starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 13 głosy | średnia głosów: 5.26

Polska woj. śląskie powiat cieszyński Cieszyn Bobrek ul. Bielska Bielska 57

30 września 2012 , Bielska 57 - widok od tyłu. Ta część po prawej wydaje się starsza od reszty. Na piętrze znajduje się wielka sala o nieznanym mi przeznaczeniu, obecnie - komis meblowy. Cały budynek jest zresztą dziwnym labiryntem klatek schodowych, piwnic, korytarzy i zagadkowych pomieszczeń. Jakby ewoluował przez dość długi czas.

Skomentuj zdjęcie
W tym budynku kupowałem od jednego lokatora jabłka, śliczne i dorodne - sadu już tutaj nie widać. To było jakieś, ja wiem, 18 lat temu? Schodził po nie do przepastnej piwnicy, szkoda, że nie zaszedłem nigdy z nim. A kuchnię miał dłuuuugą i grube mury tam wewnątrz pamiętam, takie na 80-90 cm. Takie same widziałem w kamienicach na Rynku. Warto by znaleźć coś wiecej o tym domu, być może kiedyś dworku
2012-10-01 00:27:39 (13 lat temu)
do Stenek: jakieś resztki starego sadu jeszcze tam widać.
2012-10-01 09:12:26 (13 lat temu)
do stoik: Tak, jakieś smętne resztki widać, bardziej ciekawy jest sam budynek i jego dawne dzieje, do kogo należał, czy od początku był taki duzy, jakie funkcje pełnił, kiedy go przebudowano? (czytaj: oszpecono) itd.
2012-10-01 10:04:20 (13 lat temu)
WW
do Stenek: Z pewnością duża przebudowa była w XIX w., ale mogło być ich kilka. Dziwne, że nie ma żadnych informacji o tym obiekcie.
2012-10-01 10:12:09 (13 lat temu)
do WW: No właśnie, to mnie też zastanawia. Rozumiem, że w np. XIX w ten budynek był już poza centrum, niejako "na wsi", byc może z tego powodu tak mało o nim wiemy?
Do przekopania są tony materiałów, jak stare archiwa, księgi meldunkowe, gazety, kalendarze i kto wie co jeszcze. Kiedyś podchodziłem do próby przewertowania w Książnicy Cieszyńskiej roczników Gwiazdki Cieszyńskiej, ale jak ujrzałem te przepastne tomy, to mi mina zrzedła. Trzeba by lat na przewertowanie i wyszukanie czegoś ciekawego. Inna rzecz, że przy takie okazji zawsze a może prawie zawsze znajdzie się coś super ciekawego, czego się szukać nie zamierzało, taki jakby prezent od losu ;-)
2012-10-01 12:17:51 (13 lat temu)
do Stenek: Ja znam interesująca historię jednego z dawnych mieszkańców sutereny tego domu, jest to m.in. historia wkroczenia nazistów do miasta we wrześniu 1939 roku i powitania jakie im zgotowano... Całość została nagrana - cenny materiał
2012-10-01 12:29:07 (13 lat temu)
do augiasz: Kto wie, czy to nie od niego kupowałem te jabłka, po wejściu do budynku od Bielskiej szło się w prawo i na końcu w lewo do takiej długiej kuchni, ten Pan nazywał się (niemieckojęzyczne nazwisko na B)? Nie wiem, czy jeszcze żyje, wówczas był już starszym człowiekiem. Czy jest możliwe gdzieś się zapoznać z tym materiałem, o którm piszesz?
2012-10-01 13:14:13 (13 lat temu)
do Stenek: Od ok. 1940 mieszkał w pożydowskim mieszkaniu na Frysztackiej, więc to raczej nie mógł być on. Materiał nagrywany był gdy Pan ów miał jakieś 90 lat (choć sprawnością umysłową mógł zaskoczyć niejednego sześćdziesięciolatka), a znajduje się w posiadaniu muzeum. Padają tam m.in. nazwiska głównych donosicieli gestapo, morderców więźniów i harcerzy na cmentarzu żydowskim i jeszcze kilka innych pikantnych szczegółów z okupacyjnego, ale i powojennego Cieszyna. Czasem warto wiedzieć kogo się ma za sąsiada...
2012-10-01 14:03:56 (13 lat temu)
do augiasz: materiał da się jakoś udostępnić ?
