starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 13 głosy | średnia głosów: 5.82

Polska woj. śląskie powiat cieszyński Cieszyn Kamieniec (Kamenec) ul. Strzelnicza (Střelniční) Most Wolności I Most Wolności

1970 , Oto drugie zdjęcie mostu, gdzie widać skutki jego rozerwania się i odpłynięcia drzewnego zatoru, głównego winowajcy tej tragedii budowlanej.

Skomentuj zdjęcie
Stenek
+3 głosów:3
Ja już tu opisywałem tą tragedię, widziałem tych strażaków, jak płynęli tą brudną rzeką samym środkiem, w wartkim nurcie, trzymali się czego się dało, głównie starych podkładów kolejowych, jako resztek mostu, nie zapomnę ich krzyków rozpaczy:- Ratujcie nas, toniemy! A nie było jak pomóc, myślano, żeby na moście Przyjaźni spuścić w dół takie siatki maskujące, ale chyba do tego nie doszło, to wszystkich zaskoczyło, wóz strażacki jechał wzdłuż Olzy, pewnie albo tej siatki nie mieli, może chcieli spuścić im chociaż liny, ale jak było, tego nie wiem. Cześć ich pamięci!!!
2013-01-10 01:20:00 (13 lat temu)
Stenek
+1 głosów:1
Troszkę mnie dziwi brak komentarzy, może nie o zdjęciu, bo jest kiepskie, ale o tych wydarzeniach powodziowych, może Jorg coś pamięta? (na Rynku mioł spokój, tam takij wody nie było i nigdy nie bydzie)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Korega Tabs
2013-01-11 23:47:04 (13 lat temu)
Jorg
+2 głosów:2
Ja już na ten temat kiedyś pisałem przy okazji podobnego zdjęcia. To dawne, acz b.tragiczne chwile w historii Cieszyna. Jednego ze strażaków znałem w miarę dobrze, to najmłodszy z nich, Andrzej Topiarz, chyba wówczas 21 letni i służył w OSP Pastwiska. Nie pamiętam losów pozostałych ofiar ( chodzi o ich wyłowienie ), choć chodziły słuchy o uratowaniu któregoś z nich ( spoza tej piątki ). Gdzieś są na pewno obszerne materiały na ten temat.
2013-01-12 16:50:41 (13 lat temu)
Cieszynianka
+9 głosów:9
Witam. Jestem córką jednego ze strażaków, którzy zginęli w tej powodzi - Andrzeja Topiarza. Mój tato miał wtedy 23 lata, a ja niecałe 2 latka. Niestety nie pamiętam go, a historię powodzi i okoliczności śmierci taty znam z opowiadań mamy i dziadków. Ciało mojego taty woda wyrzuciła po czeskiej stronie i tam znalazł go dyrektor szkoły - nazwy miejscowości niestety nie pamiętam. Ciała kolegi taty z OSP Pastwiska - Ludwika Bobrzyka nigdy nie znaleziono, nazwiska drugiego zaginionego strażaka nie pamiętam. Gdyby ktoś z Was był zainteresowany zdjęciami z powodzi mogę udostępnić, niestety sama nie umiem ich wrzucić na stronę. Mój nr gg 8672873. Pozdrawiam.
2013-02-01 19:41:52 (13 lat temu)
Danuta B.
+4 głosów:4
do Cieszynianka: Witam Cię Cieszynianko. Bardzo dziękujemy za Twe bardzo osobiste słowa. Z przyjemnością zamieścimy zdjęcia. Jeśli możesz, prześlij jak największe skany na adres kontakt@fotopolska.eu, my zrobimy resztę, prosząc Cię o komentarz. Jednocześnie namawiam Cie do próby zamieszczenia zdjęć własnoręcznie. Może akurat Ci się to spodoba i dołączysz do nas. Pozdrawiam z Wrocławia.
2013-02-01 22:05:55 (13 lat temu)
Stenek
+4 głosów:4
do Cieszynianka: Serdecznie witam na FP! Cieszynioków tu zawsze "za mało", może dołączysz do nas na dłużej? Zapraszamy!
Ja mam nazwisko Twojego Ojca w szczególnej pamięci, jak czytałaś tutaj, widziałem tą tragedię na własne dziecięce oczy, słyszałem głosy płynących Olzą strażaków, szedłem wzdłuż Olzy patrząc bezradnie na to co się działo, nadal ubolewam nad tą głupią decyzją ratowania trzeszczącego mostu za wszelką cenę. Od tego czasu zapalam świeczkę na grobie Twojego Taty na 1 XI, wiem, gdzie to jest, mam w pobliżu rodzinne groby. Mam w dobrej pamięci nazwisko Teofil Topiarz, mistrza nad mistrze z cieszyńskiej restauracji Centralna (tamże kucharza), super cukiernika, który jak nikt inny potrafił wykonać z cukru, piękne, kolorowe płatki róży na torcie! Znałem Go bardzo dobrze, jego Żonę, córki, oni mieszkali na Przykopie pod 16. Może to nie jest Twoja rodzina, ale tak tylko wspomnieniowo tu piszę, bo to jest to samo nazwisko.
