Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
A na wprost wieża Zamku. Ja nie mogę przeboleć tych arkad przed kościołem sw. Jacka. Przetrwały Powstanie (!) po to, aby zostać zburzone w imię... no własnie, w imię czego? Może WW da odpowiedź, bo domyślam się, że Jego (Jej) profesja jest architektura.
do † ML: W imię dogmatyzmu stylistycznego, niestety. XIX wiek i style historyzujące były wówczas pogardzane estetycznie i ideowo. Teraz to dla nas głupota, ale tak samo bezmyślnie niszczymy ciekawe czasem produkty modernizmu l. 50., 60. i 70.
Warszawski kościół paulinów pod wezwaniem Św. Ducha znajduje się na Nowym Mieście przy ulicy Długiej 3 w dzielnicy Śródmieście.
Kościół został zbudowany z drewna wraz ze szpitalem miejskim w XIV w. w stylu gotyckim. Był to zapewne pierwszy tego typu szpital na Mazowszu (ulokowany został za murami Starej Warszawy, ufundowany przez księcia Janusza Starszego i przekazany miastu w 1388r.).
Przy istniejącym małym kościółku św. Ducha rajcy i obywatele Warszawy chcieli wtenczas założyć szpital i na ten cel podobno Mikołaj Panczatka jeden z ich grona podarował kościołowi trzeci denar z jatek, kramów i straganów, to jest trzecią część wójtostwa warszawskiego. Szpital w aktach urzędowych był różnie nazywany: domem gościnnym dla ubogich (1425), oraculum (kaplica) św. Ducha łącząc kościółek ze szpitalem (1473), xenodochium (pokój - pensjonat w klasztorze do przejściowego zakwaterowania gości lub pielgrzymów), wreszcie uważając kościółek „dodatkiem” do szpitala nazywano go klasztorem cenobium (1473). Faktem jest, że proboszcz św. Ducha był z urzędu prowizorem (zarządcą) szpitala. Pierwszym proboszczem kościoła, znanym z nazwiska był Jędrzej Pronobis w roku 1473 (prepositus oraculi S. Spiritus ad cenobium extra muros Varsavienses). W kronikach znacznie częściej czytamy o szpitalu św. Ducha, niż o kościele i praktycznie większość otrzymanych przywilejów (np. od Zygmunta Starego i Bony) dotyczyło szpitala. Wymienia się także proboszczów: Jana Szeligę (1574), Wojciecha Pruszczyńskiego (1579) i Wojciecha Badowskiego (1633) . W 1629 biskup poznański Łubieński połączył parafię Św. Trójcy, której zabudowania oddano, na polecenie króla, ss. Brygidkom (dzisiaj nie ma tego kościoła i zabudowań klasztornych, mieściły się one na ul. Nalewki na wprost wylotu ul. Bielańskiej) z parafią św. Ducha. W czasie potopu szwedzkiego poszły w ruinę kościoły i całe prawie miasto; gmachy zatem ś-go Ducha na pierwszy ogień wystawione będąc, naturalnie najwięcej z tego ucierpieć musiały. Na mocy uchwały magistratu z 22 sierpnia 1664 r kościół z dochodami, tytułem probostwa, ze wszystkimi dobrami, użytkami, zyskami i wygodami oddany został paulinom.
W 1699 położono kamień węgielny pod nowy kościół, który został zbudowany w latach 1707-1717 w stylu baroku według projektu Józefa Pioli i Bellottiego. Jeden z przyjaciół króla Augusta Mocnego, wojewoda chełmiński Rybiński, zaproszony jako główna osobistość na uroczystość położenia kamienia, przeznaczył na budowę bardzo znaczną, jak na owe czasy, kwotę 40 000 złp. Najwięcej na budowę łożyło jednak istniejące przy kościele Bractwo Pana Jezusa Pięciorańskiego, do którego należeli głównie mieszczanie warszawscy. Duszą budowy i wystroju kościoła był przeor Innocenty Pokorski (w czasie drugiego najazdu szwedzkiego był przeorem na Jasnej Górze). Prace wykończeniowe, budowa ołtarzy trwały do roku 1746, wtedy to wybudowano kaplicę Najświętszej Panny Częstochowskiej.
