|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 38 głosów | średnia głosów: 6
1973 , Dworzec Centralny w budowie. |
Czy to skan z przeźrocza? ORWO czy ORWOCHROM? 2012-08-05 09:59:22 (13 lat temu)
Niezwykle cenne zbiory... 2012-08-05 11:02:33 (13 lat temu)
Skan slajdu. 2012-08-05 13:04:46 (13 lat temu)
do PEŻ: Przed zeskanowaniem warto taki materiał trochę oczyścić 2012-08-05 15:05:05 (13 lat temu)
Warto. Tylko po zalaniu wodą w piwnicy, bo tam niestety się znalazły to i tak, po wstępnym oczyszczeniu mam szczęście że cokolwiek ocalało. Ten brud widoczny na skanach jest poprzyklejany dosyć trwale, boję się gorszego uszkodzenia przy czyszczeniu. :-( 2012-08-05 15:18:01 (13 lat temu)
Sala Kongresowa bez reklam w górnym pasie przypomina Zamek Św. Anioła w Rzymie ;) 2012-08-05 21:51:22 (13 lat temu)
do PEŻ: Zanieczyszczenia - znam ten ból! Mam tego z 1000 sztuk! Jaki skaner? I ponawiam pytanie o materiał: ORWO, ORWOCHROM, a może Kodak? 2012-08-05 22:00:16 (13 lat temu)
Skaner. EPSON V 330, Co rodzaju filmu to jak powrócę do domu z urlopu to sprawdzę. Teraz nie pamiętam. Jeśli są oznaczenia na klatkach to Cię poinformuję. 2012-08-05 22:05:28 (13 lat temu)
Kodak to był chyba wtedy marzeniem dla przeciętnego użytkownika ? 2012-08-05 22:07:50 (13 lat temu)
do PEŻ: Dopytuję się o materiał, bo mnie ten wygląda na dobrze naświetlony ORWO lecz, niestety, z lekką dominatą żółtego. Jeśli to ORWOCHROM - to drżę o swoje slajdy, bo są w przybliżeniu z tego samego okresu. Nie przeglądałem ich od kilkudziesięciu lat i ciągle "spią" zapakowane do rozlicznych przeprowadzkach 2012-08-05 22:25:35 (13 lat temu)
do † ML: Nie czekaj ze skanowaniem. Z przerażeniem stwierdziłem, ze postęp w zmianie barw jest konsekwentny i nieodwracalny przed wszystkim blakną albo wpadają w kolor żółty lub niebieski. 2012-08-05 22:29:13 (13 lat temu)
do PEŻ: ... dlatego ja w tym tygodniu kupię skaner do slajdów i negatywów i zeskanuję wszystkie swoje archiwalia - po tym nagram na kilka płyt, które będę musiał dodatkowo sprawdzać co jakiś czas. To jest smutne, że nie ma możliwości coś zarchiwizować tak żeby za 1000 lat dało się to odczytać. Albo odbitka wyblaknie albo klisza zmieni barwy albo płyty za kilka lat nie będzie się dało odczytać a jak się będzie dało odczytać to albo nie będzie czym bo będą już inne nośniki a jak będzie czym to będą inne formaty i starych nie odczytamy ;) No i jak tu robić zdjecia skoro za 100 lat może po nich ślad nie pozostać? :( 2012-08-05 23:15:50 (13 lat temu)
do Neo[EZN]: A Ty co, doła jakiegoś masz? ;))) 2012-08-05 23:19:26 (13 lat temu)
do pawulon: Mam doła kiedy myślę, że to wszystko co robimy to marność nad marnościami ;) Po prostu nie ma sposobu żeby to wszystko co robimy - zapisać tak żeby przetrwało chociaż dwa wieki. 2012-08-05 23:48:26 (13 lat temu)
do Neo[EZN]: Teraz nie ma, ale za lat kilka..... Uszy do góry, nasz dorobek nie zginie. Skoro uchowały się obrazy na takich nietrwałych materiałach ja szklane płytki, błony fotograficzne itp. to wszystko co jest w internecie też się uchowa ;) 2012-08-06 00:12:43 (13 lat temu)
