Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
Niekoniecznie chodzi tu o "szrot", choć to z pewnych względów możliwe. Jeżeli foto jest dobrze zdatowane, to tramwaje w Jeleniej Gorze miały wówczas 8-10 lat, więc trudno tu kategorycznie mówić o złomowaniu. Z tej perspektywy widać, że są to silnikowe wozy tramwaju gazowego, pozbawione aparatury gazowej. Po likwidacji trakcji gazowej kilka z 10 takich pojazdów przebudowano na doczepy do tramwajów elektrycznych. Nie wiadomo dokładnie, ile wozów gazowych przerobiono na doczepy elektryczne - niewykluczone, że część rzeczywiście złomowano, gdyż były to wozy znacznie starsze niż dzieje tramwaju w Jeleniej Gorze. Ten barak z muru pruskiego może wyglądać na jakiś warsztat, w którym dokonywano rozbiórki lub adaptacji.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: uzupelnienie informacji
do mirekjot: Ten duży budynek na wprost , "Apteka pod Koroną" - to jest ulica Wolności, tramwaj przed tym budynkiem miał trakcję na Plac Piastowski (w prawo, jadąc od strony Jeleniej Góry).Odległość do ulicy Wolności to ok 15 metrów.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literki
15 m to niedaleko. Hmm, powiększyłem to ujęcie i zaczynam myśleć, że to jednak przebudowa, a nie złomowanie. Te dwa bliższe wozy wydają się być innego typu niż ten w głębi. "Na oko" są krótsze - a ponieważ wozy gazowe krótsze były tylko dwa i oba przebudowano na doczepy elektryczne, wniosek - to mogla być jednak adaptacja...
Coś mi tutaj nie pasuje. Ten budynek po prawej to Chaussee 184 - Adolf Scholz - towary kolonialne. Na mapie z tego okresu baraków nie ma. Od starej drogi i torów było to raczej ok. 40 m. Tramwaje musiały być wwiezione. Wozy są ustawione chaotycznie i na oko upakowane czyli raczej podróż w jedną stronę.
do slawekh: Masz na myśli ten wielki budynek na wprost ? to dziś jest Wolności 265, brak zdjęcia na portalu, budynek był wielokrotnie przebudowany, tam były te delikatesy kolonialne?
do Dariusz Łukasik: Śpiesz się powoli. Zanim pomyślałem napisałem. Budynek na zdjęciu to faktycznie Wolności 265 dawna Chaussee 186 - Villa Hedwig. Adolf Scholz mieszkał pod numerem 184. Budynek ze sklepem stał przed Villą, prawie na ulicy. Tutaj kawałek widać
Właśnie przeczytałem, że na terenie ogrodu Villi Hedwig znajdowało się jedno z najstarszych gospodarstw Herischdorfu (nr 21), jeszcze z XVII w. W roku 1938 już zupełnie nie istniało.
do arkuba: Bauergut 12 był starszy. Folwark Schaffgotsów przy Wolności jeszcze starszy. W1628 sprzedali go Melchiorowi Albrecht. Wzmiankowany był w 1569.
Moim zdaniem, cokolwiek tutaj było, były tutaj poprowadzone szyny dla tramwajów gazowych, jest to potwierdzone na kilku planów Cieplic. Być może tutaj oprócz warsztatów a nawet zajezdni mieścił się zbiornik do napełniana gazu do wozów tramwajowych.
Pierwsze plany uruchomienia tramwaju konnego w Hirschberg czyli w obecnej Jeleniej Górze, pojawiły się już w 1868 roku. Od dawna istniała bowiem potrzeba połączenia miasta z uzdrowiskami w Cieplicach, Sobieszowie czy w Piechowicach. Planów tych jednak nie zrealizowano.
Nieco później, w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku, podjęto decyzję o uruchomieniu tramwaju gazowego. Wybór tego środka transportu był spowodowany brakiem Elektrowni Miejskiej, a Gazownia Miejska tymczasem już funkcjonowała. Budowę pierwszego odcinka rozpoczęto w 1896 roku. Tramwaj gazowy miał kursować po torze o szerokości 1435 mm. Pierwsza linia zaczynała się pod dworcem kolejowym, biegła do koszar wojskowych i rozpoczęła eksploatację w 1897 roku. Kilka tygodni później uruchomiono drugą linię, biegnącą do obecnego Sobieszowa.
Tramwaje gazowe szybko okazały się być kłopotliwe w eksploatacji. Ich zbyt mała moc powodowała ponadto problemy z pokonywaniem większych wzniesień, w tym przede wszystkim podjazdu na jeleniogórski rynek. To, a także kilka groźnych wypadków włącznie z wybuchem zbiorników z paliwem, spowodowało podjęcie decyzji o likwidacji tramwajów gazowych i przejściu na system elektryczny.