Kronikarz notuje, że 12 marca 1800 księży było wtenczas 9-ciu,... nowicyjatu nie było, ale znajdowało się studium teologiczne w klasztorze, a w niem dwóch professorów i czterech uczniów, którzy słuchali teologii spekulacyjnej i dogmatyki, oraz ćwiczyli się w rozwiązywaniu wypadków sumienia i znajomości ceremonij kościelnych.
W styczniu 1807 wojska Napoleona Bonaparte podeszły pod Warszawę a klasztor został zajęty na koszary francuskie. I choć po wojnie na krótko paulini odzyskali klasztor (przeorem był o. Teodor Fortuński), to w lipcu 1819 biskup administrator nakazał by księży swoich w cztery tygodnie najdalej przewiózł do Częstochowy i żeby sprzęty wszystkie zostawił na miejscu, bo za uronienie ich był odpowiedzialny... a w sierpniu kościół oddano bractwu niemieckiemu (bractwu św. Benona). Kolejnymi rektorami byli księża pochodzenia niemieckiego, tak można domniemywać z nazwisk: Lűdicke, Amman, Gueldre, Ballach. W klasztorze popaulińskim 22 września 1825 otwarto seminaryjum główne, które z uniwersyteckim wydziałem teologicznym tworzyło jednę całość. Pierwszym rektorem seminarium był ks. Żółtowski, drugim, aż do 1836, ks. Onoszko – kanonik mohylewski , w którym to roku podniesiono je do rangi akademija i przeniesiono do franciszkanów. Pozostałą część klasztoru wynajmowano jako mieszkania. Miejsce seminarium zajęła szkoła obwodowa a potem powiatowa, wreszcie w 1852 rozdzielono murem to co z klasztorem miało się zostać dla kościoła i to co szło na użytek publiczny.
Po powstaniu styczniowym w 1863 umieszczono przed kościołem figurkę Matki Bożej.
W 1944 r. został spalony przez Niemców. Paulini wrócili do kościoła i klasztoru w 1948. Odbudowano go w 1956 r.
Zbudowany został w latach 1603–1639 z fundacji mieszczan warszawskich w stylu barokowym z elementami postgotyku, prawdopodobnie według projektu Giovanniego Battisty Trevana, a budowniczym był murator Jan Włoch.
W 1603 r. podczas kapituły prowincjalnej w Poznaniu oo. dominikanie postanowili zbudować kościół i klasztor w Warszawie. Wykonanie zadania zlecono o. Abrahamowi Bzowskiemu a ten jadąc do stolicy, w Łowiczu, kupił od ks. Wincentego Oczki – dr medycyny i jego brata Szymona zabudowania z podwórzem i ogrodem owocowym na Nowem-Mieście w Warszawie od uliczki Zatylnej położonych. Oczkowie w dwóch ratach dwa tysiące złp. dostali[2]. Chcąc zakupioną posiadłość poszerzyć do ul. Freta zakupił także od Szymona Wituńskiego – pisarza miejskiego, dom nazywany Kukiełczyńskim z przyległościami i trzy inne domy (od F. Główki i A. Grudzkiej). Biskup poznański Wawrzyniec Goślicki 4 sierpnia 1603 r. wydał pozwolenie na budowę kościoła i klasztoru, zaś król (Zygmunt III Waza) zwolnił dominikanów od ciężarów publicznych. O. Bzowski zbudował drewniane: kaplicę, dom i dzwonnicę. Od 8 listopada 1603 r. nabożeństwa odbywały się przy przenośnym ołtarzu. Cytowany w przypisach J. Bartoszewicz tak opisuje pierwsze nabożeństwa:
Nazajutrz ksiądz Fryderyk Danigieł officyjał warszawski śpiewał tutaj pierwszą mszę o Duchu świętym, a kazanie miał ksiądz Maryjan Postękalski ex-prowincyjał bernardyński z tematu: „wprowadzisz ich i umieścisz na górze dziedzictwa” (exod. 15); na nieszporach sam Bzowski mówił na temat: „jedenasty fundament, Jacek” (Apokal. 21), z zastosowaniem do życia ś-go patryjarchy, którego przed dziewięcią dopiero laty kanonizowano w Rzymie. Nabożeństwo trwało ośm dni w nowym kościółku, a lud pobożny gromadził się i radował, potrzeby zakonników hojnie opatrując.