2012-10-01 14:18:18 (13 lat temu)
do stoik: To jest wywiad-rzeka, nagrywany przez kilka godzin z przerwami - zobaczę co da się zrobić. Na życzenie mogę na osobnym spotkaniu opowiedzieć kilka ciekawszych historii.
2012-10-01 14:28:52 (13 lat temu)
do augiasz: Co to jest "pożydowskie mieszkanie"?
2012-10-01 14:32:15 (13 lat temu)
stoik
+1 głosów:1
do Dariusz Milka: a jak myślisz ? ; )
2012-10-01 14:45:58 (13 lat temu)
do stoik: Nie myślę chciałbym się dowiedzieć. Czy jest też np. "mieszkanie popolskie"?
2012-10-01 14:59:34 (13 lat temu)
do stoik: - Panie Blumenfeld - nie sądzi Pan że to jest paskudny żydowski zwyczaj odpowiadać pytaniem na pytanie ?
- A tak Pan Szanowny mysli ? (...)
co też sorry niechcący że uczyniłem ; )
2012-10-01 15:01:07 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: a to nie jest temat pod zdjęcie.... pożydowskie, poniemieckie... po zakończonej pełnym sukcesem akcji likwidacji Żydów były wolne mieszkania - do zajęcia - z wyposażeniem. różne rzeczy się działy.
2012-10-01 15:03:23 (13 lat temu)
WW
+1 głosów:1
do Dariusz Milka: Kolejny dziwny "problem" - jakbyś nie wiedział co się działo po r. 1939 z polskimi Żydami.
2012-10-01 15:32:00 (13 lat temu)
do stoik: Znaczy zabrane - ukradzione mienie. Termin "poniemieckie" (też fajne!) był niestety wprowadzony dekretami PKWN i późniejszymi aktami Ludowej Ojczyzny.
To są takie eufemizmy, które często zdarza nam się używać a przykrywają one całkiem brzydkie rzeczy; nie tylko wobec Żydów ale i innych nacji oraz samych Polaków.
2012-10-01 15:35:41 (13 lat temu)
Stenek
+2 głosów:2
do augiasz: Byłbym bardzo ostrożny jak chodzi o tak rewelacyjne opowiadania (nazwiska i winy), ten Pan zapewnie już nie żyje, więc trudno by z nim polemizować. Podczas wojny działy się okropne rzeczy, ludzie zmieniali poglądy i przekonania, czasem na siłę, czasem z premedytacją, czasem tylko "na chwilę" aby tylko przeżyć. Nie podważam "zeznań" tego Pana, ale byłbym bardzo ostrożny w traktowaniu ich jako obiektywne źródło wiedzy. Owszem, traktować je tylko jako źródła wiedzy Tego Pana.
Trzeba by mieć opowieści także innych osób o tych samych sprawach i wydarzeniach, które ten Pan opowiedział. Z tego porówniania obraz byłby pełniejszy i byc może bardziej obiektywny.

Tak z innej beczki: Ja znam z opowieści czy relacji z u st rodziny, gdy widziano, jak oprawcy z gestapo (nazwisk brak), którzy w czasie wojny siłą i torturami wymuszali na ludziach fałszywe zeznania, stali po wojnie wśród aktywu partyjnego PZPR na trybunie 1-Majowej w Cieszynie. Tak się szybko przefarbowali lub jak to się mówi, ubrali marynarkę na 3-cią stronę ;-)
2012-10-01 16:01:43 (13 lat temu)
augiasz
+3 głosów:3
do Dariusz Milka: To przedstawię Ci z chęcią przykładowe zdanie ze słowem "popolskie", będzie jak z czytanki, bez eufemizmów: "Po wymordowaniu ostatniej polskiej rodziny we wsi lokalny oddział UPA odśpiewał pieśń "Szcze ne wmerła Ukrajina", a miejscowa ludność ukraińska rozgrabiła popolskie mienie".
2012-10-01 16:03:42 (13 lat temu)
do Stenek: Pan jeszcze żyje i ma się dobrze, a jego relacje po zebraniu skonfrontowane z rzeczywistością, więc obraz jest obiektywny i jednocześnie porażający... Natomiast niechęć do mówienia co działo się w Cieszynie w czasie wojny wśród osób zorientowanych w temacie jest powszechna i nawet ten Pan (mimo, że już nie mieszka od dawna w Cieszynie) miał opory.