Zapraszam do dzielenia się z nami zdjęciami, tak z tej powodzi jak też i współczesnymi :)))
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Korekta
2013-02-01 23:35:24 (13 lat temu)
308_Banan
+2 głosów:2
Witam Cię również Cieszynianko, Ja mieszkałem w bloku na zorze w którym mieszkali państwo Topiarz i mi zawsze mówiono, że byli to rodzice strażaka który zginął na Olzie. Pamiętam ich jako bardzo dobrych i spokojnych ludzi, którzy zawsze bardzo chętnie pomagali innym
2013-02-02 10:49:12 (13 lat temu)
Cieszynianka
+2 głosów:2
Dziękuję za miłe przywitanie i pamięć o moim tacie :) Z pewnością zostanę tu na dłużej :)
Stenku, pan Teofil Topiarz nie jest niestety moją rodziną, ale fajnie, że o nim wspomniałeś bo nazwisko Topiarz rzadko się spotyka w Cieszynie. Moi dziadkowie od strony taty mieszkali w szkole w Pastwiskach (dziadek był tam nauczycielem), a po śmierci dziadka babcia przeprowadziła się, jak pisał 308_Banan:) na osiedle ZOR.
Cieszę się, pamiętacie o tym smutnym zdarzeniu jakim była powódź. Z opowieści dziadka wiem, że czeskie władze przyjechały na most, ale jak zobaczyły co się dzieje, kazali swoim strażakom opuścić most, twierdząc, że i tak nie da się go uratować, A nasi strażacy zostali, bo taki mieli rozkaz - bronić mostu, nie wolno zejść ze stanowiska. Czesi liczyli się z życiem swoich, a nasi mieli to w nosie. Po śmierci taty władze nie chciały tego uznać za wypadek przy pracy, nie chcieli wypłacić odszkodowania ani przyznać renty. Gdyby nie zaangażowanie i determinacja mojego dziadka renty po ojcu bym nie dostała.Zresztą, nikt nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności za ten wypadek.
Tablica, która teraz wisi na moście przez wiele lat wisiała w jakimś pomieszczeniu w siedzibie straży pożarnej, gdzie nikt jej nie oglądał. Wierchuszka wolała na lata zapomnieć o tym tragicznym zdarzeniu.
2013-02-02 19:17:30 (13 lat temu)
do Cieszynianka: Cieszę się, że jesteś i zostaniesz ;-))
Nasze "władze" były bardziej gorliwe od komunistycznych władz w Czechach, choć czasem słyszy się, że było na odwrót. To wielka hańba i łajdactwo, że posłali tych Strażaków na most, a należało się liczyć z jego zerwaniem. Przecież wystarczyło, żeby mieli jakieś liny w pobliżu, to by w razie katastrofy jakoś może się wyratowali, ale trudno. Taką mieliśmy ohydną władzę i niech młodzi o tym nigdy nie zapominają, jak było w PRL. Jakiś czas po wojnie, gdy zaczynały się pochody 1 Majowe, z opowieści najbliższej rodziny wiem, że na trybunie, wśród "władz" stali też niedawni współpracownicy z gestapo oraz nowi, zwerbowani do UB "ochotnicy" mieszkający często w najlepszych mieszkaniach miasta, także na Rynku. Ich nazwiska nie zostaną zapomniane, a ich "zasługi" także.
2013-02-02 19:53:32 (13 lat temu)
Stenek
Na stronie od 2012 lipiec
13 lat 9 miesięcy 8 dni
Dodane: 10 stycznia 2013, godz. 1:13:03
Źródło: Zbiory prywatne
Rozmiar: 784px x 631px
Aparat: SP800UZ                
1 / 40sƒ / 3.9ISO 10015mm
9 pobrań
4325 odsłon
5.82 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Stenek
Obiekty widoczne na zdjęciu
mosty
I Most Wolności
więcej zdjęć (8)
Zbudowano: 1947
Zlikwidowano: 1970

I Most Woilnosci wybudowany w 1947 r. na miejscu zniszczonego przez Niemców w 1945 r.  Mostu Jubileuszowego.



