Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
do vetinari: Kustosz Muzeum w Opinogórze (obok Ciechanowa) informował, że jak wynika z przekazów szwoleżerów z okresu napoleońskiego ten ‘’czarci’’ czworobok był niezwykle skuteczny w obronie, ze wszystkich stron. Np. podczas szarż kawalerii. Właściciel Opinogóry gen. Wincenty hr. Krasiński był dowódcą słynnego 1 Pułku Szwoleżerów Gwardii Cesarskiej. Pochowany w Opinogórze Górnej, a w bliskim sąsiedztwie spoczywa kilku jego szwoleżerów. Stąd, Ciechanów czci Ich pamięć.
do Anneob: Tylko...tylko źe tutaj brakują tej jednosce zgrupowanej w carré bagnety na ich muszkietach (z zamkiem skałkowym) Bez tego bagnetu to poprostu niejest carré ☺☺☺ Niewygląda grośnie i strasznie ☺☺☺ tak jak tutaj
A tak naprawde, wiem co to jest atak kawalerii, i wiem jakie to jest stać w carré i bronić się przed kawalerią. Powiem śczerze...jest to moment, kiedy jestem pelen nadzieji źe koń wie, źe to jest tylko zabawa. Konie są mojim zdaniej najwęcej wystraczone zwierzęta. Wystarczy moment, i się tak przestrzaszą źe zapominają to co się nauczyly. zwalścza, kiedy dluźszy czas staly sobie spokojmie w stajni. W tym roku koń wjechal w grupe muszkieterów obok nas...uderzyl kolege w twarz pancerzem który mial na piersiach. Kolega wygłądal rano jak po zderzeniu z cięźarówką. Mial strach, źe go źona juź niepuszci na następną zabawe ☺☺☺ Ja naprz. wczoraj 20min. przed marszem musialem konia przyzwyczajać do mojego bębna...Od cichutkiego wirblu bo halaśny marsz do ataku. I bylo na koniec dobrze, konik si powolotku przypomnial ten dzwięk, i uspokojil się.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: link ☺
do vetinari: Rozumiem, że ‘’poruszamy się w konwencji inscenizacji’’. Takie wydarzenie wymaga wielu uzgodnień, zezwoleń i precyzyjnej logistyki. Główny ciężar organizacyjny spoczywa na stowarzyszeniach. Problem w tym. że spotykają się sporadycznie a przybywają z wielu kierunków. Lublin, Radom, Kobyłka, Warszawa, Ciechanów, Radzymin, itd. To różnorodne formacje historyczne. Od husarii, ułanów, szwoleżerów po wojska rosyjskie i Kozaków zaporoskich. Wymaga to wielu ustaleń ze względów bezpieczeństwa. Tak więc nie można było ‘’uzbroić w bagnety’’. Oczywiście na obrazie to niczym nie grozi:) Co do koni i ich szkolenia. Jak wiadomo z przekazów, ciężkie, specjalnie hodowane i selekcjonowane konie husarii (także później kawalerii lekkiej) były intensywnie ‘’przyzwyczajane do głośnego huku i w przypadku husarii, ‘’wjeżdżania’’ na ludzi z pikami. Często były ranne lub zabite w pierwszym hufie. Stad bogaci husarze mieli 2 -3 wierzchowce.
Chciałbym być dobrze zrozumianym. Aby zorganizować tego typu ‘’imprezę’’ należy bezwzględnie uzyskać zgodę i zezwolenia od wielu instytucji. Prezydenta miasta, Policji, Straży Pożarnej, itp. Jeżeli będą używane środki pirotechniczne (czarny proch działa, muszkiet) - tym bardziej od Policji. Musi być zatwierdzony szczegółowy ‘’plan’’ całości. Przebieg- kolejność, co do ‘’centa’’. Na wiele tygodni przed zaplanowaną inscenizacją. W wydarzeniu uczestniczą nie tylko stowarzyszenia krajowe, ale także zagraniczne np. z Białorusi czy Ukrainy. Gdyby podczas uroczystości zdarzył się wypadek, cała odpowiedzialność spadłaby na te instytucje, które wyraziły zgodę na tak niebezpieczną imprezę.
