starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 32 głosy | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
Moje podwórka! Tyle, że rok wcześniej przenieśliśmy się na Glinianą.
2013-01-05 12:00:13 (13 lat temu)
:)
2013-01-05 12:09:29 (13 lat temu)
Jaki ładny Wartburg. Kiedyś mówiono na niego Barbapapa ;)
2013-01-05 12:41:24 (13 lat temu)
do pawulon: Nie słyszałem :)
2013-01-05 12:47:09 (13 lat temu)
Dariusz Milka
+2 głosów:2
W przypadku tego zdjęcia i innych z obiektu nie do końca jest dla mnie jasna kwestia autora.
2013-01-09 14:22:37 (13 lat temu)
Byłem na wrocławskim Rynku. Była wtedy wystawa zdjęć pana T. Olszewskiego z książki którą posiadam, ale wiadomo, że - copyright. Napisałem więc w podpisie - obrazki z wystawy oraz źródło zgodne z faktycznym. Jak w takim razie podpisać coś co jako żywo wzięte jest z książki p. Marzeny Smolak, ale nie jest, bo jest to zdjęcie ze zdjęcia ?
2013-01-09 15:22:20 (13 lat temu)
Dariusz Milka
+1 głosów:1
do YouPiter: Sądzę że jednak autor powinien być wyraźnie wskazany przy każdym zdjęciu - nie zawsze oglądający (ja też dopiero potem zauważyłem) sięga do obiektu; na ogół kończy na zdjęciu.
Jest też nowy problem (po twoim wyjaśnieniu) - wystawa jako taka jest dziełem, które ma autora (często jeszcze kogoś od koncepcji graficznych itp.). Jeśli jest wystawiona publicznie to można reprodukować ją w części czy całości ale chyba nie bardzo wyjąć jedynie fragment jakim jest zdjęcie pozbawione tej "wystawowej otoczki".
2013-01-09 21:17:25 (13 lat temu)
Autor jest podany, ja zrobiłem te fotki i nie widzę sensu tego zmieniać, a przy każdym nie będę się powtarzał, że poszedłem na Rynek... Jest dopisek - obrazki z wystawy, a to już chyba daje do myślenia. Druga kwestia to reprodukcja - wystawowa otoczka ? Co masz na myśli, mam dać te fotki na tle Rynku czy ludzi je oglądających ? Bez sensu, zaraz pojawiły by się głosy - przypadkowe ujęcie, po co ci ludzie, albo Ratusz albo zdjęcie ? Zdaje się być na wystawie zdjęć, to skupić się na ,,bohaterach" tej wystawy i z nich wydobyć całe piękno. No chyba, że ktoś foci te rozłożone fotosy na tle otaczającego je Rynku. Ja zrobiłem w ten sposób i już. 18 szóstek mnie cieszy, doceniliście mnie drodzy Fotopolanie - DZIĘKI. A poza tym takie ,,otoczki" już są :)
2013-01-10 13:13:14 (13 lat temu)
do YouPiter: W tym konkretnym przypadku sprawa jest bardziej skomplikowana, bo autor zdjęć nie posiada do nich prawa autorskich
2013-01-10 14:05:06 (13 lat temu)
YouPiter
+1 głosów:1
do † ☻: Dlatego nie skanowane z książki a sfotografowane na wolnym powietrzu :)
2013-01-10 14:47:29 (13 lat temu)
Dariusz Milka
+1 głosów:1
do YouPiter: A co to zmieniło? Są to inne zdjęcia? A skąd wiadomo na jakich prawach wystawca je przedstawiał?
2013-01-10 18:18:32 (13 lat temu)
Danuta B.
+2 głosów:2
do Dariusz Milka: Oj, ten temat wałkowaliśmy wielokrotnie, do znudzenia, bo kolega Kavikvs zawsze w ten sposób focił na wystawach. Każdy odpowiada osobiście za materiały zamieszczone na stronie. Nie bądźmy bardziej papiescy od papieża.
2013-01-10 18:29:13 (13 lat temu)
do Danuta B.: Już wiem co chciałem wiedzieć.
2013-01-10 19:16:25 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: No - z literatury to nie jest, a wystawa fakt faktem była :)
2013-01-10 20:46:06 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: Takie, że jak nawet zobaczę pocztówkę sygnowaną nazwiskiem Twojego Taty długo się będę musiał zastanawiać nad jej kupnem no i co za tym idzie skanowaniem. Nie wiadomo co mnie może jeszcze spotkać w takim drążeniu tematu do bólu :(
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: poprawka
2013-01-10 20:50:54 (13 lat temu)
do YouPiter: Pohamuj się nieco!
2013-01-10 21:58:11 (13 lat temu)
Petroniusz
+4 głosów:4