2012-10-01 16:07:55 (13 lat temu)
stoik
+2 głosów:2
do Dariusz Milka: każdy teren miał swoją specyfikę. termin "popolskie" być może funkcjonuje gdzieś na wschodzie. ja mam tylko ogólne pojęcie o tym co było na Śląsku Cieszyńskim. a na to składają się ogólnie znane fakty, jak i fakty mniej znane - pozbierane z rozmaitych źródeł. żeby się zbytnio nie wypisywać - naszym celem nie jest tworzenie nowej historii a raczej sklejenie tego wszystkiego w miarę obiektywną całość. "żniwo wprawdzie wielkie ale robotników mało" - nic lepszego nie przychodzi mi do głowy w formie podsumowania. poza tym biblijnym cytatem. źródła są.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówki
2012-10-01 16:17:10 (13 lat temu)
do augiasz: Używać można różnych dziwolągów językowych ale poznałbym chętnie źródło tego zapisu. Ale nawet w tym zdaniu autor wykręca się od nazwania rzeczy do końca; nie żadne "popolskie" tylko "po zamordowanych".
2012-10-01 18:55:58 (13 lat temu)
Dariusz Milka
+1 głosów:1
do stoik: Dlatego uważam że dla jakości tych zbieranych opowieści należy "odpowiednie rzeczy dać słowo". Jak coś zabrano komuś kogo wcześniej zabito czy wypędzono to po prostu ukradziono.
2012-10-01 18:58:31 (13 lat temu)
augiasz
+3 głosów:3
do Dariusz Milka: Nikt tu nie mówi, że mienie "pożydowskie" nie było skradzione - moim zdaniem to jest sprawa oczywista, że zostało pierwotnym właścicielom skradzione. Jak jednak miałoby brzmieć to zdanie: "mieszkał w mieszkaniu skradzionym przez nazistów Żydom, których następnie wymordowali"?
2012-10-01 19:20:17 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: i dobrze. nazywajmy rzeczy po imieniu.
2012-10-01 20:29:11 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: spoko. większość ludzi używa tych terminów w znaczeniu potocznym. niekoniecznie wiedząc o dekrecie PKWN. w Cieszynie kolejna przykra sprawa miała miejsce po wojnie - pozbycie się ludności niemieckojęzycznej. tu - nie pamiętam szczegółów, przyznam. ale - w większości - byli to Bogu ducha winni ludzie.
2012-10-01 21:19:11 (13 lat temu)
augiasz
+1 głosów:1
do stoik: O tym fakcie i sposobie jego realizacji również opowiadał ów Pan (jego matka była Austriaczką i do końca życia posługiwała się właściwie wyłącznie językiem niemieckim).
2012-10-01 21:47:50 (13 lat temu)
Stenek
+1 głosów:1
do stoik: No tu już komuniści przesadzili, jeśli w Cieszynie przed wojną mieszkali Niemcy, a nie byli zwolennikami hitlera, i także nimi nie byli podczas wojny, to wyrzucanie ich stąd po wojnie było zwyczajnym świństwem. Ja rozumiem, były po wojnie nastroje antyniemieckie, to zrozumiałe, ale wrzucanie wszystkich "do jednego wora", to mi się nie podoba.
2012-10-01 22:43:49 (13 lat temu)
do Stenek: były też 4 stopnie volkslisty. jak nie podpisałeś - nie dostałeś kartek na żywność etc. co niestety mogło się zemścić po wojnie.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: tak sobie
2012-10-01 22:50:56 (13 lat temu)
WW
+1 głosów:1
do Stenek: I znowu powraca błędne przekonanie, że to akurat komuniści się tak pastwili nad Niemcami, podczas gdy Polacy innych poglądów rzekomo traktowaliby ich po dżentelmeńsku. Nastroje germanofobiczne były powszechne, a już przecież szczególnie na prawicy. Zresztą wystarczy zobaczyć, jak brutalnie potraktowano Niemców w Czechosłowacji, gdzie komuniści przejęli władzę dopiero w 1948 r.
2012-10-01 23:08:47 (13 lat temu)
do augiasz: można i tak - "w kolaboracji z hitlerowskim okupantem przejął mieszkanie i mienie po bestialsko zamordowanej, powszechnie szanowanej rodzinie pochodzenia żydowskiego..." dla koloru można użyć jeszcze paru mocnych określeń. co w niczym nie zmieni faktów.
