Arteria komunikacyjna we Wrocławiu (fragment drogi krajowej nr 8 i trasy międzynarodowej E67), łącząca południowe rejony miasta z trasą wylotową przez dzielnicę Psie Pole (i osiedle Psie Pole), Oleśnicę w stronę Warszawy. Przebiega – w przybliżeniu południkowo – w całości po Wielkiej Wyspie, łącząc most Szczytnicki z mostami Jagiellońskimi.
Wytyczona została w I połowie lat 20. XX wieku[1] w związku z rozwojem kolonii osadniczej Wilhelmsruh (dziś osiedle Zacisze) w przybliżeniu po istniejącej tu wcześniej drodze ze Szczytnik na północ[2], przez Mirowiec (niem. Fiedewalde) do Psiego Pola[3]. Aleja Kochanowskiego do roku 1945 nosiła nazwę Wilhelmsruher Straße[4].
Po II wojnie światowej patronem ulicy został najpierw astronom Mikołaj Kopernik, ale już w marcu 1946 roku ulicą Kopernika nazwano inną ulicę na Wielkiej Wyspie (znajduje się przy niej wrocławskie obserwatorium astronomiczne), a nowym patronem został poeta polskiego renesansu, Jan Kochanowski.
Przy alei, na całej długości (ok. 1,5 km) dwupasmowej (z pasem zieleni pośrodku), znajduje się w większości zabudowa willowa z lat 1930-1980 z budynkami jednorodzinnymi[5] i "bliźniakami" oraz niska zabudowa wielorodzinna[6] i kilka osiedlowych obiektów usługowo-handlowych; na początku ulicy (w obrębie Szczytnik) na posesji nr 3 znajduje się dom fundacji Moritzów[7], z roku 1902 (rozbudowany w 1909), a na położonej blisko Odry posesji nr 6a znajduje się przepompownia ścieków Szczytniki wybudowana w 1909.
Przez stumetrowy odcinek początkowy al. Kochanowskiego (od mostu Szczytnickiego do rozwidlenia z al. Różyckiego)[4] pomiędzy jezdniami przebiega linia tramwajowa, wiodąca do Stadionu Olimpijskiego na Zalesiu.
Podczas "powodzi tysiąclecia" w 1997 al. Kochanowskiego niemal na całej długości była zalana wodami Odry. Teren osiedla Zacisze, przez który aleja ta przebiega zalewany bywał także i wcześniej (także przed wytyczeniem Wilhelmsruher Straße), m.in. na pamiątkę poprzedniej wielkiej powodzi we Wrocławiu, w 1903 roku, wmurowano w ścianę budynku na terenie Ogrodu Roślin Leczniczych Akademii Medycznej przy al. Kochanowskiego 12 znak[8], wskazujący poziom wody 15 lipca 1903. W ogrodzie tym rośnie m.in. kilka z wrocławskich pomników przyrody: lipa srebrzysta (Tilia tomentosa), wiąz szypułkowy (Ulmus laevis), wiązowiec zachodni (Celtis occidentalis) i topola czarna (Populus nigra), a sam ogród 28 grudnia 2000 r. został wpisany do rejestru zabytków pod numerem 593/Wm oraz dnia 2 listopada 2009 r. pod numerem A/1388/593/Wm.
