starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 15 głosów | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
† Festung
+4 głosów:4
5 marca zdechł największy przyjaciel Polaków, wielki chorąży pokoju, tow. Stalin. Osoby biorące udział w pochodzie nie wydają się być przejęte tą stratą.
2013-03-09 19:07:38 (13 lat temu)
WW
+5 głosów:5
do † Festung: To prawda, szkoda, że teraz już za późno, by to zgłosić odpowiednim służbom.
2013-03-09 19:17:30 (13 lat temu)
do WW: Ale to było radosne Świeto ,wadza pozwalała sie śmiac ,do sklepów rzucali czekolade ,pomarańcze...
2013-03-09 19:19:17 (13 lat temu)
Stenek
+1 głosów:1
do WW: Czyli, gdyby nie było za późno, to byś zgłosił ? :-)
2013-03-09 19:19:59 (13 lat temu)
do † Festung: Widać jeszcze stojące w tle oryginalne słupy latarniowe - pastorałki warszawskie :)))) Za kilka lat przyjdzie na nich komunistyczny miecz i wytnie je niemal wszystkie w pień
2013-03-09 19:21:03 (13 lat temu)
† Festung
+1 głosów:1
do Stenek: Stenek, proszę nie robić osobistych wycieczek, nie korespondujących z prowadzoną dyskusją. Proszę moje słowa potraktować jako ostrzeżenie.
Komentarz został edytowany przez administratora - powód: lit.
2013-03-09 19:30:58 (13 lat temu)
Mikrob
+2 głosów:2
do † Festung: Zapomniałes dodać przyjaciel dzieci i młodzieży.
2013-03-09 19:36:04 (13 lat temu)
do † Festung: Ale w marcu podobno autentycznie płakali.
2013-03-09 19:36:07 (13 lat temu)
Mikrob
+1 głosów:1
do † Andrzej Mastalerz: Paradoks. Ludzie tratowali się by zobaczyć wystawione ciało Stalina. Zabijal nawet po śmierci.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: poprawka logiki.
2013-03-09 19:38:19 (13 lat temu)
† Andrzej Mastalerz
+1 głosów:1
do Mikrob: Taka psychoza tłumu po śmierci tyrana zdarza się jeszcze w Korei Płn.
2013-03-09 19:48:27 (13 lat temu)
† Festung
+2 głosów:2
do Mikrob: Mało Mikrobie, obok tytułu największego lingwisty (autentyczne!), był pierwszym górnikiem, hutnikiem, kolejarzem etc.
Podczas jego pogrzebu zginęło ok. 1000 osób. Jest rosyjski, fabularny film - przeżyli Ci, którzy uciekli kanałami.
2013-03-09 19:49:07 (13 lat temu)
do WW: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2013-03-09 20:08:43 (13 lat temu)
Julo
+5 głosów:5
do skrobil: Lubię takie "miejskie legendy" jak ta o białostockim ratuszu. To smakowite bajeczki, oddające rzeczywiste nastawienie społeczeństwa do swoich władz: pomieszanie strachu, zazdrości, podziwu i nienawiści. Tak już ludzie są skonstruowani.
2013-03-09 20:14:55 (13 lat temu)
† Festung
+4 głosów:4
do skrobil: Najciekawsze, że dyktatorami zazwyczaj zostają miernoty, i to miernoty pod każdym względem. Pozostańmy przy Stalinie: człowiek wzrostu niewiele powyżej półtora metra, po ospie wstrętnie dziobaty, z krótszą o 15 cm ręką, o ochrypłym, nieprzyjemnym głosie, syn szewca - nigdy nie trzeźwiejącego analfabety; osobnik lękliwy, wprost strachliwy, chorobliwie podejrzliwy, i który ani minuty nie przepracował uczciwie, zostaje światowym mocarzem. Choć tyran i morderca, porywa za sobą miliony, a z jego imieniem giną żołnierze i zapracowani na śmierć robotnicy. To ciekawe studium, powinno być przestrogą. Odpowiedź na pytanie o mechanizm tyranii nie jest prosta, mnie się wydaje, że dużą rolę mają osobiste kompleksy despoty.
2013-03-09 20:29:27 (13 lat temu)
† KazimierzP
+6 głosów:6
do † Festung: Coś za bardzo kreślony przez ciebie obraz Adamie przypomina nam współczesnego krajowego polityka!
2013-03-09 20:41:12 (13 lat temu)
† KazimierzP
+3 głosów:3
do † Andrzej Mastalerz: Taka psychoza zadarza się wszędzie tam gdzie tyrania trwa, a tyran umiera. Ludzie boją się przyszłości, boją się czy czasami nie przyjdzie jeszcze gorszy, okrutniejszy. W dodatku, Korea ostatnio to pokazała, że ci co za słabo rozpaczali po śmierci tyrana to trafiali do obozów na "resocjalizację".