do Anneob: Tu się zgadzam, wiem od chlopaków z Polski źe u Was podobne "imprezy" przchodzą przez wiele zezwoleń i pozwoleń. Dla tego chlopacy jedzią do nas, bo u nas jest troche, ale tylko troche lapiej. Tak ogólnie, moge opisać wielu zakazów, czasami aź absurdalnych przez które musimy czasami przechodzić i je akceptować. Naprz. grot naszej przepięknej flagy musial być zakończony metalową kuleczką.(
+- kolo 1.09 min. jest widacz nasza flaga, ale samo nagranie jest krótkie i polecam, jest to jeden z najlepszych krótkych filmików które widzialem na ten temat. Tak tą bitwe widzimy my, uczestnicy ) Rozumiem halabartny albo piky (tam są juź uźywane gumowe groty..)....
do vetinari: Pięknie to macie sfilmowane. O ile się nie mylę zauważyłem tam także najemnych lisowczyków. Można Wam zazdrościć ‘’swobody’’ w organizowaniu podobnych rekonstrukcji historycznych. Jednak nie wiadomo ‘’co gorsze’’. Podczas jednych z pokazów kawaleryjskich ‘’połamał się’’ jeden z uczestników. Potem były ‘’ceregiele prawne’’. Wmieszano w to właściciela gruntów, stowarzyszenie, lokalne władze, itd. Może dlatego ‘’potężne inicjatywy’’ są pod rygorem ‘’dmuchania na zimne’’…
do Anneob: Odziwo, to polskie zespoly tam byly w zachodnich mundurach, muszkienierzy i to co dobrze określileś "lisowczykami" są chłopacy z Poského svazu, Polski związek i jest to grupa czeska, i wybrali sobie wlaśnie ten okres i styl ubierania. Lisowczycy byli lekka jazda, i ich ubiory mają z korzenie w strojach węgerskich.
Zamek Książąt Mazowieckich w Ciechanowie jest dość powszechnie uznawany za jeden z najlepszych przykładów gotyckich zamków nizinnych w Polsce (stanowiących zaledwie 8,9% zachowanej substancji zabytkowej). Jego budowa (na bagnach w zakolu rzeki Łydyni) przypada na II poł. XIV wieku, choć nie wszyscy badacze są w tej sprawie zgodni, przesuwając czas powstania warowni dopiero na trzecią dekadę wieku XV. Bez względu na ten rozrzut, za fundatora zamku można uznać księcia Janusza I Starszego (1379-1429).
Niemalże od samego początku swojej historii, obiekt ten był wielokrotnie modernizowany i rozbudowywany, zmieniając stopniowo charakter z obronnego na rezydencjonalno-obronny. Wyniesienie murów i wież do obecnej wysokości przypada na przełom XV i XVI wieku. Po roku 1547, wraz z przejęciem zamku przez Bonę (jako część wdowiej oprawy) i rozbudową funkcji rezydencjonalnych tzw. "Domu Dużego", rozpoczyna się ostatni okres świetności warowni. Wtedy też wykonano jej najstarszy znany opis. Od tego czasu następuje stopniowa dewastacja zamku, przyspieszona przez napady wojsk szwedzkich (w okresie "potopu" i w roku 1708 - w ramach wojny północnej). Po III rozbiorze Ciechanów przypada Prusom - podejmowane są próby przystosowania warowni do celów penitencjarnych. Ówczesne techniki budowlane nie pozwalają jednak na wykorzystanie starych, spękanych murów i ostateczny wybór (w sprawie lokalizacji więzienia) pada na Płock. Około roku 1801 następuje rozbiórka resztek zabudowań wewnętrznych oraz północno-wschodniego narożnika zamku - celem pozyskania taniego materiału budowlanego. Od roku 1818 ruiny stają się własnością rodu Krasińskich, przy czym nie wpływa to na poprawę ich stanu.
