|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 9 głosów | średnia głosów: 5.59
Lata 1966-1967 , Dzisiejsza pływalnia "Akwarium" przy ul. Ozimskiej, na długo przed przebudową. |
Polecam artykuł, a w nim serię rysunków planowanego Opola z 1959 roku 2013-07-20 08:46:38 (12 lat temu)
Podmiana na skan + autor. 2015-02-05 21:41:52 (11 lat temu)
do PEŻ: Ukłony :) 2015-02-05 22:39:53 (11 lat temu)
do Cristoforo: ...i uścisk ręki :-) 2015-02-05 23:01:15 (11 lat temu)
|
|
Na stronie od 2006 kwiecień
20 lat 1 miesiąc 17 dni |
![]() |
baseny
|
Pływalnia "Akwarium" została wybudowana przez Opolskie Towarzystwo Budownictwa Przemysłowego numer II. Dwudziestopięciometrowy basen był wtedy jednym z pierwszych i najnowocześniejszych, jakie powstały w naszym kraju. Zgodnie z kroniką filmową z tamtych czasów, basen każdego dnia odwiedzało około tysiąca osób. Co ciekawe, drugi bliźniaczy obiekt o tym charakterze wybudowano w Kielcach. Opolska pływalnia była kilkukrotnie przebudowywana, ostatni raz pod koniec lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Remonty dość istotnie zmieniły jej wygląd i funkcjonalność.
W latach 60-tych na basenie znajdowała się pralnia oraz magiel. Nie używano kąpielówek elastycznych, jedynie wypożyczano wcześniej krochmalone stroje. – Z tego co pamiętam, były sztywne jak deski. Kobiety miały jednoczęściowe białe stroje, a panowie wiązane slipy. Wszyscy używali białych czepków – wspomina Piotr Nowak, ratowik z 21-letnim stażem na tutejszym basenie. – Nikt nie miał własnych strojów kąpielowych, bo wszystko było wypożyczane z szatni, a następnie maglowane – potwierdza Jan Bryniak – zawodnik sekcji pływackiej KS Odra oraz były ratownik na pływalni „Akwarium”. Odkażanie basenu zdecydowanie różniło się od współczesnych metod. Codziennie rano z wiader metalowych wsypywano do wody chlor w proszku, który był rozpływany przez pływaków. – Gdy wchodziło się na basen, to uderzał zapach chloru. Po godzinnym treningu bez okularów do pływania nasze oczy były całe czerwone – wyjaśnia Bryniak. Same treningi stanowiły wymagające zadanie. – Pływanie jest fajne, ale treningi były dość monotonne i wyczerpujące, ponieważ trenowaliśmy sześć razy w tygodniu. Basen jedynie w niedzielę był zamykany, bo wtedy odbywało się jego czyszczenie – wspomina Bryniak.
W Opolu trenowały dwie sekcje pływackie przy klubach sportowych Start oraz Odra Opole. – Spotykałyśmy się w szatniach, ale była między nami ogromna, nawet niezdrowa rywalizacja. Dopiero gdy jeden klub opuścił szatnie, wchodził następny. Rywalizacja przekładała się jednak na dość znaczące sukcesy opolskich pływaków – wspomina Zofia Kozina-Oloś, Honorowy Prezes Opolskiego Okręgowego Związku Pływackiego w Opolu, wieloletnia działaczka oraz międzynarodowa sędzina pływacka, która trenowała w KS Odra.
– Większość szkół podstawowych z Opola miało tutaj obowiązkowe zajęcia. Na naukę pływania stać było prawie wszystkie rodziny – wspomina Piotr Nowak. W czasie nauki rodzice czekali na pociechy w kawiarni, mieszczącej się na dzisiejszym górnym tarasie basenu. – Mimo, że dwie bramy dalej mieściła się Restauracja „Polonia”, ludzie bardzo chętnie korzystali z lokalu mieszczącego się w obiekcie i to miejsce żyło – dodaje Kozina-Oloś.
www.opole.pl