|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 8 głosów | średnia głosów: 5.93
6 października 2013 , Dwa z trzech dzwonów zamojskiej katedry - "Tomasz" - odlany przez ludwisarza gdańskiego Beniamina Witwercka. Waży ok. 1200 kg i ma 105 cm wysokości i "Wawrzyniec" - najmniejszy dzwon ufundowany przez ks. Wawrzyńca Sikorskiego w 1775 r. Waży niespełna 200 kg i ma 56 cm. Niemcy dla potrzeb przemysłu wojennego konfiskowali w całym kraju kościelne dzwony. Zamojskie dzwony postanowiono ratować za wszelką cenę. Starania o ich pozostawienie czynione nawet w Krakowie u generalnego gubernatora Franka nie dały rezultatu. Wtedy wywiad Armii Krajowej postanowił zadziałać w inny sposób. Polecam całą historię w opisie obiektu.Skomentuj zdjęcie
|
Dodane: 7 października 2013, godz. 20:58:36 Autor zdjęcia: Wiesław Smyk Rozmiar: 1315px x 1104px Licencja: CC-BY-SA 3.0
4 pobrania 1690 odsłon 5.93 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia Wiesław Smyk Obiekty widoczne na zdjęciu Dzwony "Jan", "Tomasz" i "Wawrzyniec" więcej zdjęć (4) Katedra, szczyci się posiadaniem cennych, zabytkowych dzwonów. Są one zawieszone na murowanej dzwonnicy wybudowanej w latach 1760-75, według projektu Jerzego de Kawe. Dzwony te stanowiły zdobycz wojenną toczonej zwycięskiej wojny z Moskwą pod wodzą hetmana. Zostały przewiezione drogą morską przez Rygę i Gdańsk i ofiarowane kolegiacie. Największy z nich, zawieszony na drewnianej, prowizorycznej dzwonnicy, podczas groźnego pożaru miasta uległ uszkodzeniu i stopił się. Został ponownie odlany z fundacji Jana Sobiepana Zamoyskiego przez lubelskiego ludwisarza Mikołaja de La Marche, z dużą domieszką srebra hojnie złożonego, w 1662 r. Według łacińskiego napisu, poświęcony został Maryi Pannie, św. Tomaszowi, św. Janowi Chrzcicielowi i św. Janowi Ewangeliście. Od dwóch ostatnich imion patronów fundatora nazwany został „JANEM”. Należy do największych polskich dzwonów. Waży ok. 4200 kg, ma 160 cm wysokości. Drugim dzwonem katedralnym jest „TOMASZ” ufundowany przez ordynata Tomasza Józefa Zamoyskiego w 1721 r., odlany przez ludwisarza gdańskiego Beniamina Witwercka. Waży ok. 1200 kg i ma 105 cm wysokości. Najmniejszym dzwonem jest „WAWRZYNIEC” ufundowany przez ks. Wawrzyńca Sikorskiego w 1775 r. Waży niespełna 200 kg i ma 56 cm. Historia tych dzwonów w czasie ostatniej wojny została wpisana w piękną działalność Państwa Podziemnego i Armii Krajowej. Niemcy dla potrzeb przemysłu wojennego konfiskowali w całym kraju kościelne dzwony. Na Zamojszczyźnie kolejne parafie pod groźbą brutalnych represji oddawały swe dzwony. Zamojskie dzwony postanowiono ratować za wszelką cenę. Starania o ich pozostawienie czynione nawet w Krakowie u generalnego gubernatora Franka nie dały rezultatu. Wtedy wywiad Armii Krajowej postanowił zadziałać w inny sposób. W Urzędzie Miejskim w Zamościu burmistrzem był Otto Werner, przedwojenny profesor języka niemieckiego w Gimnazjum Zamojskim, oprócz Niemców pracowali tam także Polacy. Byli wśród nich: Tadeusz Zaremba, pseudonim „Zaremba” i Adam Gustaw, pseudonim „Mada”, obaj oficerowie wywiadu. Mogli oni śledzić każdą działalność cywilnych władz niemieckich i meldować o nich szefowi wywiadu, którym był Marian Krzewski, kierownik stacji benzynowej przy zamojskim ZOO. Niemcy, planując