Pierwsze prace remontowe przypadają dopiero na pocz. XX wieku - z związku z działalnością Adama i Edwarda Krasińskich prezesujących w latach 1906-1909 (Adam) oraz 1910-1927 (Edward) Towarzystwu Opieki nad Zabytkami Przeszłości. Zakres ówczesnych prac można uznać za znaczny. Dokonano rekonstrukcji bramy zachodniej, odtworzono narożnik północno-wschodni, zaplombowano pęknięcia w kurtynach i zabezpieczono ich koronę. Zamek przekazano w użytkowanie straży ogniowej, zaś dziedziniec udostępniono mieszkańcom miasta do celów rozrywkowych (estrada, kort tenisowy - latem, ślizgawka - zimą). W okresie międzywojennym (na fali popularności ruchu regionalnego) pojawiają się nieudane próby przekształcenia ruin w muzeum, aby "młodzież kończąca gimnazjum w Ciechanowie, obowiązkowo musiała znać rzeczy, związane z przeszłością i teraźniejszością naszego zakątka". Po przegranej przez Polskę wojnie obronnej, Ciechanów wraz z całym Północnym Mazowszem zostaje wcielony do Prus Wschodnich jako stolica nowej jednostki administracyjnej (rejencji). Fakt ten (według hitlerowców) wymagał drastycznych zmian przestrzennych - stąd decyzja o likwidacji Ciechanowa i wybudowaniu od podstaw nowego Zichenau. Z dawnego miasta miał pozostać jedynie zamek i gotycki kościół - obie budowle uznane zostały za pomniki kultury niemieckiej (przy czym zamek, w wyniku spiętrzenia wód rzeki Łydyni, miał znaleźć się na obszernej wyspie). Zaplanowano rekonstrukcję warowni. Niemcy wykonali pomiary zamku, ale żadnych prac budowlanych przeprowadzić nie zdążyli. Dziedziniec zamkowy stał się w tym czasie miejscem koncentracji okolicznej ludności celem jej systematycznego wysiedlania a także przeprowadzania pokazowych egzekucji.
Pierwsze poważne prace badawcze architektoniczno-archeologiczne przeprowadzono na zamku w latach 1955-1957. Ich rewelacyjne, podobno, wyniki zaginęły w skutek tajemniczej kradzieży. Następnie (od roku 1958) przystąpiono do właściwych prac konserwatorskich, poddawanych obecnie ostrej krytyce - tym bardziej, że ich projektant pozostaje nieznany. Pierwsza inicjatywa całkowitej odbudowy zamku pojawia się w czerwcu 1962 r. wraz z uchwałą Miejskiej Rady Narodowej stwierdzającej m.in. iż "z braku dokumentów co do wyglądu zewnętrznego dawnej części mieszkalnej można przyjąć projekt przez analogię do innych podobnych zamków, a wnętrze odbudować na nowoczesne sale muzealne". Odbudowie sprzeciwiła się jednak komisja pod przewodnictwem Stanisława Lorentza, wizytująca zamek we wrześniu 1962 roku. W rezultacie postanowiono przeznaczyć na cele muzealne tylko zachowane kubatury (2 baszty), zaś resztę murów zabezpieczyć jako tzw. "trwałą ruinę" - co znalazło wyraz w komunikacie podczas uroczystej sesji naukowej z okazji 900-lecia Ciechanowa. Prace budowlane poprzedzono licznymi badaniami archeologicznymi, które trwały aż do końca lat 70-tych. Obecny wygląd zamku jest efektem restauracji dokonanej przez Pracownie Konserwacji Zabytków z Warszawy i Olsztyna w latach 1979-1986 (podczas tych prac zrekonstruowano dodatkowo jedną z trzech gotyckich piwnic w przyziemiu "Domu Dużego").
Po przemianach ustrojowych pomysł całkowitej odbudowy został zarzucony, a od połowy lat 90-tych zanikła naukowa działalność związana z warownią. Od 2003 roku temat odbudowy zamku powrócił, w 2005 r. ogłoszono konkurs, a rok później oficjalnie zatwierdzono projekt autorstwa dr Kleczkowskiego z Gdyni. Na skutek licznych kontrowersji i protestów wokół zaprezentowanych rozwiązań, decyzją Generalnego Konserwatora Zabytków - zakazano rewitalizacji w proponowanym kształcie. Niestety, Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zakaz ministra i zamkowi znowu zagraża rzeczony projekt. W międzyczasie na Politechnice Warszawskiej powstało naukowe studium rekonstrukcji warowni, pod kierunkiem dr Lewickiej. Obecnie właścicielem zabytku jest Marszałek Województwa Mazowieckiego a zarządcą, utworzone w 1973 r. Muzeum Zamku w Ciechanowie - od roku 1998 Muzeum Szlachty Mazowieckiej.