Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
27 maja 1900 , Plac Niepodległości - 27.05.1900 r. pogrzeb zamordowanego Ernsta Wintera, który przerodził się w wielką manifestację antysemicką. Widoczny budynek to kamienica narożna położona przy obecnej ulicy Kościuszki 29
Wiosną 1900r. Chojnice były widownią burzliwych wydarzeń, którym początek dało morderstwo dokonane na Erneście Winterze. Syn przedsiebiorcy z Przechlewa, uczeń gimnazjalny, wyszedł ze swej stancji 11 marca i nie powrócił, prawdopodobnie zamordowany tego samego dnia. W następnych dniach znajdowano poćwiartowane części ciała w różnych rejonach miasta, co dało powód do pogłoski o żydowskim mordzie rytualnym, tym gorliwiej rozpowszechnianej, że lekarze nie zdołali ustalić bezpośredniej przyczyny zgonu. Hipotezę o morderstwie rytualnym przyjęła też miejscowa policja i w tym kierunku prowadziła śledztwo, nie biorąc pod uwagę innych motywów zbrodni, jak zazdrość czy zemsta, mimo iż władze centralne badały i ten wątek. Winter utrzymywał bowiem liczne kontakty z kobietami, m.in. miał rzekomo romansować z córką chrześciańskiego rzeźnika Hoffmanna, mieszkającego w sąsiedztwie. Śledztwo prowadzone przez jakiś czas przeciwko Hoffmannowi zostało zaniechane, a gdy je wznowiono, władze spotkały się z zarzutami sprzyjania Żydom. Nastroje społeczne były skierowane zdecydowanie przeciwko wyznawcom judaizmu. 27 maja odbyła się manifestacja, która zgromadziła na ulicach miasta tysiące, nie tylko mieszkańców miasta, gdyż sprawa rzekomego morderstwa zdobyła rozgłos w całej Rzeszy. Zachodziła obawa pogromu ludności żydowskiej, toteż z rozkazu samego cesarza sprowadzono do miasta batalion piechoty, który zaprowadził spokój. Wojsko rozlokowano na prywatnych kwaterach i stacjonowało w mieście jeszcze prawie cały rok., zapobiegając antyżydowskim wystąpieniom. Sprawa Wintera stała się tematem niezliczonych publikacji prasowych, broszur i książek, które ugruntowały przekonanie o morderstwie z przyczyn religijnych. Po 1900 r. większość członków chojnickiej gminy żydowskiej w niedługim czasie opuściło miasto.