do pawulon: Dygitalizować drodzy Państwo, dygitalizować... Zero i jeden będą takie same i za milion lat :-) 2012-08-06 01:02:04 (13 lat temu)
Od roku 2000 mam ja ci aparat, jakis tam, cyfrowy, Najgorzej do tej pory nie-zachowały się, nagrane na płyty DVD zdjęcia z lat 2003-2007, twarde dyski jeszcze kosztowały zbyt dużo w tych czasach, stąd brak miejsca na zdjęcia na twardzielu i przeprowadzka na dyski DVD, dziś, po zaledwie 6 czy 8 latach pobytu, zabieram się za transfer z dysków DVD na HDD i.... katastrofa.... kilkadziesiąt dysków nie jestem w stanie odczytać, próbuję na kilkunastu odtwarzaczach DVD, zainstalowanych na laptopach i desktopach. I............... nic... kilkanaście tysięcy zdjęć wrocka i PL z roku 2003, 2004 i 2007 szlag zapewne trfafi, gdyż nie ma mocnych na ich odczyt. Poczytałem w inecie na temat jakiegoś lekarstwa, ale nic nie pomaga, żadne soft, żaden czytnik tego nie ruszy. 2012-08-06 04:57:06 (13 lat temu)
Najtrwalszym nośnikiem jednak jest odbitka! Ale jakie wtedy koszty kiedy teraz przy cyfrowych nośnikach pstryka się bez opamiętania. Co do skanowania slajdów orwowskich. Też miałem obawy, że to nie będzie to! Okazało się że przy dobrych programach do obróbki w czasie skanowania z diapozytywów ORWO udawało mi się wyciągnąć całkiem przyzwoite barwy i jeszcze zlikwidować zabrudzenia (no nie wszystkie). Archiwizuję obecnie swoje zdjęcia na płytach DVD (równolegle kilku lepszych marek) no i na przenośnych twardych dyskach. Trochę to kosztuje, ale... Niedawno zacząłem zapisywać na płytach Blueray. Nie wiem jak to jest pewne, po czasie się przekonam. 2012-08-06 07:39:41 (13 lat temu)
do esski : W 2004-2005 roku po raz pierwszy zapisałem na płytach skany zdjęć. Żadna z nich się nie otwiera. A negatyw czarno-biały co nie mówić, nadal nie zanikł. To tak jak z płytami analogowymi - trzeszczy ale gra :-) 2012-08-06 08:23:57 (13 lat temu)
do PEŻ: A co się działo z tymi płytami? Moje płytki z tych lat i wcześniejsze, otwierają się bez żadnych problemów. Może były zapisane w jakims starym dziwnym formacie? 2012-08-06 08:42:14 (13 lat temu)
do Neo[EZN]: W sierpniowym CHIPIE jest ciekawy artykuł o długoterminowym przechowywaniu danych. Jest kilka rodzajów płyt z trwałością rzędu 100 i więcej lat. W razie czego mogę Ci podesłać skan artykułu. 2012-08-06 08:42:34 (13 lat temu)
do mamik: Tłumaczono mi, że albo kupiłem tanie płyty o krótkiej żywotności, albo jest to kwestia gęstości zapisu na starych nagrywarkach CD. Bo płyty były typu CD-RW. 2012-08-06 08:51:13 (13 lat temu)
do PEŻ: CD-RW wymagały specjalnego programu do zapisywania i odczytu - DirectCD, InCD albo Write UDF. Jeżeli nie masz któregoś z nich teraz zainstalowanego w komputerze to rzeczywiscie nie nie odczytasz. Ale po ich instalacji powinno działać. Te programy mozna chyba sciągnąc bezpłatnie z sieci. 2012-08-06 08:57:58 (13 lat temu)
do mamik: Dzięki. Jak wrócę w pielesze to porobię testy. Płyty nadal są na całe szczęście. 2012-08-06 09:00:46 (13 lat temu)