Na gruncie podarowanym przez Macieja Prackiego (nad Wisłą) dominikanie uruchomili cegielnię, która nie tylko wytwarzała materiał na własne potrzeby, ale także przynosiła dochody. Kierował cegielnią mularz Jan Włoch, który plany kościoła wziął ze św. Jana i rzecz posuwał tak prędko, że już 22 września (1605) mógł położyć Goślicki kamień węgielny na kościół[2]. Prace przy budowie postępowały bardzo szybko i o. Bzowski pierwszą mszę w nowym kościele odprawił 22 października 1606 r. W tym czasie przywieziono do Warszawy relikwie św. Jacka. O. Bzowskiego, który był dwukrotnie przeorem klasztoru (1606-1607 i 1609-1610), powinno się uznawać za jego założyciela. Fundatorem ołtarza św. Jacka był Wojciech Baryczka – kuchmistrz królewski.
Budowa kościoła zakończona została w 1638 r., choć kościół i klasztor wymagały jeszcze wielu prac wykończeniowych. Przeor Jacek Baryczka zaczął budować klasztor murowany w kształcie litery „Z”, w czym pomagała cała rodzina Baryczków. Zasługą O. Baryczki (czterokrotnie był wybierany na stanowisko przeora) jest także utworzenie studium formale (na jego cześć nazywane Baricianum), które zatrudniało w owym czasie dwóch profesorów teologii i jednego filozofii oraz dokończenie budowy kościoła i klasztoru (1647 r.). Szkołę tę podniesiono w 1700 r. do rangi studium generale i zrównano w przywilejach z uniwersytetem krakowskim. Pierwszym jego rejensem (rektorem) był o. Albert Siekielewicz a bakałarzem ks. Jan Alan Bardziński – tłumacz Lukana.
Kościół poświecił biskup poznański Wojciech Tolibowski 26 czerwca 1661. Kościół był pierwszą świątynią na świecie, której nadano wezwanie polskiego świętego Jacka Odrowąża[3].
W latach 1662 i 1677 z powodu epidemii cholery kościół i klasztor opustoszały, w tym drugim przypadku prawie na dwa lata.
Dwaj dominikanie, którzy byli przeorami w klasztorze zostali biskupami: Stefan Antoni Mdzewski (12 marca 1690) został sufraganem łuckim, a potem gnieźnieńskim i Jan Damascen Lubieniecki (7 czerwca 1710) został biskupem bakowskim.
W czasie potopu szwedzkiego 8 września 1655 r. w wielkim refektarzu klasztoru odbyły się rokowania pomiędzy wysłannikami Karola Gustawa a magistratem Warszawy w sprawie poddania miasta. Szwedzi zajęli klasztor na kwatery. Podanie głosi, że żołnierz szwedzki strzelił z pistoletu do obrazu Najświętszej Panny Łaskawej (poświęconego przez nuncjusza apostolskiego de Torres w lutym 1651 r.), kula odbiła się od obrazu i śmiertelnie ugodziła świętokradcę. Szwedzi okupowali klasztor do 1 lipca 1656 r. pozostawiając po sobie ogromne zniszczenia. Przed drugim wejściem wojsk szwedzkich do Warszawy (podczas III wojny północnej w 1702 r.) zakonnicy zdążyli wywieźć do Gdańska wszystkie cenne przedmioty, które powróciły do Warszawy dopiero w 1713 r.
