starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 8 głosów | średnia głosów: 5.47
Skomentuj zdjęcie
raczej sie nie zmienil
2014-12-29 21:11:01 (11 lat temu)
Na stronie od 2010 wrzesień
15 lat 7 miesięcy 12 dni
Dodane: 10 maja 2014, godz. 17:05:01
Autor zdjęcia: Paweł Witon (pawelw1)
Rozmiar: 1400px x 933px
Aparat: DMC-FS16
1 / 100sƒ / 9ISO 1005mm
7 pobrań
1107 odsłon
5.47 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Paweł Witon (pawelw1)
Obiekty widoczne na zdjęciu
ratusze
Urząd Miasta
więcej zdjęć (112)
Architekci: Alfred Böttcher, Richard Gaze
Zbudowano: 1923-1928
Dawniej: Hotel "Haus Oberschlesien"
Jest rok 1928. Gliwiczanie są świadkami otwarcia największego z hoteli w całym regionie. Haus Oberschlesien (Dom Górnośląski), którego potężną bryłę usytuowano przy głównej ulicy miasta, miał w swoim ówczesnym ogromie i nowoczesności symbolizować potęgę śląskiego przemysłu Główne wejście zrealizowano od strony dzisiejszej ulicy Wyszyńskiego, z tym że wtedy istniała tu zabudowa chroniąca przyjeżdżających gości od deszczu. Od strony ul. Zwycięstwa hotel prezentował się najokazalej – goście hotelowi mogli bowiem korzystać z kawiarni letniej usytuowanej przed budynkiem, tu ustawiano palmy i potężne kosze kwiatów a przejście z wnętrza hotelu do kawiarni ozdabiały arkady nawiązujące kształtem do wszystkich półkolistych okien parteru. Dziś w tym miejscu jest wybrukowany plac, pośrodku którego stoi fontanna gliwickich Tańczących Faunów. Na poziomie pierwszego piętra, nad arkadami, umieszczono potężny balkon, którego fragmenty możemy oglądać jeszcze dziś po obydwu stronach szklanej zabudowy wejścia.Istotnym zwieńczeniem budowli był wysoki i wielopoziomowy dach pokryty czerwoną dachówką. Nad ostatnim piątym piętrem na tle najwyższego z dachów umieszczono nie tylko nazwę hotelu, ale także potężną rzeźbę półleżącej kobiety, personifikację Germanii – symbolu Niemiec i całego narodu niemieckiego. Wraz
z 1945 rokiem nadszedł kres hotelu. Podpalony przez Rosjan płonął kilka dni z daleka obwieszczając wszystkim swą śmierć. Spłonęło całe wyposażenie, dzieła sztuki, dach, okna, boazerie ścian i wszystkie podłogi, stropy runęły w dół kończąc dzieło zniszczenia. Ale rzeźba na dachu ocalała. Kiedy w grudniu 1947 roku MRN w Gliwicach podjęła decyzję o odbudowie budynku, zaczęto szacować stan jego zniszczenia. Powołany w tym celu inż. arch. Tadeusz Teodorowicz – Todorowski ocenił go na 80%. Pierwszym powojennym lokatorem spalonego jeszcze budynku był Centralny Zarząd Przemysłu Hutniczego w Katowicach. W listopadzie 1954 roku przebudowa została zakończona i do nowego obiektu mogły się wprowadzić wszystkie wydziały Zarządu Miasta. Do tej pory zajmowały budynek obecnej Szkoły Muzycznej przy ul. Wieczorka oraz szereg innych lokali w mieście. Obok Zarządu Miasta i Powiatowej Rady Narodowej miejsce w nim znalazło też wiele instytucji Centralnego Zarządu Przemysłu Chemicznego w Gliwicach. Z tego to właśnie powodu ok. roku 1965 na dachu budynku pojawił się znany napis „CHEMIA ŻYWI LECZY BUDUJE”. Po politycznych przemianach roku 1989 cały budynek przeznaczono na potrzeby urzędników. W 1995 nastąpiła przebudowa całej elewacji frontowej budynku wraz z wejściem dla petentów. Efektem tej przebudowy jest zupełnie zmieniony jego wygląd - częściowo przeszklony parter i długie rury nośne sięgające dachu. Projekt przewidywał przeszklenie na całej wysokości budynku. Tę wysokość wskazują dziś dwie zardzewiałe rury, które miały w zamyśle autora projektu stanowić element nośny konstrukcji przeszklenia, a stały się głównym elementem „dekoracyjnym” budynku.

Na bazie artykułu Mariana Jabłońskiego "Frau Hubag na dachu i dwie rury dziś – historia budynku UM Gliwice" z Gazety Gliwickiej (30.03.11)
ul. Zwycięstwa
więcej zdjęć (1257)
Dawniej: Schützenstrasse, Wilhelmstrasse