pełną germanizację Zamojszczyzny i zmianę nazwy na „Himmlerstadt”, tworzyli w związku z tym różne ośrodki badawcze. Sprawami techniczno-budowlanymi zajmowała się grupa Niemców, na czele której stał architekt Gutbier. Miał on za zadanie opracować plan przebudowy centrum Zamościa i przygotować budynki do zamieszkania przez rodziny funkcjonariuszy niemieckich, a także udowadniać, że budowa miasta była wzorem architektury włoskiej, ale i niemieckiej. Z tego powodu Gutbier przychodził często do Tadeusza Zaremby, który był kierownikiem Wydziału Technicznego. Okupanci, czując się panami Zamościa, przystąpili do rozbiórki masywnego, barokowego, metalowego ogrodzenia kolegiaty. Po rozbiórce ogrodzenia dzwony na wieży miały być pocięte i wywiezione. Dla ratowania dzwonów użyto podstępnego działania: Tadeusz Zaremba powiadomił Gutbiera, że dzwony są niemieckie, są na to dowody i szkoda je niszczyć. Obecny przy tym Adam Gustaw powiedział Gutbierowi, że był na wieży kościelnej i wykonał na wstęgach papieru odpisy napisów niemieckich, jakie te dzwony posiadają. Gutbier wstęgi fachowo zrobione długo oglądał, zadowolony, że posiada dowód istnienia kultury niemieckiej w zabytkowym mieście i zabrał je ze sobą. Wstęgi te wykonał na innych, prawdziwie niemieckich dzwonach Dominik Szajner, pseudonim „Looping”, również oficer wywiadu. Przed pokazaniem Gutbierowi rzekomych dowodów niemieckości dzwonów z kościelnym kolegiaty Władysławem Klimkiem uzgodniono, że gdyby Niemcy zażądali kluczy od zamkniętej dzwonnicy i chcieli sprawdzić napisy na dzwonach, ma natychmiast o tym powiadomić Adama Gustawa w Ratuszu, aby mógł uciec z Zamościa jako „spalony”. Gutbier jednak kluczy nie zażądał i napisów nie sprawdzał. Po kilku dniach oświadczył, że sprawę załatwił i dzwony pozostaną. Według relacji ówczesnego administratora parafii ks. Władysława Forkiewicza, bicie „niemieckich” dzwonów miało uświetniać uroczysty wjazd Himmlera do „swego” miasta. autor : ks. Jacek Żórawski w Dzwonnica katedralna więcej zdjęć (42) Zbudowano: 1760-75 Zabytek: A-534/84/67 31-03-1957 Pierwotnie drewniana dzwonnica została wzniesiona po śmierci fundatora Kolegiaty Jana Zamoyskiego być może dopiero w latach 1626-1627, kiedy to francuscy ludwisarze odlali dzwony. Ten budynek spłonął w 1658 roku podczas wielkiego pożaru Zamościa. Odbudowano ją w 1661 roku staraniem mieszczan. Była dwukrotnie remontowana i rekonstruowana - 1704 i 1736 rok. Nową, murowaną dzwonnicę wzniesiono w latach 1760-1767 wg projektu Jerzego de Kawe a po jego śmierci w 1761 roku, budowa prowadzona była kolejno przez Józefa Degena i Fryderyka Gisgesa. Przeniesiono na nią trzy dzwony: "Jan" /odlany w 1662 roku przez Mikołaja de la Marche/, "Wawrzyniec" / ufundowany w 1715 roku przez ks. Wawrzyńca Sikorskiego/ i "Tomasz" / 1721 rok/, oba odlane przez Beniamina Witwercka. W 1828 roku rozebrany został barokowy hełm wraz z wieńczącymi elewacje czterema frontonami a nadbudowano miskę i węższą kondygnację otoczoną balkonem i zwieńczoną kopułką. W latach 1937-38 całkowicie przebudowano górną partię dzwonnicy wg projektu arch. Teodora M. Wtorzeckiego. Ośmioboczną podstawę kopułki doprowadzono do kwadratowego obrysu partii dolnej, kończąc ściany czterema frontonami nawiązując w ten sposób do pierwotnego wykończenia. Całość