2012-10-01 23:09:21 (13 lat temu)
Stenek
+1 głosów:1
do WW: Nic nie powraca i proszę mi nie wkładać w usta słów i "błędnych przekonań" , których nie napisałem ani nie mam, nie rozumiem, skąd to wielokrotne imputowanie z uporem godnym lepszej sprawy "dziwnych problemów"?. Pisałem o komunistach i nikim więcej. To komuniści wysiedlali ludność niemiecką po wojnie, a nie Polacy-niekomuniści, to chyba jasne. Co nie znaczy, że gdyby nie zrobili tego komuniści, to także nie zrobili by tego Polacy, gdyby wróciła w ich ręce władza po wojnie. Pewnie też by coś podobnego zrobili, tuż po wojnie było to niemal odruchowe
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korekta
2012-10-01 23:30:44 (13 lat temu)
WW
+2 głosów:2
do Stenek: W takim razie nie rozumiem, dlaczego z uporem godnym lepszej sprawy sprowadzasz odpowiedzialność za bardzo złożony problem do winy grupki "komunistów", mimo, że to jest co najmniej drastycznym uproszczeniem. Na tej zasadzie wszystko, co stało się w Polsce w l. 1945-1989 sprawili "komuniści", a 90% narodu nie wychodziło z domu i przyglądało się temu z zainteresowaniem przez okno.
2012-10-01 23:56:10 (13 lat temu)
Stenek
+1 głosów:1
do WW: Najpierw wypadałoby choćby na siłę przeprosić za imputowanie rzeczy niewypowiedzianych. Choćby była nie wiem jaka aprobata niekomunistów wobec wysiedlania Niemców, to jednak komuniści, jako dzierżący wówczas władzę ponoszą gówną odpowiedzialność za te sprawy. Oni się innych ludzi, w tym Polaków nie pytali, czy wysiedlać Niemców, czy nie. Jeśli chcesz dalej wybielać komunistów, to ja w tej dyskusji udziału nie biorę. Nic nie jest takie proste, jakby Ci się wydawało, czytając kilka słów od osoby, której nie znasz, takie proste uogólnienia mnie nie interesują. Skąd wiesz, że ktoś (np. z Polaków) przeciwko tym wysiedleniom nie protestował? Wracam do opisu obiektu, który przedstawia to zdjęcie, dalsze dywagacje kolegi WW pozostawiam jemu samemu lub tym, którym się chce w tym grzebać..
2012-10-02 00:13:24 (13 lat temu)
WW
+1 głosów:1
do Stenek: Ja nie znam Ciebie ani Ty nie znasz mnie, w związku z tym mogę odnosić się tylko do tego co piszesz, i właśnie to robię. To nie moja wina, że formułujesz zdania tak, a nie inaczej, sugerując nie po raz pierwszy, że prześladowanie Niemców było autorskim pomysłem komunistów, a nie powszechnym zjawiskiem społecznym, zresztą w pewnym sensie zrozumiałym.
2012-10-02 01:08:55 (13 lat temu)
do stoik: To jest chyba najbliższe prawdzie historycznej. Nie wierzysz chyba, że okupant zabierał mieszkanie komuś (w tym wypadku żydowskiej rodzinie) i DAWAŁ je polskiej rodzinie, troszcząc się o jej problemy mieszkaniowe. Pewnie po to aby dzieci mogły się dobrze nauczyć czytać i liczyć do 100, jak to planowano na przyszłe pokolenia?
2012-10-02 09:40:57 (13 lat temu)
do Stenek: Wygodna teza. Może w ogóle sprowadzić temat do tego, że KOMUNIŚCI wysiedlili NAZISTÓW (pewnie do Nazistanu) i będziemy mieli sielankę w stosunkach Polska-Niemcy.
2012-10-02 09:43:20 (13 lat temu)
do Stenek: Bo to się nazywa odpowiedzialność zbiorowa.
2012-10-02 12:24:38 (13 lat temu)
augiasz
+1 głosów:1
do Dariusz Milka: Dał je "austro-węgierskiej" rodzinie, w której matka posługiwała się wyłącznie językiem niemieckim, a dzieci właściwie używały języka polskiego, a tożsamościowo były "stela". Tyle, że po wcieleniu Austrii do Rzeszy stali się oni pierwszej krwi Niemcami. Tak ich zresztą również potraktowano po wojnie.
2012-10-02 15:45:12 (13 lat temu)
do Stenek: Teraz skojarzyłem, że ten Pan nazywał się Bruner, a jak czytam opis obiektu, to tam pisze: "Mimo to Ernst (Ernest) Brunner (1851-1941) był radnym gminy Bobreckiej," To był być może jego syn?
