| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

Pierwszy głośnik był w Rynku

proszę czekać...

Początki wrocławskiego radia.

Przez lata Radio stanowiło narzędzie propagandy. Bez względu na okres funkcjonowania, zabarwienie polityczne czy ustrój było, jest i będzie dla wielu takim właśnie narzędziem. Nie inaczej było w początkach radia na Dolnym Śląsku w 1945 tuż po zakończeniu bezpośrednich działań wojennych. Tu jednak pierwej priorytetem była polskość tych ziem i rola radia w utwierdzaniu nowych mieszkańców tych terenów, że są u siebie. Wiemy w jakim stanie wyglądał Wrocław, szczególnie jego południowe dzielnice gdzie znajdowała się i znajduje rozgłośnia radiowa. Wstępem do organizacji Polskiego Radia były radiowęzły miejskie organizowane spontanicznie, dużym wysiłkiem i praktycznie za darmo. Wtedy wystarczył jakiś kąt do spania i posiłek w pracy. Dochodziło także do dziwnych zdarzeń charakterystycznych dla powojennego Wrocławia. W samym mieście  po incydencie ostrzelania przez ubranych w radzieckie mundury osobników Dyrekcja Radia wystąpiła o dozbrojenie ochrony budynku. Pierwszym krokiem w radiofonizacji Wrocławia było drugie piętro jednej z kamienic w Rynku. Tam bowiem zainstalowano prowizoryczne studio spikerskie, do którego podłączony był głośnik zawieszony na zewnątrz. Nie było to jak łatwo się domyśleć radio, a jedynie miejsce w którym dla nielicznych akurat znajdujących się w Rynku serwowano mniej lub bardziej istotne komunikaty dotyczące sytuacji w mieście. Okraszano je polską muzyką tak by nie było wątpliwości co do charakteru i przyszłości samej rozgłośni i miasta. Mimo spontanicznej i niebezpiecznej pracy związanej z rozwijaniem radiofonii na terenie Wrocławia nie obyło się od jakże częstych wówczas incydentów dotyczących kradzieży sprzętu i niegospodarności przy powoływaniu instytucji. Także i tu szaber i prywata dały o sobie znać w imię przetrwania na Ziemiach Odzyskanych (kradzieże lamp, itd..). Początek profesjonalnego radia Wrocław datujemy na rok 1946, kiedy to w czerwcu tego roku przerobiono część wojskowej radiostacji znajdującej się w mieście na słabej mocy nadajnik o charakterze cywilnym. Zasięg tego nadajnika był niewielki, obejmował jednak całe miasto i okolice w promieniu ok. 25 km od centrum.
Oficjalna inaugurację rozpoczęła transmisja mszy świętej odprawionej 29 września 1946 roku w kościele św. Doroty i św. Stanisława. Z tej okazji na uroczystości związane  z otwarciem instytucji do miasta, do studia koncertowego Polskiego Radia przybyli dostojnicy państwowi z obecnym wtedy dyrektorem Polskiego Radia Wilhelmem Billigiem, wojewodą wrocławskim Stanisławem Piaskowskim i dyrektorem oddziału wrocławskiego Juliuszem Petrą. Podkreślano to wydarzenie jako najważniejsze w ówczesnej historii Polskiego Radia tuż po otwarciu masztu i nadajnika w podwarszawskim Raszynie.
Dziś może to dziwić w natłoku stacji radiowych goszczących obecnie w eterze, ale wtedy radio zasypane zostało masa listów z podziękowaniem i gratulacjami, że w końcu można było usłyszeć polski głos w eterze. To było pierwsze polskie słowo w eterze na terenie Ziem Odzyskanych. Dziś brzmi to patetycznie, jednak wtedy wywoływało prawdziwą i szczerą euforię na Dolnym Śląsku.
