|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 6 głosów | średnia głosów: 6
1966 , Podcienia w Rynku.Skomentuj zdjęcie |
0 pobrań 60 odsłon 6 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia Jac64 Obiekty widoczne na zdjęciu Hotel "Wieniawa" więcej zdjęć (58) Atrakcja turystyczna Zbudowano: XVII w. Zabytek: 188/2/A z 21.10.1963 r. Kamienica powstała w połowie XVII w., a bardzo prawdopodobne że w 1643 r. Jest zarazem ostatnią barokową kamienicą z podcieniem na leszczyńskim Rynku i ostatnią kamienicą podcieniową o murowanym podcieniu na terenie Wielkopolski. Na początku XIX w. należała do poborcy podatkowego Nikodema Paprockiego, który w 1817 r. sprzedał nieruchomość wraz z zabudową za 5000 talarów piwowarowi Karolowi Ludwikowi Tieke. Po jego śmierci, w 1825 r. posesję odziedziczyła wdowa Anna Regina. W 1837 r. odsprzedała ona kamienicę za 1000 talarów kupcowi Markowi Ornsteinowi, administrującemu parcelą z budynkami do 1847 r. Wtedy to odstąpił nieruchomość za 3000 talarów młynarzowi Janowi Gottfrydowi Tschopke wraz z żoną Ernestyną. W tym czasie na przyrynkowej posesji znajdowały się: dom mieszkalny z oficyną i podwórzem, pralnia z komórką, budynek boczny z wozownią oraz budynek tylny. W 1849 r. destylator Edward Arndt odkupił nieruchomość od małżeństwa Tschopke za 2000 talarów. Niska cena wynikała zapewne z faktu, że Arndt został zięciem młynarza, gdyż w 1865 r. do księgi wieczystej jako współwłaścicielkę dopisano małżonkę Marię Julię z domu Tschopke. Maria Julia na mocy testamentu z 1872 r. odziedziczyła całą nieruchomość. Po jej śmierci, zgodnie z ostatnią wolą z 1885 r., nowym właścicielem stał się syn, destylator Hermann Arndt. Jego czasy to pierwsze inwestycje budowlane na posesji. W 1890 r. dokonał tedy przebudowy parteru kamienicy, powiększając izbę restauracyjną kosztem skasowanego kontuaru. Projekty wykreślił lokalny mistrz budowlany Franz Feuer. Równocześnie z ową przebudową Arndt zakończył swoją działalność inwestycyjną, gdyż właśnie w 1890 r. odsprzedał nieruchomość Antoniemu Kuśnierskiemu. Nowy właściciel jeszcze w 1890 r. zlecił lokalnemu rady budowlanemu Otto Rauowi kolejną przebudowę. Tym razem chodziło o powiększenie lokalu w północnej części przyziemia, czego dokonano za pomocą rozbiórki ściany działowej i zabudowy stalowego podciągu. Inwestycja, pomimo dużego ryzyka technicznego, została przeprowadzona na przełomie 1890 i 1891 r. Równocześnie, właśnie w 1891 r., zgodnie z projektem Raua Kuśnierski dokonał przebudowy frontowej części poddasza kamienicy, lokując tam dwie dodatkowe izby. Być może to wtedy dokonano zmiany szczytu na naczółkowy, choć pasjonujący się leszczyńskimi kamienicami Georg Schwidetzky takiego rozwiązania dachu upatrywał w zamierzchłej przeszłości i kunszcie budowlanym przodków. Kilka lat później Antoni Kuśnierski zmarł, a właścicielką nieruchomości z gospodą została wdowa Maria Kuśnierska. W 1896 r. przeprowadziła ona nadbudowę o jedną kondygnację i przebudowę oficyny. W 1900 r. nowym właścicielem posesji został kupiec Ferdynand Stolpe. W 1905 r. lokalny mistrz budowlany Konrad Wittig przygotował dla niego przebudowę części wnętrz kamienicy na cele hotelowe. Z tego okresu pochodziły też zapewne secesyjne witraże umieszczone na piętrze kamienicy. Było to ostatnie poważne przedsięwzięcie budowlane rodziny Stolpe. Warto dodać, że opiekujący się własnością od 1910 r. Willibald Stolpe nie zdołał podłączyć kamienicy do centralnego systemu kanalizacyjnego, gdyż podczas prac kanalizacyjnych miasta nie wykonano kanału w biegnącej od strony południowej kamienicy ob. ul. W. Wróblewskiego. Z dziejami ostatniej kamienicy podcieniowej na leszczyńskim Rynku wiążę się również zagadnienie ochrony konserwatorskiej budowli, odnotowane już w 1910 r. Wtedy to bowiem samorząd miejski wytyczył nową linię zabudowy wspomnianej właśnie ob. ul. Wróblewskiego. Linię poprowadzono w taki sposób, że narożnikowa kamienica stała na przeszkodzie jej przebiegu. Remedium na ten kłopot miała być rozbiórka kamienicy. Koncepcja ta spotkała się jednak z ostrą reakcją ówczesnego konserwatora prowincjonalnego prof. Ludwika Kämmerera. Sprawa znalazła się na biurku prezydenta rejencji poznańskiej, który stanął po stronie konserwatora prowincjonalnego i skutecznie ostudził rozbiórkowe zapędy leszczyńskich samorządowców. Efekt był taki, że dom podcieniowy z XVII w. przetrwał, a wspomniany już Georg Schwidetzky pisał o nim tymi słowy: To jest ostatni z wielu domów podcieniowych