Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
Wyfiokowana kobitka w nowiutkiej kufajce, prosto z magazynu wiąże zbrojenie gołymi rękami.... Załapuje się na propagandę PRLu. Obcęgi trzyma się chyba inaczej, nie jak nóż na talerzu:). Piękna inscenizacja.
do mar: Jestem, jestem z Wami, chociaż bardziej myślami i sercem. Internet chodzi tu jak żółw i trudno cokolwiek zrobić. Postaram się chociaż przejrzeć komentarze. Szykuję nowe zagadki tym razem z Małopolski. Daję słowo, tu inny świat... Pozdrawiam wszystkich .
do Danuta B.: Obcęgami raczej nie widziałem aby wiązano drut wiązałkowy przy zbrojeniu! A że zbrojarze najczęściej wiązali gołymi rekami to nie dziwota bo trzymać w rękawicach roboczych drut w jednej ręce, a specjalny hak do wiązania w drugiej to raczej trudno! Co do sandałków pokazanych na fotografii przywołanej przez mar z huty z mechanicznego kowadła to operatorka takiego kowadła mogła (w tamtych) czasach być w sandałkach, w buciorach było bardzo niewygodnie. a ona jedynie pociągała za wajchę!;-)
do Danuta B.: Komunistyczna propaganda nie miała miary! Dobrze, że dzieci nie pracowały na tych "frontach budowy PRL", inny świat, tego dziś młodzież nie zrozumie, nie ma szans
do niewypal Jan Kowalski : Ten idiotyczny komunistyczny system widział walkę nawet na "froncie pracy"! oni bez walki żyć nie mogli , a jak jej nie było, to ją ludziom wmawiali nawet w pracy. Jeszcze w latach 60 syreny fabryczne ogłaszały koniec dnia pracy - dla pokolenia wojennego takie wycie nie kojarzyło się z niczym innym jak tylko z wojną. Tak władza "pomagała" ludziom po wojnie zapomnieć o traumie wojennej
do Stenek: Generalnie się zgadzam, jedna tylko uwaga co do syren - w tamtych latach nie każdego było stać na to by w pracy zegarek nosić, nadto mechaniczne zegarki nie ma każdym stanowisku pracy wytrzymywały...
do Stenek: Bez przesady. Sygnał syreny fabrycznej był zupełnie inny niż ponure wycie wszystkich syren alarmowych w mieście. Każdy doskonale to umiał odróżnić, tak jak gwizdek sędziego na boisku od gwizdu parowozu.
do Julo: Nie całkiem tak.
W okolicy Czerniakowskiej za Gomułki - WZM, PIE,Zajezdnia MZK, WZFO-PZO,WFD... , syreny fabryczne jako syreny OC. Odpowiednio do alarmu - sygnał modulowany, W WZM wyznaczłały początek i koniec zmiany i początek i koniec przerwy sniadaniowej
Nie wiem o co chodzi z syrenami ale jak pracowałem w Pradze czeskiej i Dortmundzie też w czas pracy ograniczały syreny i to w latach 1999-2001. Jeden zakład to betoniarnia, drugi to fabryka układów pneumatycznych. Podobnie syreny ogłaszały koniec pracy w Hajnówce w Fabryce Węgla Drzewnego.
Do Danuta B;To jest na 100% zdjecie propagandowe jak wiele z tamego okresu .Dziwne ze tworcy takiej propagandy nie potrafili zadbac troche o szczegoly.
do Jazzek:
Gzyms na Konopackiej jest nad pierwszym piętrem, ale wyglada, ze ta kamienica była odnawiana po wojnie, w przeciwieństwie do Środkowej 12.
Coś jeszcze - wydaje mi się, że nad oknami kamienicy na zdjęciu na drugim piętrze widać łuki.
No to po sukcesie na Grenadierów pora na kolejne wyzwanie :) Ostatnio rozważany rejon Pragi - wchodzą moim zdanie w grę tylko dwie ulice: Strzelecka i Stalowa, pozostałe mają za króką perspektywę. Ogniomurki ze zdjęcia pasowałyby do tej okolicy, ale może jednak inne rejony miasta? Największy problem tu to wyburzenia i nowe budowle, które zapewne mocno odmieniły kadr zdjęcia.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
Pewien szczegół zaczął mnie zastanawiać - poziome pręty zbrojenia. Nie jestem ekspertem od konstrukcji żelbetowych, ale wydaje mi się, że ich grubość może wskazywać na jakąś masywną konstrukcję. Może to wiadukt kolejowy albo wiadukt mostu?
do yani: To dosyć częste 'zjawisko"na skrzyżowaniach . Młynarska 23 jest jakby domyślnym numerem dwa Górczewskiej. Zresztą nawet Google taki adres podają.
Państwowy Dom Towarowy Wola, czyli PDT Wola, a obecnie Wola Plaza, to budynek w Warszawie, w dzielnicy Wola w rejonie Młynów, zlokalizowany przy ul. Młynarskiej 8/12 przy zbiegu z ul. Wolską, na obrzeżach warszawskiego Centralnego Obszaru Biznesu (CBD).
Budynek wzniesiony w latach 1949-1956 wg projektu Michała Przerwy-Tetmajera jako budynek handlowy. W okresie PRL był bardzo znaną placówką handlową w Warszawie, często można było tu kupić towary niedostępne w innych sklepach. Na kolejnych piętrach mieściły się tu sklepy odzieżowy, obuwniczy, ze sprzętem RTV i AGD, a później na parterze stoiska usługowe.
W okresie po 1989 zaczął się powolny upadek placówki i w połowie lat 90. zakończyło się jej funkcjonowanie wielką wyprzedażą. W tym okresie powstał na parterze sklep Leader Price i apteka. Po przejęciu przez Tesco części operacji grupy Casino - marketów Leader Price, w roku 2007 jego miejsce zajął sklep Tesco, a miejsce apteki - Polbank. Sam budynek został przejęty w 2005 roku przez firmę Mandy Investments, która wykonała remont budynku z przeznaczeniem na biura. W trakcie remontu wyburzono przepierzenia zasłaniające wewnętrzne atrium, wyremontowano także elewacje budynku. Niestety zniszczeniu uległ oryginalny wystrój wnętrz budynku. Część biurowa została oddana do użytku dla najemców w drugim kwartale 2007.