starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 10 głosów | średnia głosów: 5.47
Skomentuj zdjęcie
† Festung
+2 głosów:2
Kiosk w tym miejscu stoi co najmniej 55 lat, bo tyle lat go pamiętam. Każdej niedzieli ojciec wysyłał mnie doń: za 10 zł miałem kupić paczkę giewontów (4,40 zł), Życie Warszawy z dodatkiem ilustrowanym (70 gr.) i żyletkę (1 zł). Reszta była moja. Za nią kupowałem sporty (3 zł), które wypalaliśmy z kolegami w piwnicy śp. kamienicy pod nr Pułaskiego 57.
2014-03-10 22:55:35 (12 lat temu)
do † Festung: Czyli te "kiosko-transformatory" mogą pochodzić z lat 50.
2014-03-10 23:17:33 (12 lat temu)
Skąd ta nazwa. Kiosk i transformator "w jednym".
2014-03-10 23:25:37 (12 lat temu)
do piotr brzezina : Pewnie z pełnionych funkcji ;)
2014-03-10 23:33:22 (12 lat temu)
do piotr brzezina : Bo to jest stacja transformatorowa z kioskiem. Tu jest kilka innych:

Jest jeszcze na rogu Kowalskiej i Lechitów i pewnie jeszcze w paru innych miejscach.
2014-03-10 23:36:10 (12 lat temu)
do Neo[EZN]: Na oko pochodzą sprzed wojny.
2014-03-11 08:56:52 (12 lat temu)
do Neo[EZN]: Dzięki za wyjaśnienie i linki. Taki handelek w sąsiedztwie ( za ścianą ) transformatora nie należy do przyjemności.
2014-03-11 09:39:11 (12 lat temu)
† KazimierzP
+2 głosów:2
do † Festung: Kiedy sporty kosztowały 20 szt. 3 zł, 10 szt. 1,50, to giewonty 20 szt. 4,60 - nawet była taka piosenka: "złoty pięćdziesiąt, złoty pięćdziesiat na sporty, gdybym miał więcej kupiłbym sobie giewonty, ale giewonty kosztują 4,60 a ja mam tylko, a ja mam tylko 1,50. 4,40 to kosztowały chyba silesie które moja babcia paliła. Giewonty mama, a ojciec extra mocne! Pozdrawiam niepalacy od 24 lat!
2014-03-11 10:05:51 (12 lat temu)
† Festung
+1 głosów:1
do † KazimierzP: Tak, to prawda. W nocy to sobie przypomniałem. Giewonty miały charakterystyczny, przyjemny aromat. Matka paliła płaskie, dziadek sporty, ja klubowe. Babcia, która nigdy nie paliła, póki co, żyła najdłużej - prawie 89 lat.
2014-03-11 11:16:39 (12 lat temu)
Interesująca historia, miło przeczytać o dawnych czasach
2014-03-11 13:07:03 (12 lat temu)
Neo[EZN]
Na stronie od 2001 wrzesień
24 lat 9 miesięcy 5 dni
Dodane: 10 marca 2014, godz. 21:56:03
Autor zdjęcia: Neo[EZN]
Rozmiar: 1550px x 1016px
Aparat: NIKON D800E
1 / 160sƒ / 8ISO 10024mm
2 pobrania
1951 odsłon
5.47 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Neo[EZN]
Obiekty widoczne na zdjęciu
trafostacje
Kiosk - transformator
więcej zdjęć (2)
ul. Pułaskiego Kazimierza, gen.
więcej zdjęć (3222)
Dawniej: Brüder Strasse
Pierwszy zapis o tej ulicy pochodzi z ok. 1370 r. kiedy to prowadziła do znajdującej się w końcowym jej odcinku szubienicy. Od tego urządzenia (najstarszego we Wrocławiu) nazywano tę ulicę Galgengasse - ul. Szubieniczną. Przez krótki czas nazywano ją także ul. Klasztorną od największej i najstarszej budowli czyli klasztoru Bonifratrów z pocz. XVIII w. rozbudowywanego w 1864 i 1895. W 1842 r. po likwidacji szubienicy zmieniono nazwę na Brüderstr., która przetrwała do 1945 r. W trakcie budowy Kolei Górnośląskiej ulica została nieznacznie skrócona lecz już w 1870 r. ponownie połączono ją z ul. Hubską tworząc przejazd pod torowiskiem. W drugiej połowie XIX w. powstała większość kamienic oraz zbudowano, a następnie na pocz. XX w. rozbudowano dworzec towarowy między linią kolejową i ul. Kościuszki - Güterbahnhof Breslau-Ost. W latach 1930-31 w jego pobliżu pod nr 46 wzniesiona została stacja transformatorowa autorstwa samego Richarda Konwiarza (autora proj. m.in. Stadionu Olimpijskiego, bunkra na pl. Strzegomskim i współautora proj. Hali Ludowej).

W 1945 r. ucierpiały kamienice nr 14, kamienice po zachodniej stronie od ul. Traugutta do narożnika z ul. Worcella, południowo-zachodni narożnik z ul. Komuny Paryskiej. oraz kamienice przy skrzyżowaniu z ul. Kościuszki. W latach 1993-94 pod nr 40-44 róg ul. Kościuszki wzniesiono blok będący początkiem planowanego ośmiobocznego placu. Pod koniec lat 90. uzupełniono zabudowę pod nr 14, jednak nie zawsze ulica była świadkiem pozytywnych działań. Początek XXI w. przyniósł największe od czasu wojny wyburzenia budynków. Najpierw rozebrano częściowo zawalone kamienice na północno-zachodnim rogu z ul. Worcella, a następnie w 2002 r. znikły z powierzchni ziemi kamienice z zachodniej strony ulicy od ul. Worcella do ul. Kościuszki oraz kamienica nr 67. Głównym powodem było planowane poszerzenie ulicy. Obecnie ulica nosi imię gen. Kazimierza Pułaskiego (1747-1779), uczestnika konfederacji barskiej, dowódcy legionu walczącego o niepodległość Stanów Zjednoczonych.