Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
Pewne osoby zauważyły, że na zdjęciu (podobnym) widać samochód przy trawniku. Inna, nawet zauważyła, że to zabytkowy Polonez. Nikt nie zauważył, że na tym samochodzie jest pewien napis. Żołnierza także nie zauważono. No tak. Przecież to standardowa sytuacja. Przed wjazdem na teren każdego szpitala w Polsce (tutaj także, przed przystankiem ZKM) stoi radiowóz Policji i Żandarmeria. Tak na wszelki przypadek…
Zenon R. zadzwonił z telefonu komórkowego na ciechanowskie pogotowie ratunkowe w czwartek po godzinie 15.00. Poinformował, że w szpitalu jest bomba, która wybuchnie za godzinę. Dyrekcja placówki zarządziła natychmiastową ewakuację pacjentów i personelu.
Jak poinformowała PAP dyrektorka szpitala, Henryka Romanow, z obiektu ewakuowano 650 pacjentów, około 200 odwiedzających oraz 400 członków personelu. Pięćdziesięciu pacjentów było w bardzo ciężkim stanie. Trzy osoby były nieprzytomne a trzech pacjentów transportowano z respiratorami transfuzyjnymi. Około 80 chorych wywożono ze szpitala na łóżkach. Jeden pacjent był ewakuowany w trakcie przetaczania krwi.
Jedenastu z najciężej chorych pozostawiono w jednym z bocznych bloków na terenie szpitala, gdyż ich ewakuacja doprowadziłaby do zgonu lub drastycznego pogorszenia stanu zdrowia. Pawilon ten został wcześniej sprawdzony pod względem bezpieczeństwa.
Z powodu alarmu bombowego przerwano jeden zabieg operacyjny. Pacjent przeżył, został przewieziony do innego szpitala a w nocy powrócił. W chwili ewakuacji w szpitalu znajdowało się dziewiętnaście noworodków, w tym troje wcześniaków, a jeden z nich był w ciężkim stanie. Jedno z dzieci urodziło się dziesięć minut przed akcją.
Wszyscy przed upływem godziny zostali ewakuowani na przyszpitalne lotnisko, a stamtąd przetransportowani do szkoły naprzeciwko szpitala. PAP