W 1944 r. kościół został zburzony przez Niemców i odbudowany w latach 1947–1959 pod nadzorem Haliny Kosmólskiej w szacie wczesnobarokowej (zburzono wówczas ocalałą w wojnie neogotycką galerię fasady świątyni).
Ulica Długa jest jedną z najstarszych warszawskich ulic. Jej początki sięgają średniowiecza. Był to trakt biegnący do Sochaczewa i Łowicza. W tym okresie ulica spełniała również rolę placu targowego; pozostałością tego jest jej bardzo duża szerokość na obszarze Nowego Miasta. Uporządkowanie ulicy i zabudowanie jej pałacami i kamienicami nastąpiło w drugiej połowie XVIII wieku. Z tego okresu pochodzą najcenniejsze zabytki. Zmiany, jakie nastąpiły w warszawskim Śródmieściu w latach wojny i pierwszych latach powojennych zmieniły kształt ulicy w jej dalszym biegu: wskutek przebicia Trasy W-Z oraz ul. Nowotki (obecnie ulicy Andersa) Długa kończy się ślepo przy Arsenale i znajdującej się tu stacji metra.
Ulica jako założenie urbanistyczne jest w całości wpisana do rejestru zabytków – nr rej. 63.
Źródło:
Ulica Freta, Frecka – ulica w Warszawie, wzdłuż której ciągnie się Nowe Miasto. Biegnie od ulicy Nowomiejskiej (przy zbiegu z ulicą Mostową i Długą) do połączenia ulic: Zakroczymskiej, Franciszkańskiej i Kościelnej. Jest zamknięta dla samochodów.
W średniowiecznej łacinie jej nazwa oznaczała błotniste bezdroże (Fretha Novae Civitatis – ugór nowomiejski). Inne źródło stwierdza, że nazwa wywodzi się ze średniowiecznej formy niemieckiego terminu Freiheit (wolna przestrzeń przed bramą, miejsce targów).
Historia
Ulice: Freta, Nowomiejska i Zakroczymska były odcinkiem drogi biegnącej wzdłuż Wisły na północ, częścią dawnego traktu wiodącego ze Starej Warszawy do Zakroczymia.
W XIV wieku przed północną bramą obronną powstał wydłużony plac. Pod koniec XIV wieku wokół placu zaczęły powstawać budynki. Miejsce nazwano Freta. Na początku XV wieku weszło ono w skład lokowanego miasta Nowa Warszawa, na odcinku pomiędzy Świętojerską, a Rynkiem Nowomiejskim jako ulica lokacyjna.
Nazwa ulicy po raz pierwszy wzmiankowana była w 1427 r. Zabudowana była drewnianymi chatami. W 1510 r. wzdłuż ulicy znajdowało się 13 zabudowanych działek. Dom wójta Nowej Warszawy znajdował się na terenie, gdzie teraz stoi kamienica nr 31. W 1564 r. zabudowania były już zwarte i miały maksymalnie dwie kondygnacje. Znajdowały się w nich głównie kramy, browary, pracownie i warsztaty malarskie, złotnicze, sukiennicze, tkackie, budynki gospodarcze i mieszkalne.
W 1603 r. działkę przy ulicy (nr 8/10) kupili dominikanie, by zbudować klasztor i kościół. Początkowo postawili drewnianą kaplicę i skromny klasztor. W latach 1606-1638 wznosili kościół św. Jacka charakteryzujący się wczesnobarokową fasadą. Zbudowano go wg projektu Jana Włocha. W latach 1638-1649 w sąsiedztwie kościoła powstał największy w Warszawie klasztor. Do połowy XVIII wieku część ulicy Freta była nazywana Dominikańską. Nazwa ta wiązała się z kościołem dominikanów. W 1656 r. część zabudowań spłonęła. Pierwsze murowane kamienice powstały podczas odbudowy w drugiej połowie XVII wieku. Ulica miała przede wszystkim charakter handlowy (sklepy, szynki i winiarnie). W latach 1741-1772 funkcjonowały "czarne jatki", w których swoje produkty sprzedawali szewcy.