do YouPiter: Tak się zastanawiam czym się różni skan zdjęcia od fotografii zdjęcia? Tylko sposobem "przeniesienia" zdjęcia do postaci cyfrowej, niczym więcej. Jeżeli dla zdjęć zeskanowanych własnoręcznie nie wpisujemy siebie jako autora to podobnie powinno być w przypadku kopii wykonanej aparatem fotograficznym. Tu skaner tu aparat a zdjęcie cały czas to samo. To tylko mój drobny głos w dyskusji bo tak jak już tu wielokrotnie powiedziano, każdy sam odpowiada za swoje "grzechy". :)
2013-01-10 23:03:32 (13 lat temu)
do Petroniusz: Ja nie inwestuję w skaner, używam cyfraka albo lustra do reprodukcji zdjęć, jednak mam więcej negatywów niż starych zdjęć, więc robię im zdjęcia w starej kasecie z powiększalnika w trybie SuperMacro. Moim zdaniem efekt jest podobny do skanu w skanerze. Przy dość marnej jakości negatywów i dostrzegalnego na nich ziarna, jakość skanera niewiele ma tu pola do popisu
2013-01-10 23:22:57 (13 lat temu)
Julo
+5 głosów:5
do YouPiter: Fotografowanie ("z powietrza") fotografii z wystawy nie rózni się pod względem formalnoprawnym od skanowania ("z szyby") cudzych zdjęć. Innymi słowy NIE JEST PRAWDĄ, że autorem tych obrazków jest osoba, która je sfociła na wystawie, tylko ten, kto je zrobił pół wieku temu. I to jego nazwisko powinno być podane jako autora zdjęcia. Przykro mi, ale to abecadło praw autorskich...
2013-01-10 23:58:03 (13 lat temu)
† ☻
+3 głosów:3
do Julo: Powtórzę zatem mój głos jeszcze raz, bo zauważyłem, że nie został zupełnie zrozumiany, a przez niektórych obśmiany. Autorem tych zdjęć jest Tomasz Olszewski, ale nie posada do nich praw autorskich tylko instytucja dla której wykonywał zdjęcia, a ta z kolei już nie istnieje
2013-01-11 10:43:58 (13 lat temu)
do Dariusz Milka: Przepraszam, już mi przeszło. Ale poruszony wątek przez Ciebie ciśnienie mi podniósł.
2013-01-11 11:18:12 (13 lat temu)
Danuta B.
+1 głosów:1
Dodałam nazwisko autora, jest na to miejsce w formularzu.
2013-01-11 12:50:01 (13 lat temu)
...a ja podopisywałem przy wszystkich fotkach z wystawy. Chyba już wszystko O.K.
2013-01-11 14:08:40 (13 lat temu)
do Julo: Zgadza się i to jest logiczne. Przecież co to za różnica czy zdjęcie zostało powielone skanerem czy za pomocą aparatu fotograficznego. To tak jakby skanować zdjęcie i wpisywać, że jesteśmy autorem zdjęcia - my jesteśmy autorem skanu a nie zeskanowanego zdjęcia... W formularzu jest pole które określa czy my zrobiliśmy zdjęcie widoczne na ekranie czy kto inny a nie pole do wpisania autora reprodukcji.
2013-01-11 14:25:39 (13 lat temu)
YouPiter
Na stronie od 2010 wrzesień
15 lat 8 miesięcy 3 dni
Dodane: 5 stycznia 2013, godz. 10:01:27
Autor zdjęcia: YouPiter
Autor: Tomasz Olszewski ... więcej (162)
Rozmiar: 1350px x 875px
Aparat: Canon PowerShot A520
1 / 320sƒ / 48mm
12 pobrań
3878 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia YouPiter
Obiekty widoczne na zdjęciu
Zbudowano: 2011
Wydarzenia publiczne w Rynku
więcej zdjęć (39)
Rynek
więcej zdjęć (6143)
Dawniej: Ring
Rynek we Wrocławiu (niem. Großer Ring in Breslau) – średniowieczny plac targowy we Wrocławiu, obecnie centralna część strefy pieszej. Stanowi prostokąt o wymiarach 205 na 175 m[1]. Jest to jeden z największych rynków staromiejskich Europy. Zabudowę otaczającą Rynek stanowią budynki pochodzące z różnych epok historycznych. Centralną część Rynku zajmuje blok śródrynkowy, składający się z Ratusza, Nowego Ratusza oraz licznych kamienic. Rynek tworzy układ urbanistyczny wraz z przekątniowo przyległymi placem Solnym oraz placem wokół kościoła św. Elżbiety. Do Rynku prowadzi 11 ulic – po dwie w każdym narożniku (Świdnicka, Oławska, E. Gepperta (Zamkowa), Ruska, św. Mikołaja, Odrzańska, Kuźnicza, Wita Stwosza), ponadto przebity w XIV lub XV w. Kurzy Targ po stronie wschodniej oraz wąskie ul. Więzienna i Przejście św. Doroty.