Kolejnym etapem w historii wrocławskiego radia był zakup profesjonalnej radiostacji o mocy 50 kilowatów w USA. Została ona następnie dostarczona naszym transatlantykiem SS „Batory” do Gdyni skąd pociągiem dotarła do Wrocławia. To był rok 1947, kiedy w prasie wychwalano pod niebiosa fakt zakupu oraz jakość sprowadzonego sprzętu ze Stanów. W prasie zagościły artykuły nadające olbrzymią rangę zakupowi i montażowi nowej wrocławskiej radiostacji. Porównywalna była do największego wtedy działającego w Polsce nadajnika w Raszynie. Jej moc była na tyle duża, że przewyższała niemieckie nadajniki i nie pozwalała się zagłuszyć. W rozgłośni zagościli wtedy uczestnicy III Walnego Związku Literatów jak również ówcześni dostojnicy państwowi w osobach marszałka Roli – Żymierskiego, Bolesława Bieruta, a także korpus dyplomatyczny reprezentowany przez ambasadorów ZSRR, Czechosłowacji i Jugosławii - był to dokładnie dzień 16 listopada 1947 roku. Budowa samej rozgłośni o elitarnym zasięgu i mocy nie załatwiała sprawy radiofonizacji tego fragmentu Ziem Odzyskanych. Należy pamiętać o znaczącym niedoborze wówczas odbiorników radiowych, jak również o tych które były uszkodzone i zniszczone podczas działań wojennych. Wyjściem z tej sytuacji była radiofonia przewodowa i budowa radiowęzłów dla jak największej liczby napływającej wciąż ze wschodu polskiej ludności a także autochtonów. Mimo olbrzymiego znaczenia, tego typu radiofonizacja szła opornie ze względu na ogrom zniszczeń i niedobór środków finansowych i technicznych do budowy sieci radiowęzłów. Perspektywa zbliżającej się szybkimi krokami Wystawy Ziem Odzyskanych nieco poprawiła intensywność prac, ale to nie było jeszcze to czego oczekiwaliby włodarze tak miejscy jak i w politycznej centrali, w Warszawie. Dominowały komunikaty Instytutu Ziem Zachodnich, muzyka polskich wykonawców oraz tak zwane „skrzynki poszukiwania rodzin”. Nie trudno się domyśleć, że pierwsze lata funkcjonowania radiowęzłów zdominowała propaganda charakterystyczna dla tamtego okresu, dopiero z czasem spektrum spraw poruszanych w eterze rozszerzyło się o bardziej swobodną publicystykę, reportaże, a nawet elementy krytyki.
Trwało to do 1949 roku, kiedy ostatnie elementy i tak ograniczonej swobody wypowiedzi zniknęły pod ciężarem siermiężnej propagandy socrealistycznej. Było to odzwierciedlenie zmian jakie zaszły w polskiej polityce po roku 1948 i przetasowaniach na szczytach władzy i w kadrze zarządzającej Polskim Radiem. Z pracy zwalniano sukcesywnie dziennikarzy o przedwojennym rodowodzie zastępując ich radiowymi politrukami bez doświadczenia, u których liczyła się tylko lojalność.
To krótkie podsumowanie początków Polskiego Radia we Wrocławiu dowodzi, jak ważnym w historii miasta i wciąż niedocenianym okresem w historii powojennego Wrocławia był rok 1948.

Bonczek/hydrofor group/2011 na podstawie „Kalendarzy Wrocławskich” oraz artykułu Pawła Szulca „Radiowe słupy graniczne” –  Pamięć i Przyszłość nr 1/2010

Skomentuj artykuł
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: Golub-Dobrzyń, ul. Chopina hutniczanka hutniczanka sosnowiec dworzec pkp ogarna Senatorska sosnowiec kilińskiego wisła kraków sosnowiec kilińskiego koziczyn pergola przy hali stulecia regimin Olszanka mława zwoleń pałac tiele wincklerów w miechowicach miechowice Prusa 63, Wrocław CZELADŹ WIOSENNA Mennonitenkirche gubin gubin Góra Tadeusza Kościuszki warszawa hoża Rychwał Rychwał Grochowy Siąszyce Siąszcye Krościenko plac miarki stary rynek łódź Katowice Katowice BIWAK TURYSTYCZNY