Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
2 listopada 2013 , Co nieco o wątpliwościach: małą czy wielką literą?
Najgorszym jest ciągła zmienność zasad - w przestrzeni mojego życia było ich kilka, wyszło na to, że co innego mnie uczono, a co innego obowiązuje. Okropna jest też duża liczba wyjątków.
Żeby nie młócić: ja sięgam chętnie do Wielkiego słownika ortograficznego
, w uzupełnieniu którego są też zasady pisowni i interpunkcji. W naszych, fotopolskich przypadkach największa kłopotliwość występuje w pisowni nazw. Warto zrobić króciutką ściągę:
1. Park: park Saski, park Ujazdowski, park Południowy itp. Jeżeli jednak miejsce nie jest parkiem, a w nazwie występuje to słowo, np. Park Technologiczny, Park Plaza, to używamy wielkiej litery (Park Plaza nie jest żadnym parkiem!).
2. Ogród: gdy nim jest - zawsze małą, np. ogród Różany. Jeżeli jednak miejsce nie jest ogrodem, to piszemy wielka literą, np. Ogród Saski, Ogród Oliwny (biblijny) itd. Wiadomo, że Ogród Saski ogrodem nie jest, a parkiem, który tak nazwano.
3. Plac, ulica, aleja, dom (ale Aleje!), skwer, bulwar, ratusz, most, np. plac Kościuszki, bulwar Nadmorski, skwer Popiełuszki, aleja Róż, most Grunwaldzki, most im. T. Malinowskiego, dom zdrojowy, dom dziecka (ale Dom Dziecka im. J. Korczaka) - Aleje Ujazdowskie, Jerozolimskie są wyjątkami.
4. Sakralne - małą: bazylika, kościół, katedra, archikatedra, kaplica, klasztor itp., np. kościół św. Jana. Uwaga! Tu są duże pułapki - pierwsza: jeżeli piszemy o kościele, jako instytucji, to zawsze wielką literą, np. Kościół ewangelicki, katolicki, prawosławny itd. (drugi człon, przymiotnikowy zawsze małą); druga pułapka: jeżeli piszemy o kościele, klasztorze, konwikcie, zborze, które są nazwą własną, to piszemy tak: kościół Reformatów, klasztor Bonifratrów. Trochę niekonsekwentne, bo członków zakonów piszemy małą, np. franciszkanie, klaryski. Wyjątki: Polski Narodowy Kościół Katolicki, Rosyjski Kościół Prawosławny, Kościół Adwentystów Dnia Siódmego, Starokatolicki Kościół Mariawitów
O tytułach i godnościach tylko wspomnę, bo już wszystkim wiadomo - małą: papież, biskup, proboszcz, podobnie nazwy obrządków: msza, nabożeństwo, roraty, zdrowaśka. Ładnie to kiedyś wyłożył Pawulon, można zajrzeć. Najciekawsze jest, że słowa „katedra wawelska” piszemy małą literą, co dla krakauerów jest zapewne obrazoburcze – dla osłody dodam, że katedra na Wawelu:)
5. Nazwy własne - temat rzeka i arcytrudny. Pierwsza zasada: nie tworzyć swoich nazw pisanych wielką literą, gdy nie ma się pewności - lepiej napisać mała, zawsze ktoś poprawi, jeżeli na pewno wie. Kilka przykładów: szkoła podstawowa, technikum kolejowe nie są nazwami, jednak Szkoła Podstawowa nr 2, Technikum Kolejowe MK im. Jana Rabanowskiego – już są. Nie jest nazwą własną mleczarnia, kino, szalet, teatr, opera, uniwersytet, parowozownia, schronisko, hotel, restauracja – piszemy jednak: Uniwersytet Warszawski, Teatr Wielki, Teatr Dramatyczny (ale teatr Na Wodzie, he, he). Nazwą własną jest coś, co jednoznacznie zostało nazwane i przeszło do tradycji, np. Dom Dozorców. Piszemy: schronisko im. Bronka Czecha, kino „Warszawa”. Łatwo sprawdzić: czy ktoś napisze, że idzie do Kina „Capitol”? Lub do Teatru im. Osterwy? Nie, zawsze napisze: idę do kina „Warszawa”, do teatru im. Solskiego.