19 lipca 1970 r. most został zerwany podczas wielkiej powodzi. NIesione przez wodę konary drzew utworzyły zator, który próbowali usunąć skierowani tam strażacy. Stale powiększający się zator i napór wody spowodowały że most nie wytrzymał. 12 starażaków razem z porwanym mostem wpadło do wody. Siedmiu zdołano uratować, pięciu natomiast utonęło. Po latach na ścianie budynku straży granicznej odsłonięto tablicę upamiętniającą strażaków. 


Most Wolności
więcej zdjęć (23)
Zbudowano: 1974

Po kilkudniowych deszczach, 19 lipca 1970 r. rzeka Olza osiągnęła 5,5 m i zaczęła wylewać się z obu brzegów. Strażacy z Polski, a także ze strony czeskiej wspólnym wysiłkiem próbowali zabezpieczyć most przed dużymi pływającymi kłodami i pniami drzew. Do tragedii doszło rano, kiedy wezwano Czechów do ochrony mostu na pobliską Ropicę i na Baliny. W pewnym momencie pod mostem przepłynęły dwa duże drzewa. Zderzyli się z filarem mostu, podnieśli cały most i wyrwali jezdnię. Do wzburzonej Olzy wpadło czternastu strażaków. Niektórych strażaków udało się uratować nawet po przepłynięciu kilku kilometrów po wzburzonej wodzie. W wyniku zdarzenia zginęło pięć osób, a trzech ciał nigdy nie odnaleziono.


ul. Strzelnicza (Střelniční)
więcej zdjęć (296)
Ulica nazwana została w marcu 1892 r. i przypisana była do dzielnicy Kamieniec. Właściwą jednak drogę wytyczono już w 1880 r., kiedy budowano drewniany most Gurniaka przez rzekę Olzę obok późniejszej Strzelnicy. Była to prywatna inicjatywa polskiego adwokata Georg (Jerzego) Kukucza (pisany też Kukutsch, który miał na tej ulicy magazyny - chyba brat Moritz? Georg zmarł w kwietniu 1887 r. w wieku 65 lat, pochowany został na cmentarzu ewangelickim) i właściciela realności Johanna Gurniaka. W 1902 r. planowano drogę poszerzyć na 15m. W grudniu 1930 r. podjęto decyzję o regulacji skrzyżowania na wysokości domu Fasala w kierunku gazowni miejskiej i ul. Fabrycznej aż po realność Pressera. Pierwotna nazwa brzmiała Schiesshausstrasse. Związana była z lokalizacją Strzelnicy . Zmiany nazwy ulicy były następujące: W 1917 r. ul. Hindenburga, 1920 - 1938 ul. Strzelnicza (początkiem lat 20 tych XX w. władze miasta zamierzały zmienić nazwę ulicy na ul. Kramářova), 1938 - 1939 ul. Marszałka Rydza-Śmigłego, 1939 - 1945 Wehrmachtstraße (połączona z ul. 3 Maja - przeprowadzono renumerację budynków), 1945 - 1948 ul. Strzelnicza, 1948-1989 ul. Lenina, od 1992 r. aż po współczesność ponownie ul. Strzelnicza. W 1920 r. na posiedzeniu gminnym (niepodzielonego jeszcze Cieszyna) radny Prochaska zaproponował przedłużenie linii tramwajowej. Chodziło o odcinek od dworca kolejowego biegnąc ul. Strzelniczą przez Most Jubileuszowy, ul. Franciszka Józefa aż do ul. Bielskiej, gdzie następnie miała prowadzić aż do dóbr Presera na Bobrku, co proponował Ernst Farnik. Obecna ul. Michejdy dawniej nazywała się ul. Strzelniczą.