Ja nie miałem na szczęście problemów ze swoimi slajdami. Przeskanowałem je na uniwersalnym skanerze, tylko tej uniwersalności oczywiście trzeba było się nauczyć. Tylko brud został, chociaż czyściłem na zewnątrz szybki. W zasadzie trzeba by było każdą kliszę rozbierać, czyścić odbitkę, składać. Udało się bez tych ceregieli. Napisał do mnie nasz użytkownik, że z zapartym tchem patrzył na tą ul: Pochyłą, na ten pusty plac na slajdzie z Komunii oraz jak jadę na rowerze po tej ulicy i widać jej drugą stronę. Warto skanować i dodawać - dzielić się z innymi tym światem, który już odszedł bezpowrotnie : 2012-08-06 13:33:19 (13 lat temu)
do † ML: No właśnie choćby czytając to co napisał Eskimos z digitalizowaniem nie jest tak różowo. Kopie cyfrowe mają zalety - jak np. to, że każda kolejna kopia jest wierna oryginałowi oraz liczba odczytów nie wpływa na pogorszenie jakości obrazu - ale i wady jak właśnie archiwizacja tego... Ja nie miałem aż takiego pecha jak Eskimos. Kiedyś nagrywałem na płyty CD swoje rzeczy - od 1999 roku. Głównie e-maile, zdjęcia znajomych, strony www. Nagrałem 34 płyty CD z czego jestem w stanie odczytać mniej-więcej połowę. Na szczęście nie miałem tam swoich zdjęć bo kiedy kupiłem aparat cyfrowy to miałem już nagrywarkę DVD. Nią nagrywałem zdjęcia na płytach CD i DVD - w sumie koło 50 płyt. Wszystkie udało mi się ostatnio odczytać i zapiszę je dodatkowo na dwóch płytach BR. Płyty nagrywane w latach 2004-2010. Obecnie archiwizuję wszystko na DVD lub Blu-Ray ale będę musiał te płyty co jakiś czas kontrolować... i robić nowe kopie. To trochę irytuje bo im więcej zrobię zdjęć - tym więcej czasu będę musiał poświęcić żeby to pokopiować. Albo przyjdzie taki dzień że nie odczytam tych swoich zdjęć i cała ta robota przepadnie. No i pewnie prędzej czy później tych płyt CD / DVD / BR nie będę miał czym odczytać bo zmienią się nośniki... Tak czy inaczej - czasem mam wrażenie, że mimo wszystko taśma magnetofonowa, VHS czy klisza są bardziej trwałe od nośników cyfrowych... 2012-08-06 21:59:29 (13 lat temu)
Drodzy Państwo. Proponuję administratorom przenieść tę dyskusję do forum na temat digitalizacji. Jest to temat, przypuszczam, ważny dla każdego z nas i wymiana informacji i doświadczeń może być prowadzona bez rozdmuchiwania komentarzy do jednego zdjęcia 2012-08-06 22:03:45 (13 lat temu)
do Marek Kuliński: Bardzo chętnie przeczytam - w razie wolnego czasu skan możesz wysłać na skrzynkę kontaktową (adres na dole strony). 2012-08-06 22:45:51 (13 lat temu)
do Neo[EZN]: Poszło. 2012-08-06 23:22:01 (13 lat temu)
Sorry, że piszę tu nadal, ale obawiałem się, że jak nie odnajdę tego tematu gdzie indziej, to nie odnajdę tego tutaj. Polecam artykuł On nie jest kompletny, mam skan z gazety, tam jest więcej infromacji. Puenta jest taka: - najtrwalszy jest? - PAPIER! Są książki, które przetrwały 900 lat!!!!! KTóry nośnik komputerowy mu dorówna bez zmiany formatu i czego tam jeszcze ??? Jest tutaj: oraz Kończę zatem, dodam, że ten artykuł i te konstatacje bardzo mnie swego czasu poruszyły!!!! Pozdrawiam serdecznie. 900 lat !!! tylko papier. 2012-08-07 22:42:35 (13 lat temu)