6. Nazwy geograficzne - zasada jest taka, że jeżeli po rzeczowniku jezioro, morze góra, dolina itp. występuje wyraz nieodmienny, to wspomniany rzeczownik piszemy małą, np. morze Marmara, morze Bałtyk, góra Elbrus, pustynia Gobi czy wyspa Uznam. Jeżeli jednak następujący wyraz jest odmienny (rzeczownikiem w dopełniaczu lub przymiotnikiem w mianowniku) to dwa wyrazy piszemy wielką: np. Morze Bałtyckie, Morze Adriatyckie, Tatry Zachodnie. Przyimki środkowe piszemy małą, np. Marki pod Warszawą.
7. Mieszkańcy miast i krajów, przedstawiciele narodowości, ras: wrocławianin, warszawiak (warszawianin), lwowiak, cieszynianin, ale Niemiec, Rosjanin (nawet Rusek), Cygan.
8. Wariantów i kombinacji jest niewyobrażalna liczba, to takie minimum poprawnego fotopolanina (fotopolanin nie jest przedstawicielem nacji, ale członkiem stowarzyszenia, grupy hobbystów, jak np. filatelista).
9. Jeszcze raz: zaglądać do Wielkiego słownika ortograficznego i do jego podrozdziału – wielkie i małe litery
Dzięki :)
Warto sprecyzować - park to nie skupisko drzew, ale dużo szersze pojęcie.
Dla jeszcze większej poprawności drugiego listopada dwa tysiące trzynastego (nie dwutysięcznego trzynastego) roku. :)
do Marek Potocki: Tnx, poprawiłem. Temat jest jednak o pisowni nazw i tytułów - nie poruszyłem np. pisowni nazw wydarzeń i aktów historycznych: ostanimi czasy modne jest pisanie powstania warszawskiego wielką literą, a styczniowego już nie. Ciekawe?
Komentarz został edytowany przez administratora - powód: lit.
do † Festung: Bo warszawskie padło z większym hukiem i jeszcze żyją ludzie którzy je pamiętają?
Ciekawe w sumie, że w świadomości ogólnonarodowej funkcjonują tylko te powstanie, powstania, które swoim zasięgiem objęły Warszawę. Niby o innych (np śląskich i wielkopolskim) każdy słyszał, ale jakoś się ich nie celebruje ogónlopolsko.
do Marek Potocki: Właśnie, najskuteczniejsze, można rzec: wygrane, było powstanie wielkopolskie. Pamiętają o nim krótkofalowcy, co roku organizując memoriał w eterze.
Jestem synem żołnierza powstania warszawskiego - jakby co:)
do Marek Potocki: Ale wielkopolskie i śląskie też są obecne, zawsze mówią o tym w wiadomościach. W tym roku była chyba nawet jakaś cała kampania promocyjna nt. wielkopolskiego, zresztą nie bardzo mi się podobała, bo sztampowo i płasko przedstawiała ten złożony temat.
do WW: Pochodzę z Warki i tam się urodziłem tak jak Piotr Wysocki, który również zakończył tam życie. Od kiedy pamiętam to każdego roku w dniu wybuchu powstania przez miasto przechodził pochód z pochodniami po miejscach związanych z Wysockim. W Warce znajduje się grób Wysockiego, miejsce/pomnik gdzie stał dom ufundowany przez mieszkańców dla Wysockiego po powrocie ze zsyłki i od niedawna pomnik przy Dworku na Długiej. Tak w moim rodzinnym mieście świętuje się do tej pory.