Rynek powstał w związku z lokacją Wrocławia, wedle nowszych badań już za czasów Henryka Brodatego, między 1214 a 1232. Starsze publikacje twierdziły, że powstał dopiero w czasie powtórnej lokacji w 1241-1242. Z biegiem czasu wokół Rynku powstały kamienice patrycjatu, a około połowy XIV wieku utworzyły ciągłe pierzeje i nastąpiło utrwalenie podziałów własnościowych.

W XIX w. przez Rynek poprowadzono linie tramwaju, najpierw konnego, a później także elektrycznego. Tramwaje kursowały przez Rynek do połowy lat 70. zeszłego stulecia, gdy przeniesiono je na Trasę W-Z. W latach 1996-2000 wyremontowano nawierzchnię Rynku, ostatecznie zamykając ruch samochodowy po jego wschodniej stronie, jak również odnowiono większość elewacji.

Przy Rynku znajduje się obecnie 60 numerowanych posesji, przy czym niektóre budynki posiadają kilka numerów. Podziały działek przebiegają najczęściej inaczej niż dawne podziały lokacyjne, na skutek wtórnych podziałów i scaleń. Każda działka posiada również swoją historyczną nazwę, zwykle związaną z atrybutem umieszczonym niegdyś na elewacji kamienicy lub losami miejsca, np. Pod Gryfami, Pod Błękitnym Słońcem, Stary Ratusz.

Źródło:
ul. Lwowska
więcej zdjęć (225)
Dawniej: Viktoria Strasse
Najstarszym fragmentem ulicy był zaprojektowany w latach 70. XIX w. odcinek między ul. Powstańców Śląskich i ul. Zielińskiego. Jeszcze przed rokiem 1900 ulicę przedłużono zarówno na wschód jak i zachód. Robiono to jednak nie na całej długości, więc przez pewien czas ulica istniała w dwóch odcinkach: od ul. Pereca do ul. Zaporoskiej oraz od ul. Zielińskiego do ul. Komandorskiej. Ostateczne połączenie ulicy nastąpiło około 1905 r. Patronką ulicy została żona Fryderyka III, niemiecka cesarzowa Victoria (1840-1901).

W czasie walk o Festung Breslau zabudowa ulicy została niemal w całości zrównana z ziemią. Niestety ulica nie doczekała się odbudowy i w kolejnych latach była stopniowo likwidowana. Najpierw decyzją Miejskiej Rady Narodowej, 26 kwietnia 1968 r. zlikwidowano odcinek między ul. Zielińskiego i ul. Gwiaździstą i ponownie przez pewien czas ulica istniała w dwóch kierunkach. Ostatecznie do 1981 r. zlikwidowano odcinek między ul. Zaporoską i Powstańców Śląskich. Obecną nazwę nadano w 1945 r. i tak do 1974 r. ulica na całej długości nosiła nazwę Lwowskiej. W tym roku od ulicy odcięto wschodni odcinek od ul. Powstańców Śląskich do ul. Komandorskiej i nazwano ul. Radosną. Lecz żeby nie było za prosto w kolejnych latach ul. Radosną przeniesiono na południe (w bieg dawnej Augustastr. skracając tym samym ul. Pabianicką) i w ten sposób zakończył żywot wschodni odcinek ul. Lwowskiej. Obecnie ulica Lwowska biegnie od ul. Pereca do ul. Zaporoskiej co stanowi ok. 1/3 jej pierwotniej długości.