do Stenek: Z doswiadczenia wiem, ze jak na razie najtrwalsze sa prawidlowo wywolane i utrwalone negatywy czarno-biale. Wykonanie z nich odbitek nawet w dalekiej przyszlosci nie bedzie nastreczalo zadnych klopotow. Gorzej bedzie z cyfrowym zapisem obrazu. Tutaj zmiany sa praktycznie co kilka lat a trwalosc NIEZNANA....aktualnie potwierdzona roznymi badaniami... Pierwsze zdjecia zapisywalem na plytkach CD i DVD, bylo to w latach 2004-5, obecnie stwierdzilem pogorszenie jakosci tak zapisanych zdjec. Cale szczescie po krotkim czasie przeszedlem na zapis na dyskach HDD, ktore co pare lat przepisuje na nowy, a stary idzie do codziennego uzytku. Powiedzialbym, ze jest to nieco uciazliwe. Moje negatywy z lat 60-tych do tej pory sa w stanie idealnym a negatywy ktore otrzymalem w spadku po wujku, ktore zrobil w latach 30-tych sa rowniez w stanie idealnym. Jak do tej pory dla mnie jedyna zaleta fotografii cyfrowej jest wygoda i nic wiecej. 2014-09-08 08:59:13 (11 lat temu)
do cracusiac: Nie ma możliwości pogorszenia zapisu CD czy DVD po umieszczeniu na nośniku - może być problem z jego odczytaniem. 2014-09-08 13:59:28 (11 lat temu)
do Dariusz Milka: Moze to sie tak nazywa fachowo, niemniej pierwsze cd i dvd nadawaly sie jedynie do wyrzucenia. Szkoda, ze wyrzucilem juz te plytki, chetnie przeslalbym abys mógl ziobaczyc jak wygladaja zapisane na nich zdjecia. Dlatego tez przenioslem je na HDD aby nie miec problemow w przyszlosci. Chociaz i tutaj na poczatku uzywany dysk jak sie to mowi "padl" bez mozliwosci uratowania zapisanych na nim zdjec. /Mialem tez wypadek ze "padla" mi karta sd po 3 dniowym fotografowaniu w Pradze, poszlo kolo 1000 zdjec.. Czesc robionych na drugim pozostaly/. Cale szczescie, ze uzywam dwa dyski na zmiane, wiec ten drugi zapis pozostal. Tylko z kopiowaniem calego dysku jest coraz trudniej, mam juz ok 800GB danych i kopiowanie trwa dosc dlugo. To tez nie jest najlepszym systemem przechowywania zdjec, gdyz nie wiadomo czy za iles tam lat beda urzadzenia potrafiace je odczytac. CD i DVD sa w odwrocie, sam nie ma juz urzadzen do ich odczytu, oprocz nagrywarki w komputerze. Jak na razie wszystko jest na HDD. Zobaczymy co przyniesie przyszlosc. Rowniez przechowywanie negatywow czy zdjec tez nie jest w 100% pewne. W moim wypadku zaginelo cale archiwum z ok 20 lat i nikt nie wie co sie z nim stalo. Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: poprawka 2014-09-08 15:03:22 (11 lat temu)
do Neo[EZN]: VHS z filmami sprzed 20 lat musialem wyrzucic nie nadawaly sie do odtwarzania. Byly to FUJI, BASF, MAXVELL i inne tych lepszych firm. 2014-09-08 15:05:32 (11 lat temu)
do cracusiac: Myślę, że to jest aspekt psychologiczny. Jak pojawiły się pierwsze aparaty cyfrowe to wydawało się że niebiosa nam jakiś cud zgotowały. A zdjęcia cóż - były jakie były. Dziś jak na nie patrzymy, to wrażenie jest podobne jak oglądanie kolorowych zdjęć z filmów ORWO ze ślubu. Pamiętam z tamtych czasów, jak jakiś zabawny naukowiec na sympozjum informatycznym przekonywał, że NIGDY nie da się w racjonalnym czasie przesyłać plików graficznych o wielkości ponad 500 kB przez łącze telefoniczne, hehe! Pamiętam, jak w 2003 roku zastanawiałem się czy kupić "na szybko" aparat o matrycy nie byle