Przypisy
[1] w Encyklopedii Wrocławia napisano "około 1925"; nie ma jej jeszcze na planie Wagnera z 1920, ale jest na planie z 1926 [2] ul. Wojciecha z Brudzewa odtwarza początkowy fragment starej drogi ze Szczytnik na północ; przebiegał on niegdyś zakolem w kształcie litery C, po cięciwie której wytyczono w latach 20. część alei Kochanowskiego; droga ta nazywała się Wilhelmsruher Weg (od niem. nazwy kolonii osadniczej, przez które przebiegała: Wilhelmsruh, w wolnym tłumaczeniu "Zacisze Wilhelma", obecnie osiedle Zacisze); z tego powodu ul. Wojciecha z Brudzewa łączy się z al. Kochanowskiego w dwóch punktach, przy czym północny odcinek tej uliczki nie jest przejezdny dla samochodów [3]pomimo że mosty Jagiellońskie wybudowano dopiero w latach 1916-1917, to trakt ten był znacznie starszy, a przecinające go dziś kanały Odry (Żeglugowy i Powodziowy) przekopano w tym samym czasie, co wybudowano mosty [4]przed wojną początkowy odcinek (około stu metrów) od mostu Szczytnickiego (Fürstenbrücke) zaliczany był do Frankenbergstraße, wiodącej dalej na wschód (dziś al. Różyckiego), od znajdujących się tutaj dóbr rodu von Frankenberg; po II wojnie światowej odcinek ten należy do al. Kochanowskiego [5]wyróżnia się tutaj znajdujący się na posesji nr 84 dom własny arch. J. Grabowskiej-Hawrylak wybudowany w latach 1978-1981 [6]np. domy nr 21 i 23 z początków XX wieku, wybudowane w kolonii Wilhelmsruh [7]znajdował się tu dawny pałac książąt Hohenlohe [8]Geomorfologia - zdarzenia ekstremalne w środowisku Dolnego Śląska, "Znaki wielkiej wody"
Źródła
* Encyklopedia Wrocławia, wyd. I, Wrocław 2000, ISBN 83-7023-749-5, s. 364. * Plan von Breslau, 1920 (Wagner & Debes) * Beilage zum breslauer Addreßbuch, 1926 (Graß, Barth & Comp. W. Friedrich) * Internetowe mapy Systemu Informacji Przestrzennej Wrocławia
Szkoda, że nie ma informacji o tym kiedy przebudowano tę ulicę i która jezdnia jest "ta stara". Podejrzewam, że to było w latach 80. czyli wtedy kiedy zbudowano bliźniacze mostu Jagiellońskie ale nie mam pewności...
do Neo[EZN]: Nie ma, bo nic pewnego mi na ten temat nie wiadomo... Jak przez mgłę pamiętam, że na początku lat 70 działała na pewno jezdnia wschodnia na tej ulicy (miałem kolegów ze szkoły, mieszkających przy Kochanowskiego po wschodniej stronie i tak mi zostało w pamięci, że ich domy były dość blisko ulicy). W dodatku jednak wydaje mi się, że od razu tam były dwie jezdnie! Na planie z roku 1979, który mam w domu, są narysowane dwie jezdnie i pas zieleni, zatem jeśli była tu jakaś przebudowa, to na pewno wcześniej, a nie razem z drugi mostem Jagiellońskim, który oddano do użytku w 1984.
do Neo[EZN]: Ciekawa rzecz właśnie... Zastanawiałem się nad tym nieraz, aż w końcu wydedukowałem, że musiały być dwie jezdnie od początku. Teraz już nie pamiętam na jakiej podstawie to stwierdziłem, ale pamiętam, że jak były rok czy dwa lata temu jakieś wykopy przy awarii wodociągowej w różnych miejscach na obu nitkach alei, to pod asfaltem widać było kostkę brukową, czyli chyba obie jezdnie przed wojną istniały :] Zresztą jest zdjęcie:
do Julo: Datowanie chyba jednak nie jest pewne. Na zachodniej jezdni widać jakieś auto, trochę wyobraźni i może to być Fiat 126p, a wtedy zdjęcie jest co najmniej z 1973r.
do Julo: Bo to jest P-70.Co do ulicy to pas jezdni wschodniej był dobudowany w latach "wczesnego Gierka".Wcześniej po stronie wschodniej na odcinku od Różyckiego (d.aleja Młodej Gwardii)do Bandkego był szeroki pas zieleni z chodnikiem.Od Śniadeckich do Smoleńskiego była chyba już druga jezdnia,ale służyła jako ulica dojazdowa do posesji i do bocznych ulic.Dalej do mostu Jagielońskiego był jeden pas jezdni.
do Juzef: Ja się czaiłem za każdym razem kiedy były wykopki - magistrala wodociągowa biegnie pod zachodnią jezdnią i wydaje mi się, że ona może być nowsza. Tak czy inaczej nie widziałem pod nawierzchnią kostki brukowej choć to nie znaczy, że jej nie ma... Wykopków na jezdni wschodniej nie pamiętam - a jeżdżę tą ulicą prawie codziennie od ponad 4 lat.