W 1899 roku tramwaje gazowe zniknęły z ulicy Jeleniej Góry. Zastąpione zostały pojazdami elektrycznymi, które po raz pierwszy wyjechały na linię na początku 1900 roku. Jednocześnie postanowiono zmienić rozstaw szyn z 1435 mm na 1000 mm. Wraz z nowym środkiem transportu powstała zajezdnia tramwajowa, mieszcząca się przy obecnej ulicy Wolności. Elektryczne pojazdy szybko powróciły na trasę dawnego tramwaju gazowego. Co ciekawe, już w tamtym okresie pojawiły się plany budowy tramwaju do Szklarskiej Poręby przez Piechowice, a nawet do Karpacza. Zamierzenia władz Jeleniej Góry wyprzedziła jednak kolej, która niedługo później dotarła do obu górskich kurortów.
W 1902 roku, na terenie zajezdni zbudowana została własna elektrownia, z której w prąd zasilano całą sieć tramwajową. Liczba pasażerów z roku na rok rosła, stąd posiadanego taboru również przybywało. Poza wagonami silnikowymi i doczepnymi, zakupiono nawet pojazdy bagażowe, służące do przewozu sprzętu sportowego.
W 1911 roku sieć jeleniogórskich tramwajów znów się powiększyła. Do eksploatacji oddany został odcinek do Podgórzyna Dolnego. Trzy lata później, tramwaje dotarły do Podgórzyna Górnego. W czasie I wojny światowej zawieszono kursowanie tramwajów pasażerskich do końcówki przy koszarach. Powodem była mała frekwencja pasażerów. Tory pozostały jednak aż do 1945 roku, a linia wykorzystywana była do przewozów towarowych.
W kolejnych latach tramwaje funkcjonowały bez większych problemów, stale zwiększając liczbę przewożonych pasażerów. Nawet okres drugiej wojny światowej nie odbił się jakoś znacząco na funkcjonowaniu sieci. Jedynie w 1944 roku pojawił się pomysł budowy linii trolejbusowej, która w przyszłości miałaby zastąpić tramwaje. Plany skończyły się na budowie kilkukilometrowego odcinka, z którego nie skorzystał ani jeden trolejbus.
W maju 1945 z powodu działań wojennych wstrzymano ruch na sieci jeleniogórskich tramwajów Wejście do miasta Armii Czerwonej nie spowodowało jednak większych zniszczeń zarówno taboru jak i infrastruktury. Dzięki temu po kilku dniach można było wznowić funkcjonowanie tramwajów, a niemieckich pracowników z czasem zastąpili polscy motorowi. Nieco później przedsiębiorstwo tramwajowe zostało upaństwowione.
W powojennej rzeczywistości tramwaje wciąż się rozwijały. Na początku lat pięćdziesiątych zbudowano dodatkowe mijanki, które pozwoliły na zwiększenie częstotliwości kursujących pociągów. Wtedy to też tramwaje zniknęły z rynku. Wszystkie linie skierowano na trasę przez ulicę Bankową. W kolejnych latach powiększano teren zajezdni, budując nowe warsztaty naprawcze oraz zaplecze socjalne, poniemieckie wagony tramwajowe zastąpione zostały polskimi wozami 5N, a pod Dworcem Głównym powstała pierwsza w mieście pętla tramwajowa.
W roku 1960 na ulice Jeleniej Góry wyjechały pierwsze autobusy miejskie, rozpoczynając tym samym powolny zmierzch trakcji tramwajowej. W 1964 roku jako pierwszą zlikwidowano trasę z Cieplic do Podgórzyna. Rok później autobus zastąpił tramwaj na linii do Sobieszowa. W Cieplicach, na skrzyżowaniu ulicy Wolności i placu Piastowskiego, zbudowano pętlę dla tramwajów, na której zawracała linia z dworca. Niestety, także i na nią przyszedł czas. 28 kwietnia 1969 był ostatnim dniem funkcjonowania tramwajów. Ich rolę przejęły linie autobusowe numer 4 ( do Przesieki ), 5 ( do Sobieszowa ) i 6 ( na trasie z Dworca do Cieplic ). Pozostałe tramwaje przekazane zostały do Łodzi, Torunia i Bydgoszczy. Głównym powodem likwidacji tramwajów był brak środków na ich modernizację. Jednotorowa linia z wieloma mijankami nie radziła sobie z coraz większymi potrzebami przewozowymi. Jednocześnie, budowa dwóch torów na całej długości trasy wiązałaby się ze sporymi pracami budowlanymi, a co za tym idzie, z dużym nakładem środków pieniężnych. Postanowiono więc postawić na tańsze i znacznie łatwiejsze w realizacji rozwiązanie czyli likwidację tramwajów. Dziś wielu żałuje błędnej decyzji sprzed lat.
Mimo likwidacji tramwaju, sympatia do tego środka transportu pozostała wśród mieszkańców Jeleniej Góry. Najlepszym jej wyrazem są wagony tramwajowe, które powróciły do miasta. Jako pierwszy, w 1996 roku z Elbląga sprowadzony został wóz 5N numer 11. Pojazd usytuowano jako pomnik przed zajezdnią autobusową przy ulicy Wolności 145. W tym samym miejscu, w budynku administracyjnym MZK, oglądnąć można wystawę poświęconą historii jeleniogórskich tramwajów. Kolejny wagon trafił z Bydgoszczy do Podgórzyna, gdzie ustawiony został w miejscu dawnej końcówki, obecnie przystanku autobusowego linii 4 i18, noszącego nazwę "Pod Skałą". Trzeci, najnowszy i zarazem jedyny normalnotorowy wagon stoi na rynku w Jeleniej Górze. Zabytkowa eNka sprowadzona została z Poznania i służy obecnie za miejski punkt informacji turystycznej. Niestety, wagon "upiększony" został graffiti. Ostatni wagon zobaczyć można na jednej z działek przy ulicy Wolności. Do dziś służy jako altana.
Jedną z najbardziej okazałych pamiątek po jeleniogórskich tramwajach jest jednak sama zajezdnia pochodząca 1900 roku, mieszcząca się przy ulicy Wolności numer 161 i 163. Obiekt przetrwał do dnia dzisiejszego w całkiem niezłym stanie, aczkolwiek ciężko tu szukać śladów tramwajów. Obecnie, na terenie zajezdni swoją siedzibę ma Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, które jednak nie robi problemów dla ewentualnych zwiedzających.
Kolejnym śladem bytności tramwajów jest fragment torowiska, zamontowany w przejściu pomiędzy Ratuszem a Siedmioma Domami na rynku w Jeleniej Górze. Tory te pochodzą z oryginalnego torowiska, które kilka lat temu odkryto pod nawierzchnią rynku. Ponadto, tuż obok szyn, w ścianę Ratusza wmurowana została pamiątkowa tablica.
Poza wspomnianymi powyżej obiektami, na terenie całego miasta zachował się szereg innych, mniejszych elementów, pamiętających jeleniogórskie tramwaje. Bez większego trudu odnaleźć można słupy czy rozety. Szczególnie te ostatnie bardzo ładnie wyeksponowane zostały na odnowionych kamienicach w centrum miasta, szczególnie na ulicy 1 Maja.
Dawniej: Calidus fons (1281), Villa Warmbron (1403), Warmbad (1569), Warmbrunn (od XVIII w.), Bad Warmbrunn, Cieplice
Zabytek: A/1813/509 z dnia 1 XII 1958
Cieplice Śląskie-Zdrój (niem. Bad Warmbrunn) – uzdrowisko w Jeleniej Górze w województwie dolnośląskim, w latach 1935-1976 samodzielne miasto.
Od XIV wieku do 1945 r. własność rodziny Schaffgotschów (w 1935 r. stały się miastem).
W czasach nowożytnych osada stała się znana na Śląsku i poza nim. Do tutejszych wód leczniczych zjeżdżało wielu znanych ludzi, m.in.: John Quincy Adams (późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych), Johann Wolfgang Goethe, królowa Marysieńka, księżna Izabela Czartoryska, książę Stanisław Poniatowski (bratanek króla), poeta Wincenty Pol.
Od XVII w. po spaleniu się zamku Chojnik, tutejszy pałac (wielokrotnie przebudowywany) stał się główną rezydencja cieplickich Schaffgotschów.
W 1945 r. miasto zostało włączone do Polski pod nazwą Cieplice Śląskie - Zdrój. Dotychczasowych mieszkańców wysiedlono do Niemiec.
2 lipca 1976 Cieplice zostały włączone do Jeleniej Góry.
Teren dawnej wsi Górny Malinnik. Osiedle willowe Deutsche Colonie, założone pod koniec XIX w. Ulica PCK wytyczona w latach dziewięćdziesiątych XIX w. Zabudowa ulicy pochodzi z początku XX w. Jedno— i dwukondygnacyjne wille (pensjonaty) w otoczeniu ogrodów przydomowych z pojedynczymi nasadzeniami drzew.