starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 23 głosy | średnia głosów: 6

Polska woj. dolnośląskie Wrocław Przedmieście Oławskie pl. Wróblewskiego Walerego

1964 , Plac Wróblewskiego w 1964 roku. W tle widoczne są nieistniejące obecnie kamienice stojące przy ulicy Mazowieckiej i Kujawskiej. Widać też (słabo) tory skręcające w stronę Mostu Oławskiego - początek dawnej linii tramwajowej do Rakowca. Trochę się zmieniło w tym miejscu od czasu wykonania tego zdjęcia ale puste tereny do tej pory nie zostały zagospodarowane - na to przyjdzie czas po wyburzeniu pochodzących z przełomu lat 80. i 90. estakad.

Skomentuj zdjęcie
Właśnie, o wyburzeniu estakad słyszę już od paru lat, ale po co wyburzać i co w zamian ?Czy Przejście Świdnickie też pod kilof (bo słuchy takie są) i K. Wielkiego będą maszerować piesi (deptak), a może powrócimy do Składnicy Harcerskiej ?
2013-01-26 09:17:42 (13 lat temu)
esski
+1 głosów:1
Tutaj zerówka miła swoją "pętlę" Wkurzało to szczególnie gdy sie z dworca do domu wracało z przymusowym 10-15 minutowym postojem na wróbla.
2015-08-09 19:44:13 (10 lat temu)
Wacław Grabkowski
+2 głosów:2
Miałem wtedy jedenaście lat i do dzisiaj plac ,,Wróbla” kojarzy mi się z tramwajem i kobietą w ataku epilepsji. Tramwaje lat 60. XX w. były straszne. Przewoziły jedynie ludzi do tzw. pracy. Kobieta, jak ptak bez głowy, trzepoczący się na pniaku codzienności, wśród milczących ludzi, uzmysłowiła mi, że z tramwaju nie ma wyjścia, że można tak do końca życia jeździć do pracy do emerytury sflaczałej. W tramwaju zrozumiałem, że moje poczucie wyjątkowości nie jest takie pewne.
2015-08-09 21:24:03 (10 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Mam nieco inne skojarzenie z tym placem, bardziej przyziemne i odnoszące do nieco późniejszego okresu. Otóż przez jeden rok chodząc do SP nr 17 musiałam z ul. Słowackiego przejść przez teren placu. Jako pierwszoklasistce nie wolno mi tego było uczynić samej a tylko z kimś dorosłym. Jak mama nie mogła po mnie przyjść do szkoły musiałam kogoś prosić o przeprowadzenie mnie przez ten zawiły dla mnie odcinek jezdni. Po roku nie było już problemu bo...przeprowadziliśmy się na Sztabową :)
2015-08-09 21:37:40 (10 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do ZPKSoft: :)) W nocy 13 grudnia 1981 r. wracałem autobusem od szwagra z imprezy przy Strachocińskiej i tu wsiadłem do taksówki. Taksówkarzowi wyjawiłem swoje przeczucia o tym, że coś się chyba wydarzy. Pokiwał głową z powątpiewaniem :)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: błąd w dacie
2015-08-09 22:06:16 (10 lat temu)
do Wacław Grabkowski: A było to dokładnie rok po wprowadzeniu stanu W
2015-08-09 22:17:55 (10 lat temu)
do esski : Oczywiście.
2015-08-09 22:32:51 (10 lat temu)
do esski : Oczywiście, mój błąd. Dziękuję :)
2015-08-09 22:38:14 (10 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Ja zaś w wigilię roku panskiego 1981 miałem okazję pogadać z chłopakami z ZOMO i LWP stających sobie na czatach w budce przystanku autobusowego , bodajże liniii 100, jako że nie było tego dnia godziny policyjnej to mieliśmy wszyscy kilka godzin nocnej wolności.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: cfghxffgh
2015-08-09 22:39:04 (10 lat temu)
do esski : Zabawne :) Ja z "chłopakami z ZOMO” nie rozmawiałem nigdy, bo gdy mnie pałowali, to czułem od nich przykry zapach zaniedbanych stóp :)
2015-08-09 22:51:56 (10 lat temu)
do esski : Wiesz, jak to jest, facet, który nosi jakąkolwiek broń nie może nosić i emitować zapachu :)
2015-08-09 23:01:49 (10 lat temu)
do Wacław Grabkowski: 24 grudnia 1981 nie pałowali, a jeszcze na "Do WIdzenia" pomachali grzenie łapkami :) Do ponownego widzenia nigdy nie doszło, za to mój kumpel, miał wojskowy rozkaz patrolować trójkąt, więc to robił, miesiąc czy dwa... kiedy z nim sobie gadałem , to ZOMOwcy przyprowadzili jakiegoś niedziesiejszego Zdzicha, LWP nie stanęło na wysokości zadania i kazali się ZOMOwcom odpier.. tego tam... no to ci na "Do widzenia" spałowali jegomościa, Było to na Hauke Bosaka, tu przy Pułaskiego. tam był jeden z licznych placyków z koksownikiem, grzali się a także czekali na STARa ze zmiennikami. Odgłos zawijanej się na ciele białej metrowej gumowej ZOMOwskiej pały mam do dziś w uszach
2015-08-09 23:04:10 (10 lat temu)
do Wacław Grabkowski: >>Wiesz, jak to jest, facet, który nosi jakąkolwiek broń nie może nosić i emitować zapachu :)
Metrowa pała, biała, gumowa, z metalową kulką na czubku to nie broń.. ale okrutnie bolesna gdy trafia tam gdzie nie trzeba.
2015-08-09 23:05:41 (10 lat temu)
mar
do esski : Komentarz został usunięty przez użytkownika
2015-08-09 23:09:15 (10 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
Ciekawostka. 24 grudnia z okazji nadchodących świąt ogłoszono wszem, że dodatkowo należy się każdemu butelka wódki. Oczywiście, nie za darmo. Trzeba ją wykupić, dostarczając 5 pustych butelek. Niespełnienie tego warunku łączyło się z utratą przywileju, a to bardzo bolesne, gdyż jedna butelka przypadała na miesiąc. Przed sklepami monopolowymi pojawiły się tłumy ludzi. Niektórzy przyszli z butelkami, za które zapłacili 30 zł za sztukę. Tak było.
2015-08-09 23:20:25 (10 lat temu)
Ja pamiętam "Złotą Kaczkę"
2020-01-28 10:21:28 (6 lat temu)
Neo[EZN]
Na stronie od 2001 wrzesień
24 lat 7 miesięcy 28 dni
Dodane: 25 stycznia 2013, godz. 18:42:32
Autor: Tomasz Olszewski ... więcej (159)
Rozmiar: 1350px x 1166px
14 pobrań
2152 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Neo[EZN]
Obiekty widoczne na zdjęciu
pl. Wróblewskiego Walerego
więcej zdjęć (271)
Dawniej: Mauritius Platz
W 1823 r. patronem placu u zbiegu obecnych ul. Traugutta, Kujawskiej i Walońskiej, podobnie jak pobliskiej ulicy, mostu i kościoła został św. Maurycy.

Z zabudowy powstałej głównie na przełomie XIX i XX w. do dzisiaj zachował się jedynie szalet. Reszta zniszczona została w wyniku działań wojennych bądź rozebrana w latach 70. Plac do 18 marca 1951 r. nazywano placem Wołoskim kiedy to zmieniono nazwę na pl. Walerego Wróblewskiego (1836-1908), jednego z przywódców powstania styczniowego.