2013-03-09 20:43:45 (13 lat temu)
do † Festung: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2013-03-09 20:51:57 (13 lat temu)
do WW: Nie doceniam żalów po śmierci Stalina ale mam świadomośc że jego decyzje dały na Dolny Śląsk
2013-03-09 20:57:23 (13 lat temu)
† KazimierzP
+4 głosów:4
do † Andrzej Mastalerz: A ja mam też świadomość, że decyzje Stalina wypędziły miliony ludzi ze swych domów na wschodzie. Jestem od urodzenia mieszkańcem Dolnego Śląska bardzo mocno z nim związany, ale z przyjemnością jeżdżę do Lwowa, Stanisławowa, Tarnopola poznawać miejsca skąd się wywodzą nasi rodzice, dziadkowie... Mocno utożsamiam się z piosenką Romana Kołakowskiego:
A wiele ze wspomnień Kołakowskiego z Wrocławia to i moje wspomnienia, choćby o dzieciakach które w latach sześćdziesiątych zginęły od wybuchu miny przy Borowskiej.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: uzupełnienie
2013-03-09 21:05:38 (13 lat temu)
† Andrzej Mastalerz
+2 głosów:2
do † KazimierzP: Przy Borowskiej mieszkałem od dziecka i nie raz znajdowaliśmy niewypały. Niestety nie pamiętam wypadku o którym wspominasz. A co do wypędzenia ludzi ze Wschodu to wystarczy tam pojechać i poczuć jak nas "miłują". Jakby nie przesiedlenia to byłaby wojna domowa jak w Jugosławii.
2013-03-10 01:20:56 (13 lat temu)
† KazimierzP
+5 głosów:5
do † Andrzej Mastalerz: Jeżdzę, bywałem w miastach i wioskach. Spotykałem się z miejscowymi ludźmi i nigdy nie miałem problemów aby nie chciano ze mna rozmawiać i po polski, po rosyjsku - ukraińskiego nie znam. W wiosce gdzie mieszkali moi dziadkowie spotkałem Ukraińców którzy moją rodzinę pamiętali, wskazali który to był dziadków dom. Bardzo dobrze się o moim dziadku wyrażali. Byłem w Tarnopolu u rodziny mojego kolegi z Jeleniej Góry. Dyskutowałem z gospodarzem - Ukraińcem który bardzo rozważnie i z ogromną troską wypowiadał się o działalności UPA i mordach - sam ten temat zaczął. W każdym kraju jeżeli podchodzi się z szacunkiem do miejscowych oni ci odpłacają tym samym.
Będąc w Wilnie przewodnik z Polski założył się ze mną, że nie uda mi się rozmawiać z Litwinami po rosyjsku (litewskiego nie znam). Przewodnik przegrał, a jedyne osoby które nie chciały początkowo używać w rozmowie ze mną rosyjskiego to byli mieszkańcy Wilna, jak się później okazało młodzi Rosjanie którzy bali się reakcji Litwinów.
O tych wszystkich strasznych rzeczach które działy się na wszystkich pograniczach trzeba pamiętać, ale nie wolno tylko nimi żyć! Historia powoli jest odkłamywana nasza i ich. Żadna strona nie była święta, ale dobrze że prawda jest odkrywana i w sumie już nie ważne która strona była bardziej winna. Prawdziwej oceny dokonają kolejne pokolenia które nie będą zaznaczone swoimi, prywatnymi wspomnieniami.
A co do wypadku to był on któregoś lata blisko pętli dziewiątki, grupa dzieci znalazła małe skrzyneczki, myslały że to jakiś skarb. Nie pamiętam dokładnie ile ich zginęło - chyba koło dziesięciorga. Z kościoła św. Henryka w dniu pogrzebu wyprowadzono ich zwłoki w białych trumnach...
2013-03-10 10:00:00 (13 lat temu)
† ML
+2 głosów:2
do † Andrzej Mastalerz: W dniu pogrzebu Josifa zawyły syreny w całym kraju, ludzie stanęli na baczność i czcili tę wiekopomną chwilę minutą ciszy. W Dziale Księgowości Kont w PKO niektóre, zwłaszcza starsze panie, tak serdecznie lały ślozy, że moją Matkę ogarnął atak śmiechu. Dobrze, że Jej kierownik wyciągnął Ją z hali i zamknął u toalecie, bo nie wiem jakby się to dla Niej skończyło.
2013-03-10 11:02:59 (13 lat temu)
WW
+3 głosów:3
do † ML: Mój tata opowiadał, że akurat był sam w domu i słuchał radia, kiedy zmarł Bierut Bolesław. Ponieważ był w wieku wczesnoszkolnym, to ujęła go smutna atmosfera emisji i rozpłakał się serdecznie.
2013-03-10 11:15:42 (13 lat temu)
WW
+2 głosów:2
do † Andrzej Mastalerz: Dolny Śląsk też jest Stalinowi za to bardzo wdzięczny.
2013-03-10 11:20:47 (13 lat temu)
† ML
+1 głosów:1
do WW: Wczale się nie dziwię. Przy takiej indoktrynacjii! Już pisałem przy innej okazji, że mnie, jako przedszkolaka pognali z Koziej do Białego Domu abym przedefiladował przed drewnianą jesionką tow. B. A tow. B. znałem jedynie z ogromnego zdjęcia w Domu Dziecka, czyli u Braci Jabłkowskich. Tow. B. był na wielkiej łące i oczywiście w otoczeniu dzieci. Oni wszyscy kochali dzieci.