jakiej, bo 1.2 megapiksela. A dziś wkurzają mnie jakieś niedoskonałości na 14 mega. Co do odczytania za ileś lat - w sensie formatu - to pewnie się da. Nawet dziś można znaleźć tu i ówdzie emulatory ZX Spectrum na PC i grać w stare gry. Problemem może stać się jednak nie sam nośnik - choć on z czasem może się rozwarstwić albo jakaś grzybica go zeżre. Głównym kłopotem jest urządzenie odtwarzające!!! Kilka lat temu w ostatniej chwili przeniosłem na płyty nagrania z taśm kamery w formacie Hi-8. Dziś już bym nigdzie takiej nie znalazł. 2014-09-08 15:32:42 (11 lat temu)
do Dariusz Milka: wlasnie z tym problemem walcza Amerykanie; Badania przeprowadzone przez amerykańską Akademię Sztuki i Techniki Filmowej udowadniają, że długoterminowy koszt przechowywania głównej kopii komercyjnego filmu na taśmie wynosi 1059 USD rocznie. Tymczasem składowanie filmu w postaci elektronicznej podnosi ten koszt aż 11 razy - do 12514 USD rocznie. Tak duża różnica wynika stąd, że w technologii cyfrowej należy co 3 do 5 lat dokonywać migracji między standardami, formatami i mediami. - See more at: 2014-09-08 15:36:12 (11 lat temu)
do Dariusz Milka: Do przeniesienia z wszellkich taśm na dyski służą tu i tam wszelkiej maści firmy, Wsadziłem coś takiego w kopertę, wysłałem, zapłaciłęm i po kilku dniach miałem taśmę spowrotem z dodatkiem płyty DVD. 2014-09-08 15:42:24 (11 lat temu)
Kiedyś było coś takiego jak dysk papierowy (paper disk) - ale to miało sens do maks. 1.4mb rozmiaru pliku. Pomijając to ograniczenie - sporo zalet. 2014-09-08 20:20:06 (11 lat temu)
do cracusiac: Jakość zdjęć zapisanych cyfrowo nie ulega pogorszeniu z biegiem lat o ile nośnik nie ulega degradacji a to objawia się błędami odczytu plików i co za tym idzie - artefaktami na zdjęciach albo brakiem możliwości ich odczytania. Faktycznie póki co najtrwalsze są negatywy cz-b. Jeżeli zapisujesz zdjęcia na HDD to polecam robić to w systemie raid z trybem duplikowania zawartości na dwa dyski bo jak dysk HDD padnie to będzie "po ptokach" bez dysku - klona. 2014-09-08 21:26:31 (11 lat temu)
do Neo[EZN]: Neo... podrzuć mi jakiś manual do tworzenia RAIDa, u mnie są od jakiegoś czasu dyski 4 TB, w dość przyzwoitej cenie, i nie chce mi się kopiować wszystkiego po dwa razy, Raz na dysk lewy zaś raz na dysk prawy. 2014-09-08 21:30:28 (11 lat temu)
do esski : Tu masz bardzo ładny opis jak to się robi w Windowsie 8 (polecam ten system) - Kopiowanie wszystkiego po dwa razy to strata czasu skoro to wszystko będzie się działo automatycznie ale uwaga! Jeżeli "jakieś coś" albo ktoś przez przypadek skasuje pliki to automatycznie wylecą one z dwóch dysków - choć jest duża szansa na to, że uda się to odzyskać. RAID 1 chroni przed awariami sprzętu. 2014-09-08 21:36:35 (11 lat temu)
do cracusiac: To się dziwię, bo mi się zachowały bardzo dobrze. Może za wysoka temperatura i jakieś źródło promieniowania elektromagnetycznego w pobliżu? Poza tym warto je przewijać albo odtwarzać raz na jakiś czas, osłabia się zjawisko kopiowania z warstwy na warstwę taśmy. Moje najstarsze VHS-C maja ponad 20 już. Najlepiej wyszedłem z tymi, których nie kopiowałem na dużą kasetę. 2014-09-08 21:42:46 (11 lat temu)