Warszawski Omnibus Konny, róg Długiej i FretaW połowie XVIII wieku Freta została wybrukowana. Przed 1770 r. wzdłuż ulicy było już ok. 30 kamienic, przeważnie dwukondygnacyjnych o zwartej zabudowie, w stylu barokowym z elementami klasycystycznymi.
W 1823 r. powstała, wg projektu Hilarego Szpilowskiego, neogotycka galeria sklepów (przed kościołem dominikanów). W połowie XIX wieku wyremontowano część kamienic. Pozbawiono je wówczas fasad i w niektórych przypadkach cech zabytkowych. Przy ulicy Freta znajdowały się sklepy modystek, wytwórnie sztucznych kwiatów i słomianych kapeluszy (funkcjonowało ich wówczas 21). Mieszkali tu prawnicy, sędziowie, adwokaci i rejenci. Pracowali oni w sądach na placu Krasińskich oraz przy ulicy Zakroczymskiej. Przy ulicy Freta znajdowało się również kilka fabryk, m.in. wyrobów mosiężnych (nr 41).
Od ok. 1865 r. zaczęto nadbudowywać kamienice. Większość budynków nie miała urządzeń sanitarnych. W dawnym klasztorze dominikanów zostały ulokowane instytucje charytatywne Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności (m.in. czytelnie, szkoła i dom sierot).
Pod koniec XIX wieku do niektórych kamienic (m.in. pod nr 33, 35, 44, 45, 46, 47 i 55) dobudowano dwie kondygnacje, a do nr 27 cztery. Budynek nr 16, nadbudowany w 1910 r., w 1935 r. zawalił się.
Na początku XX wieku wśród mieszkańców ulicy przeważali Żydzi. Nastąpiła również jej pauperyzacja. Zamożniejsi mieszkańcy przeprowadzili się do nowych dzielnic, a magazyny mody zamknięto.
W czasie powstania warszawskiego w kapitularzu kościoła św. Jacka miało siedzibę dowództwo grupy "Północ". W pomieszczeniach klasztoru urządzono szpital powstańczy. W kamienicy Łyszkiewicza mieścił się sztab warszawskiej AL; po uderzeniu niemieckiej bomby wszyscy zginęli. Po zajęciu ulicy Freta oddziały SS wymordowały wszystkich rannych powstańców, większość budynków uległa zniszczeniu.
Obecna zabudowa ulicy pochodzi z lat 1950-1955. Jest rekonstrukcją kamienic z XVIII wieku, które zostały zniszczone w 1944 r. Po II wojnie światowej ocalały jedynie mury niektórych budynków. Kamienicy pod nr 31 nie dobudowano trzeciego i czwartego piętra. Budynkom znajdującym się pod nr 5 i 25, mającym dłuższe fasady, nadano dawny, na wpół pałacowy styl. Odbudowę ulicy przeprowadzano stopniowo. Szeroka część ulicy w 1951 r. była w stanie surowym, a większość kamienic była oddana do użytku w 1955 r.
Ulica przybrała wygląd jaki miała za czasów stanisławowskich. Kontrowersje co do rekonstrukcji wzbudziło, m.in. usunięcie arkady w pobliżu kościoła dominikanów, ustawienie latarń-pastorałów zamiast lamp gazowych na wysięgnikach przyściennych oraz kolor fasad. Jarosław Zieliński, badacz architektury Warszawy, stwierdził, iż kamienica znajdująca się pod nr 39, pochodząca z ok. 1734 r., odrestaurowana w stylu saskiego baroku stanowi "przykład bezsensownego zniszczenia zachowanej dekoracji klasycystycznej w celu stworzenia pseudobarokowej atrapy". Nie zostały także odtworzone oficyny i budynki na tyłach posesji. Oryginalny jest bruk z kostek, z czerwonego granitu i chodniki z granitowymi krawężnikami.
Źródło: