|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 5 głosów | średnia głosów: 6
Lata 1925-1935 , Widok podwóza oraz oficyny zespołu budynków, znanego jako Dom Uphagena. |
|
Na stronie od 2011 marzec
15 lat 1 miesiąc 4 dni |
W 1775 r. posesję przy ul. Długiej 12 w Gdańsku nabył Johann Uphagen, zamożny i wykształcony przedstawiciel gdańskiej rodziny kupieckiej (bibliofil, historyk, miłośnik sztuki i rajca miejski). W tym samym roku zlecił wykonanie projektu przebudowy domu mistrzowi budowlanemu J. B. Dreyerowi. W 1789 r., wobec braku potomstwa, J. Uphagen określił zasady dziedziczenia kamienicy przy ul. Długiej, zobowiązując każdego kolejnego dziedzica do zachowania domu i jego wystroju w niezmienionej postaci.
Dom Uphagena usytuowany jest szczytowo w południowej pierzei ul. Długiej na wąskiej średniowiecznej działce. Wzniesiony został na planie prostokąta z wąskim skrzydłem bocznym i oficyną tylną. Budynek frontowy zajmuje całą szerokość działki, między skrzydłem bocznym, a oficyną tylną tworzy się prostokątny dziedziniec wewnętrzny, wydzielony od wschodu murem ogrodzenia. Kamienica posiada trójtraktowy układ wnętrza (w przyziemiu 2 trakty); w skrzydle bocznym znajdują się pomieszczenia w układzie amfiladowym.
Fasada kamienicy jest trzykondygnacyjna, trójosiowa. Portal główny ujęty jest po bokach pilastrami korynckimi, w nadprożu przerwany naczółek i supraporta z nadświetlem. Szczyt kamienicy z datą ukończenia budowy 1776, wydzielony jest u nasady profilowanym gzymsem, ujęty dwiema parami wolutowych spływów i zwieńczony trójkątnym naczółkiem.
Głównym elementem stałej dekoracji ściennej we wnętrzach są niskie boazerie, których malowane płyciny układają się cykle tematyczne: kwiaty i owoce, owady, antyczne ruiny, sceny militarne. Zachowane pochodzą z pomieszczeń, których nazwy często powstały od tematu malowanych dekoracji: Pokój owadów, Pokój kwiatów, Mała jadalnia, Duża jadalnia i Salon. Boazerie z Pokoju Muzycznego nie zachowały się i zostały zrekonstruowane. Stylistycznie reprezentują okres przejściowy miedzy rokokiem, a klasycyzmem.