| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

Francuzi w obozie Sakrau

proszę czekać...

Wspomnienia

...Eventually, our train stopped near Breslau, Germany not that we knew this. By now, filled with fear and still unfed, we 30 men and boys stumbled off the train into Sakrau, a small forced-labor camp surrounded by 10-foot-tall, electric fences. French Foreign Legion officers, also prisoners and likely from Morocco, served as our willing guards. Called KAPO or Concentration Camp police, they spoke French and broken German, wore black suits, walked smartly, carried bamboo sticks and seemed not to mind their cruel work. Their first order was forcing us to strip so they could make sure that we weren't hiding jewelry or gold. Of course, I had nothing. Then they took our clothing, gave us striped uniforms and round hats, and sent us to disinfecting showers.

I'll never forget our first meal: Cooked pumpkin and other vegetables served so hot that the food burned our tongues. Three minutes after we sat down, the KAPO began yelling, "Razes! Razes! Razes!" or "Out! Out! Out!", and forced us out of the mess hall. Minutes later another group filed in, was forced to eat the same food off the same plates in the same amount of time. This would be the routine, day after day.

Hustled out of the mess hall, we were sent to sleeping rooms, each with three-level bunk beds, about 12 prisoners to a room, with a total of about 300 in the camp.

We didn't wait long to learn why we were there. The second morning we were sent into town to begin digging ditches along the street curb. We were never told what they were for. Perhaps for electrical wires? We never knew. German civilians drove and walked by but paid us no attention. If any had ever thought of helping us, the idea soon was dropped because their lives would have been in jeopardy.

So sure were we that we would die or be killed soon that we didn't bother tracking the days, the weeks or the months.

I'm guessing that I was forced to work at Sakrau for about six months. Then one morning, about 50 of us were called out of our barrack to line up and be counted. Signaling the guard with a clenched fist and his thumb, a German civilian selected 20 of us, me included. A head hunter, he wanted able-bodied men for a new assignment. The next day we were sent by train for seven hours, again having no idea of our destination: a huge steel mill in Czyniec (pronounced Trin-yets), Czechoslovakia.




...W końcu, nasz pociąg zatrzymał się w pobliżu Wrocławia, Niemcy myśleli że my o tym nie wiemy. W tej chwili, przeraziłem się,strażnik powiedział że mamy 30 mężczyzn i chłopców i skierował nas z pociągu do Sakrau, - mały obóz pracy przymusowej , ogrodzenia elektryczne. Legion funkcjonariuszy obozowych stanowili Francuzi , więźniowie to też Francuzi i prawdopodobnie z Maroka. Called kapo obozu i funkcyjnych, mówił po francusku i łamaną niemczyzną, nosił czarne ubrania, chodził elegancko, nosił kij z bambusa nie pamiętać ich ciężkiej pracy więźniów. Pierwszym celem funkcyjnych było zmuszenie nas do rozebrania się, aby mogli upewnić się, że nie ukrywamy biżuterii lub złota. Oczywiście, że nie miałem nic. Potem wzięli nasze ubrania, dałi nam pasiaki i okrągłe czapli, potem odesłali nas do łaźni celem dezynfekcji.

Nigdy nie zapomnę naszego pierwszego posiłku: Gotowane dynie i inne warzywa podawane tak gorąco, że żywność paliła nasze języki. Trzy minuty po tym, jak usiadło się do jedzenia, kapo zaczęli krzyczeć: "Razes! Razes! Razes!" lub "Out! Out! Out!" i wyrzucali nas z jadalni. Kilka minut później inna grupa więźniów zmuszona była jeść to samo jedzenie z tej samej miski w tym samym czasie co my. Byłby to rutyna, dzień po dniu.

Kapo z jadalni, skierowali nas do baraków, każda izba z trzema łóżkami piętrowymi w poziomie, około 12 więźniów do izbie, w sumie około 300 w obozie.

Nie długo trzeba było czekać, aby dowiedzieć się, dlaczego tam byliśmy. Na drugi rano zostaliśmy wysłani do miasta, aby rozpocząć kopanie rowów wzdłuż krawężnika ulicy. Nigdy nie wiedzieliśmy po co . Być może dla przewodów elektrycznych? Niemieckich cywilów widywaliśmy jak jechali lub chodzili, ale nie zwracali na nas żadnej uwagi. Jeśli kiedykolwiek któryś z nich myślał by nam pomagać , to pomysł ten szybko musiał być zarzucony , ponieważ ich życie byłoby zagrożone.

Tak więc na pewno byliśmy przekonani , że będziemy umierać lub zostaniemy zabici ale nie przeszkadzało to liczenia dni, tygodni lub miesięcy.

Zgaduję, że byłem zmuszony do pracy w Sakrau przez około sześć miesięcy. Pewnego ranka, około 50 z nas z baraku wezwano na liczenie. Sygnalizacyjny strażnik z zaciśniętą pięścią i kciukiem i niemiecki cywil wybrali 20 osób, łącznie ze mną. Komendant, chciał zdolnych ludzi do nowego zadania. Następnego dnia wywieziono nas pociągiem przez siedem godzin, znowu nie mając pojęcia o celu naszej podróży, była to olbrzymia huta w Czyniec (czyt. Trin-yets), Czechosłowacji.



Źródła:
http://www.chgs.umn.edu/histories/minnesotans/no133909/captured.html


Opracowanie i próba tłumaczenia :

kate16

Skomentuj artykuł
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: Piskorzowice Wrocław Hallera Legnica wieża otwock stacja galeria luxemburska galeria luxemburska tomaszów lubelski tomaszów lubelski galeria luxemburska galeria luxemburska polanki 119 Chwaliszewo Piastowska 56 Chwaliszewo 67 Chwaliszewo 67 ostromecko ostromecko duczki duczki duczki duczki kubalonka Długi targ 40 beczka istebna orle chrzelice kamienna kamienna kopernika kopernika ławy mięsne nowy dwór gdański rudłowo Goworó frombork