zwieńczono wysokim neobarokowym hełmem z czworokątną latarnią nad szeroką banią. W 1958 roku wykonano remont konstrukcji nośnej dzwonów. Z tego czasu pochodzi tablica poświęcona księżom dziekanatu. W 1981 roku umieszczono tablice ku czci żołnierzy AK i BCh oraz Dzieci Zamojszczyzny. W 1992 roku wykonano remont generalny. Budynek zbudowany z kamienia i cegły z elementami z piaskowca, obustronnie otynkowany. Brama na osi sklepiona kolebkowo natomiast pomieszczenia boczne w przyziemiu spłaszczoną kolebką. Balkon na kamiennych konsolach z żelazną, kutą barierą. Dwie konstrukcje nośne dla dzwonów wykonane z kształtowników stalowych, spawane i skręcane śrubami. Konstrukcja hełmu zrobiona z belek drewnianych pokrytych deskowaniem i płaską blachą miedzianą. W arkadzie zewnętrznej ażurowa, dwuskrzydłowa bramka z żelaznych prętów. Drzwi boczne drewniane, jednoskrzydłowe. W wieży dzwonnej drewniane dwuskrzydłowe żaluzje. Dzwonnica jest czterokondygnacyjna z dodatkowym mezaninem nad przyziemiem. Kondygnacja przyziemia postawiona na rzucie wydłużonego prostokąta, trójdzielna z jednoprzęsłową bramą na osi poprzecznej pod wieżą, otwartą parą rozglifionych ku wnętrzu arkadowych przejść. Po bokach bramy znajdują się dwa małe pomieszczenia z wejściami na osi podłużnej; od wschodu wąski składzik, od zachodu niska klatka schodowa - nakryte symetrycznie dachami pulpitowymi z nadwieszonymi balkonami na całej długości bocznych elewacji. Dwukondygnacyjny trzon wieży postawiony na rzucie kwadratu o zaokrąglonych narożnikach, ze schodami i podestami wokół ażurowych konstrukcji zawieszenia dzwonów, zakończony masywnym gzymsem. Ostatnia, czwarta kondygnacja wieży jest węższa, kwadratowa z zewnątrz, ośmioboczna z wewnątrz, z niszami w narożach, otoczona balkonem, zwieńczona czterema frontonami i wysokim, baniastym hełmem. Za Katedra Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła więcej zdjęć (124) Architekt: Bernardo Morando Atrakcja turystyczna Zbudowano: 1598 Zabytek: - Katedra tę ufundował założyciel miasta, Jan Zamoyski, a autorem jej projektu jest włoski architekt Bernardo Morando, z czym wiąże się jej nawiązanie do kościołów włoskich z XV, XVI wieku. Początkowo była to kolegiata, Zamość podlegał biskupstwu chełmskiemu, dopiero w roku 1992, kiedy utworzono Diecezję Zamojsko-Lubaczowską, podniesiono jej rangę do katedry. Po śmierci jej architekta, na początku XVII wieku, ukończono wewnętrzny wystrój tego kościoła. Konsekracji tej świątyni dokonano w roku 1637. Znaczną przebudowę przeprowadzono jedynie w okresie zaborów, w latach 1824-26, pod dowództwem gen. J. Mallet-Malletskiego, który kierował wówczas rozbudową i modernizacją zamojskiej twierdzy. W tym okresie katedra została obniżona, zmieniono m.in. elewację, przez co obecny wygląd zewnętrzny jest bardziej klasycystyczny, zniknęły napisy i herby Zamoyskich, zlikwidowano także niektóre elementy wewnątrz kościoła. Podczas VII pielgrzymki do Polski w 1999 wizytę w katedrze złożył papież Jan Paweł II. Katedra pełni także rolę kościoła parafialnego. W obrębie tej parafii znajduje się także inny kościół na Starym Mieście - rektoralny kościół św. Katarzyny. Źródło: Licencja: CC ul. Kolegiacka więcej zdjęć (469) Dawniej: Przybyszewskiego,Młyńska, Farska, Kościelna, Danzigstrasse |