2013-03-10 11:38:06 (13 lat temu)
Julo
+4 głosów:4
do † KazimierzP: Dzięki za te słowa, Kazimierzu: "O tych wszystkich strasznych rzeczach które działy się na wszystkich pograniczach trzeba pamiętać, ale nie wolno tylko nimi żyć! Historia powoli jest odkłamywana nasza i ich. Żadna strona nie była święta"
2013-03-10 14:07:05 (13 lat temu)
Na stronie od 2008 grudzień
17 lat 5 miesięcy 4 dni
Dodane: 9 marca 2013, godz. 17:38:16
Autor zdjęcia: † Ryszard Bielawski
Rozmiar: 1200px x 798px
Aparat: OpticFilm 7200i
7 pobrań
2271 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia † Ryszard Bielawski
Obiekty widoczne na zdjęciu
pomniki
Pomnik Mikołaja Kopernika
więcej zdjęć (177)
Architekt: Bertel Thorvaldsen
Atrakcja turystyczna
Zbudowano: 1822
Pomnik Mikołaja Kopernika w Warszawie – pomnik dłuta duńskiego rzeźbiarza Bertela Thorvaldsena, wykonany w 1822. 2,8-metrowa brązowa rzeźba przedstawia siedzącego Mikołaja Kopernika z cyrklem w prawej dłoni i sferą armilarną w lewej dłoni.
Po obu stronach czarnego cokołu są wyryte i złocone napisy: z lewej strony po łacinie Nicolao Copernico Grata Patria (pol. Mikołajowi Kopernikowi Wdzięczna Ojczyzna), z prawej strony Mikołajowi Kopernikowi Rodacy. Ufundowany przez księdza Stanisława Staszica, odsłonięty został 11 maja 1830 przez Juliana Ursyna Niemcewicza. Stanął przed Pałacem Staszica w Warszawie, ówczesną siedzibą Towarzystwa Przyjaciół Nauk.
W czasie II wojny światowej Niemcy zasłonili tę tablicę, inskrypcją w języku niemieckim. 12 lutego 1942 Maciej Aleksy Dawidowski z Organizacji Małego Sabotażu "Wawer" oderwał płytę niemiecką. W 1944 przeznaczony na złom i wywieziony do Nysy. Ocalał przed przetopieniem. Wierne kopie tego pomnika znajdują się w Montrealu i Chicago.
Pod koniec maja 2007, z kilkumiesięcznym opóźnieniem, na placyku wokół pomnika został umieszczony model Układu Słonecznego uwieczniony w De revolutionibus orbium coelestium. W nawierzchni wyłożonej ukraińskim czerwonym granitem wanga orbity zostały zaznaczone jaśniejszym kamieniem pochodzącym z Chin, a na nich umieszczono planety odlane z brązu w Odlewni Metali Nieżelaznych na ul. Spokojnej w Warszawie. Autorem projektu jest rzeźbiarz Antoni Grabowski, a początkowo matowe planety mają z czasem zostać wypolerowane stopami przechodniów. Wszystkie planety zamocowane są na 40 cm kotwach, a każda planet opatrzona jest znakiem autora "Antoni".
(www.wikipedia.pl - )

Międzynarodowe Święto Pracy zostało ustanowione przez Drugą Międzynarodówkę w 1891r. dla upamiętnienia wcześniejszego o pięć lat protestu robotników w Chicago, krwawo stłumionego przez policję. W II Rzeczpospolitej obchody 1 Maja, organizowane przez Polską Partię Socjalistyczną, stanowiły wyraz protestu przeciwko systemowi. Po wojnie – przeobraziły się w propagandowy rytuał, mający legitymizować system.



Formalnie 1 Maja stał się ustawowym świętem państwowym dopiero w roku 1950, jednak od roku 1945 dla wszystkich było oczywiste, że dla rządzących rocznica ta ważniejsza jest niż wszystkie inne. Uroczystości obowiązkowo odbywały się w całym kraju: poczynając od Warszawy, gdzie na trybunie ustawiało się całe kierownictwo partyjno-rządowe, aż po wsie i małe miasteczka.


Wydarzenia
więcej zdjęć (71)
ul. Krakowskie Przedmieście
więcej zdjęć (6262)
Krakowskie Przedmieście – jedna z najbardziej reprezentacyjnych ulic w Warszawie, stanowiąca północny odcinek Traktu Królewskiego, biegnący od Zamku Królewskiego na południe w kierunku Łazienek. Administracyjnie znajduje się w dzielnicy Śródmieście.
Jej zakończenie stanowi plac Zamkowy. Na południu Krakowskie Przedmieście płynnie przechodzi w ulicę – Nowy Świat. Za punkt graniczny przyjmuje się Pomnik Mikołaja Kopernika - po drugiej stronie ulicy sąsiadują ze sobą bezpośrednio budynki z adresami Nowy Świat 69 i Krakowskie Przedmieście 1.
Cała ulica jest jako założenie urbanistyczne wpisana do rejestru zabytków.