. Jak wiesz, mieszkam w Cieszynie i praktycznie codziennie robię tam zakupy. Ryby w Czeskiej Republice, czyli państwie bez dostępu do morza, są tańsze niż w Polsce. Bardzo popularny jest tzw rybi salat. Taka pomazanka do rohjlików, z tym że nie mogę jeść śmietany i pochodnych. Skaza białkowa. Ale sery Czesi mają bardzo dobre. Tu trzeba ich pochwalić. Olomoucke Tvorużky - na początku nieco śmierdzą, ale do piwa są idealne. Żeby znowu nie było, że się niepotrzebnie rozpisuję. Ale taki poradnik dla początkujących. Pani podawczyni piwa będzie Wam, zapisywała spożyte browary na kartce, ew. waflu w postaci kresek. A wychodząc warto jej podziękować i dyskretnie zostawić napiwek za miłą obsługę.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
2025-08-06 20:49:16 (8 miesięcy temu)
do stoik: Mnie bardzo do gustu przypadło takie bezalkoholowe czeskie piwo w niebieskiej puszcze. Nie pamiętam nazwy ale w Polsce ciężko je dostać. Z tymi rybami to rzeczywiście dziwna sprawa :-D Trzeba by było sprawdzić skąd je importują.
2025-08-06 21:17:55 (8 miesięcy temu)
do Neo[EZN]: Birell ? Chodzi o nazwę. Ma niebieską naklejkę. Po czesku modrą :)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
2025-08-06 21:24:28 (8 miesięcy temu)
vetinari
+2 głosów:2
do Neo[EZN]: Ja ostatnio "podpadlem" kiedy placilem za kawalek dorsza w Gdańsku. Takka budka przy przystani na Westerplatte. W ześlym roku tam byla cena za porcjie rozsądna, więc w tym roku sme ponownie czekając na statek zamluwili porcjie rybky na obiad. Niezauwźyli sme ale źe tam jest nowy wlaściciel. Za kawalek ryby zaplacilem prawie 100zł. Na plastikowym talerzu..i zamiast dorsza baltickiego nam podano porcjie dorsza czarnego. Mamy nauczke na następny rok. Niestety, facet wiedzial źe jesteszmy Czechami i lyczyl na to, źe nierozpoznamy róźnice i źe niezdąźymy wyplyniecie statku....Czerniaka mu wypomnialem, ale więcej niezdąźylem. Pozostal tylko niesmak...Dobrze nam tak ☺
2025-08-06 21:26:21 (8 miesięcy temu)
do Neo[EZN]: Troche zprostuje zprawe, salatka rybna jest robiona z warzywami, więc więcej tam ziemiaków i majonezy jak ryb. Ale smak rybny pozostaje... Tu masz przyklad skladu takiej salatky 35% zawartości jest marinowany śledź Ryby są u nas naprawde drógie. Ja ich kupuje w Polsce. Rozmawiamy o rybach i nie o wyrobach z ryb.
2025-08-06 21:33:00 (8 miesięcy temu)
Michał. K
Na stronie od 2023 luty
3 lata 2 miesiące 18 dni
Dodane: 4 sierpnia 2025, godz. 12:04:01
Autor zdjęcia: Michał. K
Rozmiar: 4000px x 2250px
Aparat: FC7303
1 / 100sƒ / 2.8ISO 1004mm
0 pobrań
307 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Michał. K
Obiekty widoczne na zdjęciu
parki
Park
więcej zdjęć (4)
Zdjęcia lotnicze
więcej zdjęć (20)