na leszczyńskim Rynku. Stoi tak, jak zamożny, pełen godności mieszkaniec starych czasów, obcy wśród pozbawionych wyrazu, stojących obok dorobkiewiczów. Na mocnych, naprawdę grubych nogach [dom – przyp. M.U.] usadził się przy ważnym urbanistycznie narożniku. Także tutaj niemiecka i antyczna sztuka ścierają się o pierwszeństwo, ale germański sposób zwycięża. Tylko pilastry nawiązują do sztuki budowlanej południa i być może jeszcze symetria założenia. Niemieckie są podcienia, niemiecki szczyt i przede wszystkim niemiecki jest zastosowany dach. Jak przy wszystkich porządnych domach szczytowych, wysokość trójkąta szczytu jest mniej więcej równa wysokości dolnej części. Jeśli dach pozostaje znacznie poniżej tej wysokości, to tworzy się w większości mniej przyjemny widok. Z tego powodu np. domy szczytowe na Rynku w Poznaniu nie wyglądają tak ładnie, ponieważ dach w stosunku do podbudowy jest o wiele za niski. Wielu leszczynian nie może dziś pojąć, dlaczego szczyt jest u góry rozebrany i ukształtowany naczółkowo. Nie wiedzą, że nasi dziadowie byli lepszymi budowniczymi miast niż nasi ojcowie. Dom podcieniowy mianowicie tworzy dla oczu zamknięcie strony ulicy. Dokładnie jak robią to dziś znowu nasi dobrzy urbaniści, dom został nieco wysunięty w ulicę. […] Do wielkiego pięknego stylu całego budynku pasuje, aby w jego wnętrzach prowadzić wyszynk gęstego piwa kulmbachskiego. Niestety wnętrza są urządzone tak bezmyślnie i bezgustownie, jak to jest z reguły zawsze w małych miastach. Gdyby właścicielem całości był gospodarz posiadający zmysł artystyczny, stary lokal piwny przy godnym, stylowym wystroju mógłby być osobliwością Leszna, w skromnej mierze tym, czym są „alte Schwede” w Wismarze, „Schweidnitzer Keller” we Wrocławiu, „Schifferhaus” w Lubece i „Brusttuch” w Goslarze. A tak jest piwiarnią jak wszystkie inne (s. 557–558). Stolpe był właścicielem do 1934 r., kiedy został wywłaszczony, a kamienicę nabyła w 1935 r. firma Emil Schneider Towarzystwo z ograniczoną odpowiedzialnością. Trzy lata później posesja zmieniła ponownie właściciela, którym został restaurator i destylator Franciszek Kubiak. W czasie II wojny światowej został on wywłaszczony przez władze okupacyjne, ale tuż po 1945 r. stał się ponownie właścicielem posesji. W latach 50. XX w. kamienica była czasowo siedzibą Towarzystwa Miłośników Miasta Leszna. Wkrótce potem, 21 października 1963 r. została wpisana do rejestru zabytków pod numerem188/2/A. W 1961 r. w oficynie zaaranżowano wytwórnię lodów, zaś w 1973 r. wykonany został projekt architektoniczny na adaptację wnętrz do funkcji gastronomicznej. Na bazie tej koncepcji w 1976 r. przygotowany został projekt aranżacji wnętrz, zmaterializowany jeszcze przed Dożynkami w 1977 r. dr hab. Miron Urbaniak, prof. nadzw. Za: Rynek więcej zdjęć (813) Rynek w Lesznie – główny plac miejski w kształcie nieregularnego czworokąta w środkowej części Leszna, na Starym Mieście. Założenie architektoniczne jest objęte ochroną konserwatora zabytków (nr rej.: 385 z 6 lutego 1953) Data jego wytyczenia nie jest znana, był prawdopodobnie centralnym placem wsi znajdującej się w tym miejscu przed lokowaniem miasta i w obecnym kształcie powstał po 1547. Zachodnia pierzeja tworząca całość z prowadzącą na południe ulicą Kościelną i biegnącą na północ ulicą Gabriela Narutowicza (dawniej Wielka Kościańska) wyznaczają przebieg dawnego traktu prowadzącego ze Śląska do Poznania. Każda pierzeja Rynku posiada inną długość, północna 82 metry, wschodnia 102 metry, południowa 93 metry i zachodnia 108 metrów. Z każdego rogu wychodzą prostopadłe względem siebie dwie ulice. Centralną część zajmuje ratusz, natomiast wzdłuż pierzei znajduje się 37 kamienic w większości pochodzących z lat 1870-1914, wcześniejsza zabudowa uległa zniszczeniu w 1790 w wyniku ogromnego pożaru środkowej części miasta. Wiele z nich kryje w swoich murach pozostałości starszej zabudowy, część w wyniku licznych przebudów zatraciło dawny charakter, najczęściej zmienianym elementem były i są witryny sklepów oraz układ ścian wewnętrznych. W latach 1913-1915 kamienice zostały podłączone do systemu kanalizacji miejskiej. Ostatnia kompleksowa restauracja kamienic miała miejsce przed Centralnymi Dożynkami w 1977, Rynek zamknięto wówczas dla ruchu kołowego. W 1980 wzdłuż wszystkich pierzei posadzono drzewa. Od początku swojego istnienia i w czasach współczesnych miejsce to pełni funkcje reprezentacyjne, handlowe oraz stanowi wyznacznik centrum miasta Za: |