|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 22 głosy | średnia głosów: 5.98
1973 , Tablica propagandowa na terenie strażnicy WOP w Zebrzydowicach. |
Zważywszy iż te chlubne tradycje, miały ledwie ćwierć wieku!!! 2012-08-04 10:24:48 (13 lat temu)
Jak zapewne świetnie pamiętasz, tablice z hasełkami ozdabiały wszystkie strażnice. Nazywało to się wtedy "propaganda wizualna". 2012-08-04 19:29:13 (13 lat temu)
W innych rodzajach wojsk, na świetlicach każdego pododdziału koniecznie musiał znajdować "Szlak bojowy" podkreślony braterstwem broni. 2012-08-04 20:07:11 (13 lat temu)
do PEŻ: Pamiętam, pamietam, nawet w Krynicy Morskiej zdaje się podobna jak na zdjęciu była. A propos pobytu w strażnicach. Odpoczywający tamże, byli na wikcie tych strażnic. Tak jak juz pisałem przy Krynicy, mieliśmy bodaj 3 domki kempingowe + dwa pokoje gościnne + dwie młodzieżowe grupy ok. 30-osobowe w sezonie do obsługi. Ci ostatni nocowali w namiotach na terenie strzelnicy położonej jakieś 100 m na wschód od strażnicy. To była chyba jedna z najtańszych form wypoczynku, jakby w pracy ale poza pracą ;) Akurat ja pracowałem na kuchni i powiem tak, że robiliśmy jedno z lepszych "żarć" w całej Krynicy a biorąc pod uwagę dzienną stawkę żywieniową WOP-owską (zdaje się w roku 1979 było to 25,50 zł), Nikt nie mógł nam dorównać. Niestety, jak to w armii poborowej, żołnierze się zmieniają, kucharze także więc poziom bywał najróżniejszy. 2012-08-05 07:31:10 (13 lat temu)
do mroczan: W Krynicy Morskiej w świetlicy był jedynie spis urządzeń na wyposażeniu, m.in. radio stereŁo !!! ;) 2012-08-05 08:08:01 (13 lat temu)
Tern szwej to jakiś przebieraniec. Ubiór polowy i półbuty zamiast trzewików wojskowych z opinaczami. Chyba prywatne zdjęcie z niedzielnej wycieczki po zaroślach. Fryzura szweja nieregulaminowa. 2020-06-09 10:49:06 (5 lat temu)
do † Yanek: Dobry kucharz wojskowy to skarb w jednostce. Byłem w latach 60 w składnicy amunicji ( także rakietowej) w Mostach koło Goleniowa. Stołówka ( kadra także tam jadła) kucharz gotował wspaniale. Jedzenie było skromne ale niebywale smaczne, świeże , rzadko spotykane w wojskowych stołówkach. 2020-06-09 10:53:42 (5 lat temu)
do mozetsmozets: Ubrane ma typowe w tamtych czasach pepegi. 2020-06-09 11:12:24 (5 lat temu)
do Eugeniusz S.: To nie wygląda na pepegi - chodziłem w nich parę lat na zaprawę. ( teraz nazywa się to "rozruch poranny"). Ten osobnik na moje oko starego żołnierza nie wygląda w ogóle na żołnierza. Podtrzymuję- przebieraniec. Być może jakis działacz ZSMP, któremu polecono się przebrać do lokalnego propgandowego zdjęcia a butów nie było. 2020-06-09 11:35:07 (5 lat temu)
do mozetsmozets: W tamtych czasach były takie podobne mozesz kupić na olx., i ja takie małem . Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: 12345 2020-06-09 11:41:22 (5 lat temu)
do Eugeniusz S.: Poddaję się. Z całym taborem i końmi. Niech będzie. W końcu oczy mam coraz gorsze. 2020-06-09 11:44:23 (5 lat temu)
do mozetsmozets: Ale niemom kaj tych koni trzymać. 2020-06-10 08:44:45 (5 lat temu)
do † Yanek: Jeszcze jak by ktoś chciał wymienić chociaż jedną z tych tradycji .... zapowietrzyłby się tylko i koniec pieśni ;-) Taki właśnie był sens tych wszędobylskich haseł na każdą okazję.. Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit. 2020-06-10 09:24:06 (5 lat temu)
do zygmunt_ra: Tradycje owszem były... Nie wiem czy ktoś kiedyś policzył zastrzelonych przez tych "obrońców granic" ludzi usiłujących się wydostać na Zachód z komunistycznego "raju". 2020-06-10 09:35:56 (5 lat temu)
do ritterswalder: Może jest gdzieś jakiś ranking? Obstawiam, że 1 miejsce zajmą towarzysze pogranicznicy z Berlina Wschodniego. A wracając do tych "naszych", pamiętam ich - gdy jeszcze jako dzieciak - zdarzało mi się przekraczać granicę w Kudowie - napuszone typki z miną "srającego hrabiego" i wielką władzą w temacie rozstrzygnięcia "przepuścić, czy nie przepuścić". Gwoli "sprawiedliwości" trzeba im oddać, że ci po czeskiej stronie byli dokładnie tacy sami ;-) Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit. 2020-06-10 09:52:31 (5 lat temu)
do zygmunt_ra: Pierwszeństwo zawsze i we wszystkim miał ZSRR. Na tamtejszych granicach strzelano do ludzi już od lat 20-tych. 2020-06-10 10:22:48 (5 lat temu)
do ritterswalder: To na pewno ;-) - ja brałem pod uwagę już okres demoludów po II WŚ. W tym czasie sowieci już tak uszczelnili granicę i wprowadzili system kontroli przemieszczania się ludności wewnątrz ZSRR, że delikwent zamierzający dać dyla z "krainy szczęśliwości" nawet nie zdążyłby dotrzeć do strefy przygranicznej (na które zresztą wjazd bez stosownych dokumentów też był bardzo trudny). Żeby uciec trzeba było z reguły najpierw legalnie wydostać się za granicę. Taka zajawka na ten temat: Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: link 2020-06-10 12:20:39 (5 lat temu)
do Eugeniusz S.: A puści ich hań na hale niech se tom pobyrtajo 2020-06-10 21:03:16 (5 lat temu)
|
|
Na stronie od 2012 kwiecień
14 lat 0 miesięcy 22 dni |