Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
Lata 1920-1930 , Grupa ratowników górniczych KWK Kazimierz - Juliusz w Sosnowcu. Zdjęcie udostępnione przez Muzeum Miejskie "Sztygarka" w Dąbrowie Górniczej.
do TW40: Też tak myślałem. Zdjęcie opisane było - "Lata pięćdziesiąte lub czterdzieste". Poczekam jeszcze na opinie "górników", może Stenek coś o lampach powie...
Myślę ze lata przed II wojną lampy takie były już stosowane ale nie dla zwykłego górnika. Na plecach mają tlenowe aparaty robocze Dräger, bardzo ciekawe mają hełmy.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dodano tekst
Początki działalności górniczej na terenie obszaru górniczego Kopalni KAZIMIERZ-JULIUSZ sięgają XIX wieku. W roku 1814 bowiem, w pobliżu Kazimierza Górniczego (obecnej dzielnicy Sosnowca), na terenach osiedla Ostrowy Górnicze, uruchomiono odkrywkową kopalnię węgla FELIKS, która w 1823 roku stała się kopalnią głębinową. Po wykonaniu szybu Feliks II, w 1877 roku, rozpoczęto eksploatację pokładu Reden - tj. pokładu 510. Ponadto w rejonie kolonii Bory, około 2,5 km na wschód od kopalni KAZIMIERZ, powstała kopalnia DOROTA, która w latach 1829-1834 eksploatowała pokład Reden oraz pokłady grupy brzeżnej przy wykorzystaniu sztolni pochyłych.
W 1884 roku towarzystwo akcyjne p.n. Warszawskie Towarzystwo Kopalń i Zakładów Hutniczych powstałe z zadaniem rozszerzania działalności górniczej, w związku ze stale wzrastającym zapotrzebowaniem na węgiel, oddało do eksploatacji nową, większą kopalnię o nazwie KAZIMIERZ leżącą przy trasie intensywnie rozwijającej się Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Szyby nowej kopalni KAZIMIERZ głębiono w latach 1879-1883 a w 1884 roku rozpoczęto regularną eksploatację. Stosowano system zabierkowo-komorowy, początkowo na zawał, a od 1903 roku z zastosowaniem podsadzki płynnej.
Kopalnię JULIUSZ rozpoczęto budować w 1902 roku. W 1914 roku uzyskano z niej pierwsze tony urobku węglowego. Po wykonaniu wyrobisk górniczych łączących Kopalnię KAZIMIERZ z Kopalnią JULIUSZ, w 1938 roku, kopalnie te zostały połączone organizacyjnie w jedno przedsiębiorstwo pod nazwą Kopalnia KAZIMIERZ - JULIUSZ, która to nazwa przetrwała do chwili obecnej. W kopalni pracował i zginął ojciec i stryj Edwarda Gierka. On sam też tam jakiś czas pracował.
W okresie powojennym dokonano rozbudowy kopalni głębiąc dwa szyby peryferyjne Maczki i Bory oraz wybudowano nowe kompleksy BHP, oddano do użytku nowoczesną stację sejsmoakustyczną, dyspozytornię i Kopalnianą Stację Ratownictwa Górniczego.
W latach siedemdziesiątych przeprowadzono modernizację urządzeń wydobywczo-przeróbczych w Ruchu Juliusz oraz urządzeń wyciągowych w Ruchu Kazimierz, wraz z budową nowego zakładu przeróbki mechanicznej węgla. Pierwsze kombajny ścianowe zaczęto stosować w Kopalni już w 1959 roku, zaś kombajny chodnikowe i obudowy zmechanizowane stosuje się od 1972 roku.
W 1974 roku przeprowadzono pierwsze w resorcie próby odprężenia pokładu w III stopniu zagrożenia tąpaniami przez wybierkę warstwy podstropowej na zawał z zastosowaniem specjalnie skonstruowanej do tych warunków obudowy zmechanizowanej.
Kazimierz-Juliusz była ostatnią czynną kopalnią w Zagłębiu Dąbrowskim. Była przez wiele lat spółką zależna od Katowickiego Holdingu Węglowego i wchodziła w skład jego grupy kapitałowej. Spółka generowała koszty, przynosiła straty i była poważnie zadłużona, dlatego miała zakończyć wydobycie z końcem września 2014, ale postanowiono, że będzie fedrowała dalej, aż do wyczerpania złóż. Postanowiono również o przejęciu kopalni przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń.
6 listopada 2014 Katowicki Holding Węglowy podpisał ze Spółką Restrukturyzacji Kopalń umowę sprzedaży kopalni (kwota transakcji pomiędzy obiema należącymi do państwa spółkami wyniosła symboliczną złotówkę). Pracownicy kopalni zostali przejęci przez KHW, ale 568 z nich zostało formalnie oddelegowanych do pracy w Kazimierzu-Juliuszu, gdzie przez najbliższe miesiące potrwa jeszcze wydobycie reszty węgla. Transakcja kupna kopalni przez SRK była możliwa dzięki zakończonym pracom legislacyjnym. Chodzi o zmianę ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, co umożliwiło przejęcie kopalni przez SRK i w konsekwencji pokrycie przez budżet państwa jej zobowiązań w wysokości ok. 120 mln zł i kosztów likwidacji, szacowanych na 160 mln zł - w sumie 280 mln zł. Po wyczerpaniu złóż rozpocznie się likwidacja kopalni, w dalszej perspektywie majątek spółki zostanie wchłonięty przez SRK, która będzie już samodzielnie kontynuowała ten proces[5]. 29 maja 2015 uroczyście wydobyto na powierzchnię ostatnią tonę węgla. Do końca 2016 roku potrwa likwidacja zakładu górniczego, dołu kopalni, a do 2018 roku całkowita likwidacja - powierzchni. W czasie prac likwidacyjnych konserwator zabytków uznał dwie z płaskorzeźb za na tyle cenne, że zdecydował o odkuciu ich i wydobyciu na powierzchnię. Tym samym stały się one jednymi z nielicznych pamiątek po zamkniętej kopalni.