2013-06-08 01:54:49 (12 lat temu)
stoik
Na stronie od 2009 sierpień
16 lat 9 miesięcy 4 dni
Dodane: 30 września 2012, godz. 19:29:23
Autor zdjęcia: stoik
Rozmiar: 1200px x 900px
Aparat: Canon PowerShot G5
1 / 250sƒ / 48mm
2 pobrania
1714 odsłon
5.26 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia stoik
Obiekty widoczne na zdjęciu
Bielska 57
więcej zdjęć (8)
Zbudowano: Przed 1836
Zlikwidowano: 2023
Dawniej: Restauracja Ernsta Brunnera

Zabudowania restauracji Ernsta (Ernesta) Brunnera zlokalizowane były w katastrze samodzielnej wówczas wsi Bobrek. Widoczne są na mapie katastralnej z 1836 r. pod numerem 24. W późniejszym okresie dodano numer posesji, który wynosił 49. Numer konskrypcyjny był 1. Zabudowania składały się z co najmniej dwóch obiektów. Jeden mały (parterowy) stojący bezpośrednio przy obecnej ul. Bielskiej oraz drugi duży (dwukondygnacyjny) w kształcie litery L położony poniżej - jakoby na dziedzińcu. Trudno ustalić, kiedy owe obiekty wzniesiono. Najstarsza wzmianka w prasie lokalnej (Gwiazdka Cieszyńska) pochodzi z 1864 r. oznajmia ona sprzedaż dużego domu zajezdnego i gościnnego wraz z polami i zabudowaniami sklepionymi w gminie Bobrek pod numerem 1 przy drodze cesarskiej, blisko rzeki, bardzo korzystnie położony. Pełnomocniczką w tym czasie była Karolina Zwilling. Od 1904 r. pojawia się informacja o nowej (zapewne przebudowanej) restauracji należącej do Ernesta Brunnera. Na pocztówce reklamującej restaurację Brunnera

można dostrzec na dużym obiekcie słabo widoczny napis: neuen - nowy. Chodzi zapewne o zajazd, który został otwarty w 1899 r., co poświadcza ulotka w niemieckojęzycznej Silesii. Właściwa restauracja z gospodą znajdowała się (przypuszczalnie) w parterowym budynku, na zapleczu zaś restauracja ogrodowa (Garten Restaurant). W dużym obiekcie mieściła się sala, w której mogło się pomieścić nawet 400 osób (w 1908 r. odbyło się tu zgromadzenie ludowe Związku Śląskich Katolików). Salę wynajmowały róże organizacje i stowarzyszenia. Urządzano w niej bale Ochotniczej Straży Pożarnej, dożynki, festyny, przedstawienia teatralne, występy chórów etc. Osoba właściciela restauracji (od co najmniej 1889 r.) Ernesta Brunnera (według ksiąg przynależności do gminy Bobrek pochodził z Markersdorf - opawskie) była znana i szanowana w Bobrku, choć w polskiej prasie lokalne wytykano mu prenumeratę gazety Ślązak (gazeta wydawana przez Józefa Kożdonia dla Ślązaków orientacji proniemieckiej) oraz afisze na restauracji wyłącznie w języku niemieckim. Mimo to Ernst (Ernest) Brunner (1855-1941) był radnym gminy Bobreckiej, członkiem budowy cmentarza i dzwonnicy w Bobrku w 1900 r. , składał datki na budowę Domu Narodowego w Cieszynie a w czasie I wś. wspierał biedną ludność z Galicji (Małopolska). Dla sprawy polskiej (przebudzenia narodowego) nie pobierał opłaty za wynajem lokalu. Jego restauracja bez wątpienia należała do jednego z ośrodków życia społecznego wsi Bobrek. Do czasów obecnych ostał tylko duży obiekt, który znacząco zmienił swój wygląd. Stało się tak w 1930 r., kiedy majster murarski i ciesielski Jaroslav Kubesch przeprowadził adaptację budynku, która polegała na rozbudowie o dodatkowe piętro. Po adaptacji z pomieszczeń korzystał m.in. Jakób Schwarz - fabryka wyrobów galanteryjnych oraz Leopolda Borgera - serownia.


ul. Bielska
więcej zdjęć (538)
Dawniej: Bielitzerstraße