do Neo[EZN]: polecam dokladnie przeczytac komentarze! 2014-09-09 07:28:17 (11 lat temu)
do Marek Kuliński: po poczatkowej fascynacji VHSem przeszedlem na plytki aby w koncu wyladowac na HDD. VHS nie uzywalem przez pare lat i kiedy chcialem zobaczyc co na nich okazalo sie ze sa problemy z odtwarzaniem. Poszly do smieci /ok 300sztuk/. HDD odtwarzam /filmy i zdjecia/ przy pomocy Mediaplayera Asmax. Dobry jest tez Korr. 2014-09-09 07:32:59 (11 lat temu)
Doskonałe klasyka! 2014-09-18 12:36:39 (11 lat temu)
do Neo[EZN]: Spokojnie NSA się o to troszczy. 2014-09-18 13:39:26 (11 lat temu)
|
|
Na stronie od 2012 kwiecień
14 lat 1 miesiąc 21 dni |
Pałac Kultury i Nauki (PKiN, poprzednio Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina) – najwyższy budynek w Polsce, w centrum Warszawy na placu Defilad. Własność miasta stołecznego Warszawy. Obiektem zarządza miejska spółka "Zarząd Pałacu Kultury i Nauki" Sp. z o.o.
Wybudowany w trzy lata i oddany do użytku w 1955. Jest dziełem radzieckiego architekta Lwa Rudniewa, inspirowany jest chicagowskimi i moskiewskimi budowlami. Architektonicznie jest mieszanką art déco, socrealizmu i polskiego historyzmu. Obecnie siedziba wielu firm oraz instytucji użyteczności publicznej, takich jak kina, teatry, księgarnia, wyższe uczelnie (m.in. Collegium Civitas), instytucje naukowe. Organizowane są tu także różnego typu wystawy i targi, m.in. od 1958 Międzynarodowe Targi Książki. Mieści się w nim sala konferencyjno-widowiskowa na 3000 osób (tzw. Sala Kongresowa), Muzeum Techniki, Muzeum Ewolucji PAN oraz Pałac Młodzieży wraz z basenem.
Przed głównym wejściem (od strony ul. Marszałkowskiej) znajdują się dwie rzeźby: Adama Mickiewicza dłuta Stanisława Horno-Popławskiego oraz Mikołaja Kopernika autorstwa Ludwiki Nitschowej.
Dworzec Centralny im. Stanisława Moniuszki – główny dworzec kolejowy w Warszawie i największy dworzec w Polsce. Znajduje się w Śródmieściu, przy Alejach Jerozolimskich 54, pomiędzy al. Jana Pawła II i ul. Emilii Plater, nad tunelem średnicowym łączącym stację Warszawa Centralna ze stacjami Warszawa Wschodnia i Warszawa Zachodnia.
Dworzec stanowi centralny punkt warszawskiej linii średnicowej. Połączony jest przejściami podziemnymi z dwiema stacjami o znaczeniu lokalnym: Warszawa Śródmieście, obsługującą pociągi regionalne i aglomeracyjne przewoźników Koleje Mazowieckie i Szybka Kolej Miejska oraz końcową stacją Warszawskiej Kolei Dojazdowej – Warszawa Śródmieście WKD.
Kubatura dworca wynosi 600 tys. m³, a powierzchnia ok. 90 tys. m². Dziennie korzysta z niego ok. 60 tys. osób, a rocznie ponad 24 mln.
Dworzec Centralny za swą koncepcję estetyczną i funkcjonalną zdobył tytuł Mister Warszawy 1975 roku przyznawany za najlepszą realizację architektoniczną.
Od 5 stycznia 2019 na wniosek Towarzystwa Miłośników Muzyki Moniuszki dworzec nosi imię Stanisława Moniuszki, co jest jednym z elementów obchodów roku imienia kompozytora.
Od 24 lipca 2019 decyzją wojewódzkiego konserwatora zabytków jest wpisany do rejestru zabytków.
Więcej informacji:
/p>