Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
To jest tzw. Krzyż Marty, położony w lesie niedaleko drogi znanej dawniej jako Pątnicza Ścieżka, kilkaset metrów od żółtego szlaku biegnącego skrajem rezerwatu Wielkie Torfowisko Batorowskie. Jest zaznaczony na mapie Gór Stołowych wydawnictwa Plan. Por.
Niedaleko Batorowa odnaleźć można wykuty w skale krzyż, pokryty niemieckimi napisami, z których wynika, że w 1628 roku zamordowano w tym miejscu piętnastoletnią "cnotliwą pannę Martę Gorgi, ślubną córkę kamieniarza ze wsi Ratno Dolne". Krzyż postawiła szesnaście lat później rodzina ofiary. Wiąże się z nim kilka legend. Oto jedna z nich.
Otóż... Młody dziedzic zamku w Batorowie miał pojąć za żonę majętną pannę z Nachodu. Nie przeszkodziło mu to jednak w uwodzeniu ubogiej, pobożnej Marty, która zakochała się w dwulicowym młodzieńcu. O romansie dowiedziała się babcia dziewczyny, która nakazała jej pójść do oddalonych o 3 km Wambierzyc i w tamtejszym sanktuarium prosić Matkę Boską o wybaczenie. Na drogę dała wnuczce trzy nasiona lilii. Dlaczego dziewczyna , zamiast w pobliskich Wambierzycach, znalazła się na Pątniczej Ścieżce w gęstym lesie za Batorowem - o tym legenda milczy. Przewrotny młodzieniec doszedł do wniosku, że gdyby jego znajomość z Martą wyszła na jaw, mogłoby to zaszkodzić jego planom małżeńskim. Postanowił ją zabić. Przebrał się w mnisi habit i zaczaił się koło Pątniczej Ścieżki. Nie spodziewającą się niczego dziewczynę uderzył z całej siły w głowę łopatą a następnie szybko wykopał dół, w którym pogrzebał ofiarę... Rok po tym wydarzeniu w lesie zjawił się myśliwy, który miał upolować jelenia na wesele dziedzica i panny z Nachodu. Nagle zobaczył trzy piękne, ogrodowe lilie. Jak się tu znalazły? Postanowił je wykopać i wtedy jego oczom ukazało się nietknięte rozkładem ciało Marty. Na piersi zmarłej położył lilie i zaniósł ją do zamku, wprost do sali, gdzie biesiadowali weselnicy. Na ten widok pan młody ze straszliwym krzykiem wybiegł z uczty i powiesił się na zamkowym poddaszu... I tu, podobnie jak w "Lilijach", zmarły mści się na zabójcy właśnie w dzień ślubu, a pomagają mu w tym białe, delikatne kwiaty...